Advertisement

Nieświęte oburzenie w sprawie pieniędzy dla Katedry

27 marca 2021, 23:12, Robert Bagiński, nadwarta.blogspot.com
Mógłbym z prądem i pod publikę. W mig znalazłbym argumenty, które z katedralnego wniosku o prawie dodatkowy milion, zrobiłyby zero. W krajobrazie wszechobecnej betonozy Katedra wciąż pozostaje obiektem najważniejszym w Gorzowie. Mało ludzi myśli tym torem i winny temu jest Kościół oraz jego przedstawiciele.

Czytając komentarze w lokalnych mediach, można nawet nieźle się nabrać, że pieniądze nie zostaną przekazane. Te opinie mają swoją wagę, ale dla prezydenta oraz proboszcza, nie mają niestety żadnego znaczenia i są bladym tłem do tego, co zostało postanowione. Na naszych oczach rysuje się scenariusz wyjątkowo przewidywalny. Ośmielam się napisać to, co wielu boi się powiedzieć głośno: ten obiekt wart jest każdych dodatkowych pieniędzy, nawet gdyby miały tam popłynąć kosztem innych działań. Przecieram oczy ze zdumienia, dziwiąc się postawie tych, którzy zachowują się tak, jakby nie przeprowadzali nigdy remontu – czasem wymiana okna przybiera postać przebudowy połowy domu.

Ze strony Kościoła zabrakło dwóch stwierdzeń: prosimy o te pieniądze oraz nie mamy nic do ukrycia. Wierzący i duchowieństwo, mogą się zżymać na internetowy hejt w tej sprawie, ale powinni też rozumieć racje tych, którzy nie podzielają ich wartości oraz priorytetów. Prosząc o więcej pieniędzy, bez pokazania, na co wydano wcześniej przekazane środki, proboszcz gorzowskiej Katedry gwałci inteligencję mieszkańców. Należałoby rychło pokazać dotychczasowe wydatki, by przygasł blask krytyków, którzy słusznie doszukują się bezobjawowej transparentności Kościoła. Nie inaczej prezydent Wójcicki, który staje się żyrantem postawy proboszcza. Gdyby szukać dziury w całym, można zacząć snuć nici podejrzeń, że chodzi tylko o politykę i przyszłe wybory.

Licząc ostrożnie, remont Katedry kosztował ponad dwadzieścia milionów. Nie podoba mi się jej wnętrze, umeblowanie à la IKEA oraz zamordowanie jej gotyckiego ducha, ale stawianie tezy o nieprawidłowościach, jest niesprawiedliwe. Chodzi o kruchość argumentu, że wyszło zbyt drogo. Na tym paliwie można jechać z dyskusją długo, ale tylko do momentu, gdy przypomnimy sobie, że budowa Filharmonii Gorzowskiej została wyceniona na sześćdziesiąt milionów, a skończyło się na ponad stu trzydziestu. Kosztorys na rozbudowę stadionu żużlowego opiewał na kwotę dwudziestu milionów, a skończyło się na czterdziestu. Albo z innej beczki. Kantata gorzowska od Piotra Rubika kosztowała Gorzów sześćset tysięcy i mało kto wie, że kiedykolwiek powstała, a jeszcze mniej ją słyszało. Gołym okiem widać, że 900 tysięcy na dokończenie remontu Katedry, to przy powyższych – nic nieznacząca kwota na rzecz ważnego dla wszystkich zabytku.

Krytyka Kościoła i jego przedstawicieli jest uzasadniona. Duchowni mają czarny pas w rozmydlaniu spraw i uzależnianiu od siebie polityków. Jeśli prezydent podpisze czek, ale nie zażąda sprawozdania z wydatków, odbije mu się to czkawka. Sugeruję proboszczowi, by mieszkańców zaczął traktować poważnie, nawet jeśli pozytywnej decyzji radnych jest pewien. Po co wysyłać im dwa nagie miecze, dogadując się pod stołem z politykami, skoro można wysłać słowa pokory i wdzięczności.


Podziel się


Komentarze


Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości


x