Wiadomości

Kierowniczka USC w Gorzowie nie wykonała wyroku sądu. Interweniował Rzecznik Praw Obywatelskich

3 maja 2026, 17:45, Anna Kluwak
fot. Urząd Miasta Gorzowa
Kierowniczka Urzędu Stanu Cywilnego w Gorzowie odmówiła wykonania prawomocnego wyroku sądu dotyczącego płci i imienia mieszkanki. Urzędniczka dwukrotnie odesłała dokumenty do sądu. Rzecznik Praw Obywatelskich interweniował u prezydenta Gorzowa Jacka Wójcickiego, bo uznał działanie urzędniczki za bezprawne. Miasto przyznaje jedynie, że sprawa jest obecnie przedmiotem analizy i wyjaśnień.

Kierownik Urzędu Stanu Cywilnego w Gorzowie Mirosława Winnicka odmówiła wykonania prawomocnego postanowienia Sądu Rejonowego dla Krakowa-Krowodrzy z 15 września 2025 roku. Orzeczenie dotyczyło sprostowania aktu urodzenia mieszkanki co do płci oraz pierwszego imienia. Mimo że wyrok był prawomocny, urzędniczka dwukrotnie odesłała dokumenty do sądu.

Winnicka twierdziła, że orzeczenie posiada wadę prawną, bo jej zdaniem sprawa zmiany imienia powinna toczyć się trybem administracyjnym w urzędzie, a nie przed sądem. Sędziowie musieli ponownie przesyłać dokumenty do Gorzowa z jasnym wyjaśnieniem: orzeczenie jest wiążące i podlega wykonaniu w takim kształcie, w jakim zostało wydane.

Dalsza część artykułu pod reklamą
REKLAMA

Rzecznik Praw Obywatelskich: To złamanie prawa

Działaniem kierownik USC w Gorzowie zajął się Rzecznik Praw Obywatelskich. Zastępca RPO Adam Krzywoń w piśmie do prezydenta Jacka Wójcickiego nie zostawił na urzędnikach suchej nitki. Rzecznik stwierdził, że kierownik USC nie ma żadnych uprawnień do merytorycznego badania poprawności orzeczeń sądowych ani ich kwestionowania. Jako organ administracji publicznej ma obowiązek wykonać wyrok niezwłocznie.

- Subiektywna ocena pracownika organu, sprzeczna z treścią wydanego orzeczenia, nie może być przesłanką odmowy wykonania czynności urzędowej - podkreśla Adam Krzywoń.

Działanie Mirosławy Winnickiej uznano za bezpośrednie naruszenie prawa obywatelki do załatwienia sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki.

Widzisz coś nietypowego lub masz sprawę z Gorzowa?

Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.

Alina Czyżewska: W urzędzie nie ma klauzuli sumienia

Sprawę nagłośniła społeczniczka i pogromczyni biurokracji Alina Czyżewska. - Mój rodzinny Gorzów  znowu słynny. W urzędach nie obowiązuje klauzula sumienia ani inne takie wymysły. Subiektywna ocena pracownika organu, sprzeczna z treścią wydanego orzeczenia, nie może być przesłanką odmowy wykonania czynności urzędowej - skomentowała społeczniczka Alina Czyżewska.

Podkreśliła, że urzędnik ma służyć obywatelowi i przestrzegać prawa, a nie stawiać swoje poglądy ponad wyrokami niezawisłych sądów.

RPO: Miesiące bez dokumentów i w stresie

Jak podkreśla Rzecznik Praw Obywatelskich, przez upór kierowniczki USC kobieta nie mogła uzyskać odpisu aktu urodzenia ze zmienionymi danymi, co zablokowało jej możliwość wyrobienia nowego dowodu osobistego i innych dokumentów tożsamości.

RPO alarmuje, że utrzymywanie w rejestrach danych niezgodnych z wyrokiem sądu naruszyło godność osobistą mieszkanki, wywołało u niej poczucie bezradności i ogromny stres. Zastępca Rzecznika Praw Obywatelskich domaga się teraz od prezydenta Gorzowa informacji, czy zmiany zostały już naniesione oraz żąda wydania wytycznych dla USC w Gorzowie, aby podobna samowola urzędnicza nigdy więcej się nie powtórzyła.

Czy prezydent Gorzowa wyciągnie konsekwencje wobec urzędniczki?

W związku z bulwersującymi ustaleniami Rzecznika Praw Obywatelskich, redakcja portalu gorzowianin.com wysłała pytania do Urzędu Miasta Gorzowa. Zapytaliśmy wprost, na jakiej podstawie prawnej Mirosława Winnicka recenzowała wyrok sądu oraz czy prezydent Jacek Wójcicki wyciągnie wobec urzędniczki konsekwencje służbowe.

Zapytaliśmy się również czy urzędniczka konsultowała swoje wcześniejsze wypowiedzi medialne z urzędem. Mirosława Winnicka w rozmowie z portalem egorzowska stwierdziła, że wpisy Aliny Czyżewskiej to "brak wiedzy o zdarzeniu i nakręcanie spirali nienawiści", a pisanie o klauzuli sumienia w urzędzie nazwała "niezłym odlotem".

Odpowiedź, którą otrzymaliśmy od rzecznika Wiesława Ciepieli, jest wymijająca i nie odnosi się merytorycznie do żadnego z powyższych punktów. Urzędnicy, zamiast odpowiedzieć na zarzuty o bezprawne działanie, zasłaniają się analizami i wyjaśnieniami.

- Sprawa jest obecnie przedmiotem analizy i wyjaśnień na poziomie Urzędu Miasta. W związku z wystąpieniem Biura Rzecznika Praw Obywatelskich prowadzona jest weryfikacja okoliczności tej sprawy, w tym przebiegu postępowania oraz podstaw prawnych podejmowanych działań. Do czasu jej zakończenia nie jest zasadne formułowanie jednoznacznych ocen ani rozstrzygnięć. Jednocześnie zwracamy uwagę, że część przedstawionych pytań zawiera założenia o charakterze ocennym. Na tym etapie nie znajdują one potwierdzenia w zakończonym postępowaniu wyjaśniającym, dlatego nie będą przez nas komentowane - komentuje Wiesław Ciepiela, rzecznik prasowy Urzędu Miasta Gorzowa.


Podziel się

Komentarze

Zobacz, jak wygląda Gorzów teraz – kamera na żywo

Vmedia

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości