Wiadomości

Mieszkańcy krytykowali oznakowanie Dąbrowskiego. Miejski inżynier ruchu: To typowo gorzowskie

4 maja 2026, 12:24, Anna Kluwak
Ulica Dąbrowskiego w Gorzowie po korektach oznakowania. Widok na pas rowerowy i śluzę, które inżynier ruchu uznał za docelowe rozwiązanie mimo krytyki.
fot. Weronika Jaworska
Miejski inżynier ruchu odpiera zarzuty dotyczące chaosu na ulicy Dąbrowskiego. Choć nowe oznakowanie i nagłe zmiany na jezdni wywołały ogromną falę krytyki wśród mieszkańcow, Rafał Krajczyński twierdzi, że burza w internecie to zjawisko typowo gorzowskie. Miasto przyznaje, że obecne rozwiązanie jest docelowe, a Gorzowianie mają się do niego przyzwyczaić.

W marcu na ulicy Dąbrowskiego wprowadzono zmiany w organizacji ruchu, które od pierwszego dnia wywołały falę krytyki wśród mieszkańców Gorzowa. Na jezdni wymalowano śluzę rowerową kosztem pasa dla samochodów. Gorzowianie w setkach komentarzy punktowali absurdalność tego rozwiązania, ostrzegając przed korkami sięgającymi ulicy Borowskiego. Sytuacja była na tyle poważna, doszło nawet do zablokowania wyjazdu wozom strażackim z jednostki JRG2.

Pod naciskiem opinii publicznej i po wizjach lokalnych z policją, magistrat zdecydował o zmianie koncepcji. Pod koniec kwietnia na Dąbrowskiego palnik i frezarka poszły w ruch, aby usunąć najbardziej kontrowersyjne fragmenty oznakowania, w tym tzw. martwe pola. Choć urzędnicy skorygowali linie, sam pas dla rowerzystów pozostał na środku jezdni.

Dalsza część artykułu pod reklamą
REKLAMA

Krajczyński: To jest typowo gorzowskie narzekanie

Mimo tych poprawek, miejski inżynier ruchu uważa, że to nie projekt był problemem, a podejście Gorzowian do nowości. Na antenie Radia Gorzów Rafał Krajczyński odniósł się do głosów oburzenia mieszkańców.

- Generalnie, jeżeli chodzi o rozwiązania w zakresie inżynierii ruchu, to mam wrażenie, że wszyscy są specjalistami, wszyscy się na tym doskonale znają i komentują to z dużym polotem i łatwością. Generalnie ta burza była wyłącznie w internecie, bo tam jest najwygodniej i najszybciej napisać. Natomiast jest to po prostu takie typowo gorzowskie. Tylko przypomnę sytuację z rondem Santockim, gdzie również był bardzo duży hejt, jeżeli chodzi o sytuację ruchową przede wszystkim - stwierdził na antenie Radia Gorzów Rafał Krajczyński, miejski inżynier ruchu.

Krajczyński podkreślił, że nikt z krytykujących nie pofatygował się do biura, aby merytorycznie porozmawiać o rozwiązaniu.

Widzisz coś nietypowego lub masz sprawę z Gorzowa?

Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.

Błędy malarskie na Dąbrowskiego do poprawki

Urzędnik przyznał jednak, że to jeszcze nie koniec prac na tym odcinku. Choć koncepcja jest już ostateczna, wykonawca musi wrócić na miejsce.

- Muszę tutaj przyznać, że tam pewne błędy malarskie nastąpiły i tam mogą się pojawić malarze, bo lekkie korekty, jeszcze tam brakuje dwóch strzałek wymalowanych - przyznał Rafał Krajczyński.

Rowerzystów widać rzadko, ale mieszkańcy mają się przyzwyczaić

Urzędnicy przekonują, że pas rowerowy na ulicy Dąbrowskiego to nowoczesność, którą Gorzów musi zaakceptować. Mimo że rowerzystów w tym miejscu widać rzadko, a kierowcy uważają rozwiązanie za bezsensowne, miasto nie zamierza się wycofywać. Zdaniem inżyniera ruchu każda nowość w mieście jest początkowo negowana, a po kilku tygodniach mieszkańcy przestają narzekać.


Podziel się

Komentarze

Elvis
Zobacz, jak wygląda Gorzów teraz – kamera na żywo

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości