W Sądzie Okręgowym w Gorzowie trwa proces w sprawie Waldemara G., byłego dyrektora Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego w Lubuskim Urzędzie Wojewódzkim oraz Patryka M. i Dariusza M., dwóch przedsiębiorców ze Słońska.
Sprawa dotyczy wydarzeń z czasów pandemii COVID-19. Między 2020 a 2022 rokiem Lubuski Urząd Wojewódzki w Gorzowie zawarł 13 umów na zakup środków ochrony indywidualnej: masek, rękawiczek, półmasek i kombinezonów. Wartość zamówień wyniosła 3 695 298,56 zł. Według prokuratury, Waldemar G. miał kierować zamówienia do firm powiązanych z przedsiębiorcami, a w zamian przyjmować korzyści majątkowe: gotówkę, materiały budowlane, sprzęt i darmowe pobyty w apartamentach. Całej trójce grozi od 1 do 10 lat więzienia. Wszyscy nie przyznają się do winy.
Proces w sprawie tzw. "afery covidowej" zbliża się do końca. We wtorek 12 maja przed sądem swoje zeznania składał jeden z byłych pracowników urzędu, podwładny dyrektora Waldemara G., który w czasie pandemii zajmował się obsługą zamówień.
Marek K. ujawnił przed sądem, że procedura wyboru dostawców maseczek i rękawic była sterowana ręcznie, a rola pracowników ograniczała się do wykonywania poleceń przełożonego.
- Dostałem na karteczce od pana dyrektora adres mailowy, żeby dołączyć konkretną firmę. Nie wyszukiwałem tych podmiotów sam i nie szukałem z nimi kontaktu - zeznał świadek.
Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.
Według jego relacji, Waldemar G. narzucił urzędnikom interpretację, że urząd ma najpierw kupować towar na wolnym rynku, a do darmowych rezerw państwowych zgłaszać się tylko w przypadku braku towaru. Prokuratura ustaliła, że było to działanie na szkodę budżetu państwa, ponieważ identyczny asortyment był dostępny bezpłatnie w magazynach Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych.
Przed Sądem Okręgowym w Gorzowie zeznawała również Izabela S., właścicielka firmy, która w 2021 roku dostarczała środki ochrony osobistej do urzędu. Prokuratura odczytała zapisy z jej telefonu, w których pisała do oskarżonego przedsiębiorcy: "Waldek i Ron będzie musiał kupić" oraz "Mam nadzieję, że Waldek zatwierdzi wszystko". Izabela S. twierdziła przed sądem, że sformułowania te są wyrwane z kontekstu i nie pamięta dokładnie, o kogo chodziło.
Świadek przyznała jednak, że była z dyrektorem na "ty", a oferty przynosiła mu osobiście do gabinetu. Jej firma, początkowo zajmująca się nieruchomościami, nagle zaczęła handlować maseczkami i wyrobami medycznymi, bo "widziała w tym potencjał". Świadek podkreśliła, że urząd był jej największym kontrahentem, a płatności były realizowane błyskawicznie - pieniądze na konto wpływały w kilka dni po wystawieniu faktury.
Do zarzutów korupcyjnych odniósł się oskarżony przedsiębiorca Patryk M. Zaprzeczył, jakoby kwota 12 500 zł przekazana na instalację fotowoltaiczną w domu Waldemara G. była łapówką. Przekonywał sąd, że była to jedynie pomoc w rozliczeniu z monterem, ponieważ dyrektor "z powodu nawału pracy nie miał czasu wpłacić środków do banku".
- Waldemar G. wskazał, że z uwagi na dużą ilość obowiązków nie ma kiedy wpłacić środków, dlatego poprosił mnie o odebranie od niego pieniędzy i przekazanie wykonawcy - tłumaczył oskarżony.
Oskarżony przedstawił własne wyliczenia, z których wynikało, że urząd dzięki jego dostawom "zaoszczędził" 1,72 mln zł względem cen w agencji rządowej. Patryk M. twierdził również, że towar dostarczany przez jego firmy był lepszej jakości niż ten, którym dysponowały rezerwy strategiczne.
Proces ruszył 18 września 2025 roku pod przewodnictwem sędziego Rafała Kierzynki. Wyrok w tej głośnej sprawie może zapaść we wtorek 7 lipca, kiedy planowane są przesłuchania ostatnich świadków.
|
Twoje najpiękniejsze wspomnienia w dźwiękach rocka
19 maja 2026
kup bilet |
|
JUBILEUSZOWY KONCERT Z OKAZJI 55-LECIA PRACY ARTYSTYCZNEJ
7 czerwca 2026
kup bilet |
|
TRASA JUBILEUSZOWA (5-LECIE)
24 maja 2026
kup bilet |
|
Eleni z zespołem - Jubileusz 50-lecia!
18 maja 2026
kup bilet |