Wiadomości

Gwałt na drodze z Gorzowa do Wojcieszyc? Policja: Brak pokrzywdzonej, post zniknął

19 maja 2026, 15:21, Anna Kluwak
fot. Anna Kluwak
Na Facebooku pojawił się anonimowy wpis o rzekomym gwałcie, do którego miało dojść na polnej drodze z Gorzowa do Wojcieszyc. Sprawą natychmiast zajęli się policjanci, jednak finał historii okazał się kompletnie zaskakujący. Autorka internetowej relacji odmówiła funkcjonariuszom podania danych personalnych rzekomej poszkodowanej. Policjanci na ten moment nie potwierdzają, że do takiego zdarzenia w ogóle doszło, a post po kilku godzinach nagle zniknął z sieci.

We wtorkowy poranek 19 maja na lokalnej grupie na Facebooku "Gorzów rozmowy o wszystkim" pojawił się anonimowy, dramatyczny wpis. Autorka twierdziła, że pisze ku przestrodze i za zgodą ofiary przestępstwa. Do brutalnego napadu miało dojść w niedzielę 17 maja na polnej ścieżce prowadzącej z Gorzowa od strony ul. Bora-Komorowskiego w kierunku Wojcieszyc.

Z wpisu wynikało, że poszkodowana kobieta padła ofiarą gwałtu. Napastnik miał poruszać się na rowerze, jechać od strony ul. Sosabowskiego lub ul. Bora-Komorowskiego i być ubranym w ciemną, prawdopodobnie czarną kurtkę oraz czapkę. Autorka posta opisała, że mężczyzna uderzył ofiarę od tyłu w głowę, najprawdopodobniej pompką rowerową.

Dalsza część artykułu pod reklamą
REKLAMA

Wpis lotem błyskawicy rozniósł się po sieci, wywołując olbrzymie poruszenie. Autorka posta zarzuciła również bezduszność policjantom z komisariatu przy ul. Zygalskiego oraz komendy przy ul. Wyszyńskiego, którzy mieli odmawiać przyjęcia zgłoszenia i odsyłać ją z kwitkiem.

Zna ewentualną ofiarę, ale policji jej nie wskaże

Informacje wywołały natychmiastową reakcję gorzowskich funkcjonariuszy, którzy sami skontaktowali się z kobietą. Finał tej historii okazał się jednak kompletnie zaskakujący i niezrozumiały dla samych policjantów. Okazało się, że autorka internetowego wpisu nie jest osobą pokrzywdzoną, ani nawet bezpośrednim świadkiem. Co więcej, odmówiła podania danych rzekomej ofiary.

- Na komendzie pojawiła się kobieta, która nie jest pokrzywdzoną, ale zna tylko relację. Kobieta podczas rozmowy z policjantami przyznała, że wie, kto jest rzekomą ofiarą, ale stwierdziła, że funkcjonariuszom tego nie powie. Dlatego na ten moment nie potwierdzamy, że doszło do takiego zdarzenia - tłumaczy Grzegorz Jaroszewicz, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Gorzowie.

Widzisz coś nietypowego lub masz sprawę z Gorzowa?

Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.

Policja nie potwierdza gwałtu. Post nagle zniknął z sieci

Gorzowscy policjanci od wtorkowego poranka odbierali dziesiątki telefonów od dziennikarzy nie tylko z Gorzowa, ale również z całej Polski. Funkcjonariusze podchodzą do sprawy z ogromną ostrożnością, jednak na ten moment nie ma żadnych podstaw, aby twierdzić, że do jakiegokolwiek przestępstwa w ogóle doszło.

- Mówimy tutaj o bardzo poważnym przestępstwie. Dlatego bez osoby pokrzywdzonej, nie możemy potwierdzić, że do takiego zdarzenia doszło - mówi wprost Grzegorz Jaroszewicz.

Sprawa wydaje się jeszcze bardziej podejrzana, bo we wtorek po godz. 14 anonimowy wpis opisujący rzekomy gwałt został całkowicie usunięty z grupy na Facebooku. Policja zapowiada, że będzie dalej wyjaśniać tę sprawę, jednak apeluje o ogromny dystans do niesprawdzonych relacji pojawiających się w mediach społecznościowych.

W SKRÓCIE: Rzekomy gwałt w Gorzowie i usunięty wpis na Facebooku
  • Anonimowy wpis w sieci: We wtorek 19 maja w mediach społecznościowych pojawiła się informacja o gwałcie, do którego miało dojść w niedzielę 17 maja na ścieżce z Gorzowa w kierunku Wojcieszyc.
  • Odmowa podania danych: Policjanci zadzwonili do kobiety, która kontaktowała się z komisariatem w poniedziałek. Jednak kobieta nie jest ofiarą ani świadkiem i odmówiła podania danych rzekomej poszkodowanej.
  • Stanowisko policji: Rzecznik prasowy KMP w Gorzowie Grzegorz Jaroszewicz przekazał, że bez osoby pokrzywdzonej policja nie potwierdza, aby doszło do przestępstwa.
  • Skasowanie postu: Anonimowy wpis opisujący rzekomy napad został całkowicie usunięty z grupy na Facebooku we wtorek po godzinie 14:00.
AI-READABLE SUMMARY | GORZOWIANIN.COM


Podziel się

Komentarze

Elvis
Zobacz, jak wygląda Gorzów teraz – kamera na żywo

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości