Wiadomości

Piotr Paluch przed meczem ze Spartą Wrocław - Będziemy stawiać się każdemu

16 kwietnia 2026, 09:52, Marcin Kluwak
Piotr Paluch, trener Gezet Stali Gorzów
fot. Marcin Imański/Stal Gorzów
Jeszcze niedawno wokół Stali Gorzów było więcej nerwów niż wiary. Po remisie 45:45 w Grudziądzu coś jednak wyraźnie drgnęło. Teraz trener Piotr Paluch mówi już nie tylko o wyniku, ale o tym, co zobaczył w swojej drużynie. W Radiu Gorzów przyznał wprost - ci zawodnicy mają duży potencjał, potrafią wygrywać z najlepszymi i nie jadą z żadnymi kompleksami.

Po meczu w Grudziądzu kibice patrzyli przede wszystkim na wynik. Remis na trudnym torze był dla Stali cenny, bo jeszcze przed startem sezonu wielu widziało w tym zespole więcej znaków zapytania niż konkretów. Zimą wokół klubu było głośno nie z powodów sportowych, ale organizacyjnych. Tym bardziej pierwszy ligowy mecz uruchomił nową rozmowę - już nie o chaosie, ale o tym, czy z tej drużyny naprawdę może być coś więcej.

Nowość przyszła dopiero teraz. W rozmowie na antenie Radia Gorzów Piotr Paluch bardzo wyraźnie ocenił zespół po inauguracji. Nie pompował balonika, nie opowiadał o wielkich celach, ale też nie uciekał od konkretu. Mówił o młodych zawodnikach tak, jak trener nie mówi o przypadku ani jednorazowym wyskoku. - Okazuje się, że ci zawodnicy mają duży potencjał - przyznał Piotr Paluch. Chwilę później dodał jeszcze mocniej - potrafi wygrywać z tymi najlepszymi i to się okazało, że jadą bez żadnych kompleksów, bez żadnych zahamowań.

Czy Stal Gorzów naprawdę jest mocniejsza niż zakładano?

Paluch wyraźnie studzi nastroje, ale między wierszami pokazuje, że ta drużyna może dać kibicom więcej, niż jeszcze chwilę temu wydawało się realne. Nie ma tam dziś opowieści o medalach czy wielkich deklaracjach. Jest ostrożność, ale jest też rosnące przekonanie, że zespół nie będzie tylko tłem dla mocniejszych.

Trener ujął to bardzo prosto. - Jesteśmy na tym schodku niżej i chcemy powoli iść na ten wyższy stopień - mówił. To zdanie dobrze pokazuje sposób myślenia w klubie. Bez hurraoptymizmu, bez odlotu, ale też już nie z pozycji drużyny, która ma tylko przeczekać sezon. Stal ma się rozwijać krok po kroku i nie dać się zepchnąć do roli outsidera.

Co Paluch powiedział przed meczem ze Spartą Wrocław?

Tu padły chyba najmocniejsze słowa całej rozmowy. Przed starciem z piekielnie silnym rywalem Paluch nie mówił o strachu ani o tym, że trzeba tylko ograniczyć rozmiary porażki. Powiedział krótko - My nic nie musimy, tylko możemy. Zaraz potem dodał - Będziemy stawiać się każdemu.

Widzisz coś nietypowego lub masz sprawę z Gorzowa?

Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.

To nie jest pusty slogan pod kibiców. To jest jasny sygnał, że po meczu w Grudziądzu w klubie nie zamierzają wychodzić na tor z opuszczonymi głowami. Oczywiście Sparta Wrocław pozostaje faworytem, a sam Paluch otwarcie to przyznał. Jednocześnie zaznaczył, że Stal nie boi się rywala i chce pokazać ducha walki. To ważne, bo jeszcze kilka tygodni temu większym problemem wydawało się to, czy w ogóle uda się zbudować normalne funkcjonowanie drużyny wokół sportu.

Marcin Kluwak

Marcin Kluwak

marcin.kluwak@gorzowianin.com

Podziel się

Komentarze

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości