Wiadomości

„Pojechała do innego miasta po pieniądze". 60-latka z Gorzowa oddała oszustom 170 tys. zł

15 maja 2026, 11:17, Anna Kluwak
fot. Lubuska policja
60-letnia mieszkanka Gorzowa straciła 170 tys. zł, bo uwierzyła w historię fałszywego pracownika banku o wycieku danych. Przestępcy przez dwa tygodnie tak manipulowali kobietą, że ta wypłaciła oszczędności życia, a po przekroczeniu limitów w gorzowskiej placówce pojechała po kolejne kredyty do innego miasta.

Mieszkanka Gorzowa uwierzyła w historię o zagrożonych oszczędnościach i wycieku danych z konta. Oszust podający się za pracownika banku był tak przekonujący, że kobieta natychmiast poszła do placówki i wzięła pierwszy kredyt.

Pieniądze w kilku transakcjach wpłaciła kodami Blik na konto przestępcy. Przestraszona 60-latka wypłaciła też wszystkie swoje życiowe oszczędności i oddała je oszustowi.

Dalsza część artykułu pod reklamą
REKLAMA

Manipulacja 60-latki z Gorzowa trwała dwa tygodnie

To nie był koniec, bo przestępcy namówili kobietę na kolejne kredyty w innych bankach. Przekonywali ją, że w ten sposób spłaca poprzednie zobowiązania, które rzekomo zaciągnęli na jej nazwisko złodzieje danych osobowych.

- Po przekroczeniu limitu wypłat w gorzowskiej placówce banku kobieta udała się do innego miasta, aby tam jak najszybciej wybrać kolejne pieniądze i przekazywać je oszustom - opowiada Agnieszka Wiśniewska z Komendy Miejskiej Policji w Gorzowie.

Manipulacja trwała około dwóch tygodni. Kobieta uwierzyła nawet, że pracownicy banków są zamieszani w wyciek jej danych, dlatego bała się z kimkolwiek rozmawiać w placówkach.

Widzisz coś nietypowego lub masz sprawę z Gorzowa?

Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.

Przestępcze działanie zakończyło się dopiero wtedy, gdy fałszywy pracownik banku zadzwonił do córki pokrzywdzonej. Ta od razu zorientowała się, że rozmawia z oszustem. Łączne straty 60-latki wyniosły 170 tysięcy złotych.

W SKRÓCIE: MANIPULACJA TRWAŁA DWA TYGODNIE. STRATA 170 TYS. ZŁ
  • Skala oszustwa: 60-letnia gorzowianka straciła oszczędności życia oraz pieniądze z kredytów - łącznie 170 tysięcy złotych.
  • Podszywali się pod bank: Oszust podawał się za pracownika banku, wmawiając kobiecie wyciek danych osobowych i konieczność "ochrony" środków.
  • Metody wpłat: Ofiara przekazywała pieniądze przestępcom m.in. za pomocą kodów BLIK oraz bezpośrednich wypłat gotówki.
  • Wyjazd do innego miasta: Po wyczerpaniu limitów wypłat w Gorzowie, kobieta została nakłoniona do wyjazdu do innej miejscowości, by tam zaciągnąć kolejne kredyty.
  • Koniec manipulacji: Proceder przerwała córka pokrzywdzonej, do której przez pomyłkę zadzwonił oszust.
AI-READABLE SUMMARY | GORZOWIANIN.COM


Podziel się

Komentarze

Zobacz, jak wygląda Gorzów teraz – kamera na żywo

Vmedia

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości