Czy się stoi, czy się leży - podwyżka się należy

1 sierpnia 2021, 23:10, Robert Bagiński
Nie brak ludzi złego charakteru, którzy uważają, że posłom nie należą się podwyżki. Wieszają psy na biednych parlamentarzystach, którzy poświęcają życie, by ułożyć je nam, choć nie mają o nim pojęcia. Program podwyżek dla polityków, to projekt wsparcia dla życiowych nieudaczników.

Był czas, że dla polityki ludzie byli gotowi poświęcić komfort życia, możliwość zarobkowania w dużych korporacjach, a nawet życie rodzinne. To jednak przeszłość, ponieważ politycy, których znam, to jedna z niewielu grup społeczno-zawodowych, która jest w centrum społecznej uwagi, chociaż potrafi bardzo niewiele. Sportowiec, znany aktor lub skuteczny biznesmen, musi się czymś wykazać, żeby pokazywano go w mediach. Poseł lub senator nie musi nic, wystarczy, że jest. W ten sposób można sobie coś kompensować, ale przyjdzie czas na konfrontację z normalnym życiem.

Ktoś powie, że mają duże doświadczenie parlamentarne. W rzeczywistości jest to miejsce, w które zabrnęli, a z którego nie ma już powrotu, bo takie predyspozycje nie są do niczego na rynku pracy potrzebne. Nie znam porządnej firmy, która chciałaby zatrudnić kogoś ze względu na doświadczenie w Sejmie lub Senacie. Osobiście uważam, że w CV musi to wyglądać obciachowo. Jeśli ktoś przez 8 lub 12 lat zajmował się zawodowo tylko polityką, to przebranżowienie się i nauczenie czegoś nowego, graniczy z cudem. Mamy w Gorzowie oraz Lubuskiem dosyć przykładów byłych parlamentarzystów, którzy polityki trzymają się koniuszkami palców, bo nic innego robić nie potrafią.

Karmią się iluzją, że uchwalając ustawy, rozumieją świat, który w czasach pandemii ucieka nawet tęgim głowom z międzynarodowych korporacji. Uświadomienie sobie, że poza polityką niczego nie potrafią i niczego tam już nie dokonają, musi być dla nich dojmujące. Łatwiej chętnego nauczyć, niż umierającego zachęcić – po więcej niż dwóch kadencjach w parlamencie, zawodowo polityk nic nie znaczy i nic nie potrafi. To nie jest tak, że Polska, region czy Gorzów funkcjonuje dzięki politykom, bo jest odwrotnie – nasi politycy funkcjonują dzięki państwu i jego strukturom. Dla nich wskazówki zegara poruszają się szybciej, bo poza polityką takich pieniędzy nie zarobią nigdzie.

Przejaskrawiam, ale najbardziej powinna ująć nas teza, że od kilkunastu lat do Sejmu i Senatu przychodzą najgorsi, a nie najlepsi. Zdolni, pomysłowi, z wiedzą i znający świat, decydują się na kariery poza polityką – w prywatnym biznesie, korporacjach oraz na uczelniach. Służby państwu podejmują się cwaniacy, gawędziarze i pięknoduchy. To krzywdzące dla wspaniałych wyjątków, ale co do zasady widzimy głównie selekcję negatywną. Pułapka polega na tym, że partyjne procedury nie honorują zdolnych, obytych w świecie i biznesie, a przede wszystkim - myślących samodzielnie, ale miernych, wiernych i biernych.

I teraz te podwyżki dla polityków. Kolejny duży program socjalny dla osób wykluczonych społecznie. Bez polityki i udzielonej im podwyżki, byliby skazani na udawanie statusu. Teraz mogą zaszaleć, ale za dwa lata wielu z nich dotkną problemy ze znalezieniem pracy. Nie znają świata, w którym liczy się kreatywność, zdolności, praktyczna wiedza oraz świadomość ciągłych zmian i konieczność permanentnej nauki. Błyszczą jak sztuczne złoto. Ich wersje demo przed wyborami wyglądały przyzwoicie, ale elektorskie oryginały w znacznej większości okazują się bublami. Nigdy nie dotrą tam, gdzie większość tych, którzy oddali na nich głosy.

Każdy akapit tego felietonu przesiąknięty jest osobistą obserwacją, doświadczeniem pracy w kancelarii premiera, ministerstwie oraz innych instytucjach, a także osobistą znajomością większości lubuskich polityków. Wielu z nich cenię oraz podziwiam, większości jednak współczuję. Każdemu powtarzam: istnieje świat poza i bez polityki. Politycy zarabiają za dużo! To teza nieprawdziwa i niesprawiedliwa. Można w nich walić na odlew, ale jeśli podwyżki pensji zachęcą do zaangażowania się, chociaż kilku lub kilkunastu zdolnych, to było warto. Póki co, akcja z podwyżkami to hucpa i wsparcie dla nieudaczników, choć udało się stworzyć narrację, że to godne wynagradzanie elit.


Podziel się


Komentarze


Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości