Wiadomości

Mandat radnego pod lupą. Gorąca debata o adresach i umowach

9 maja 2026, 11:26, Marcin Kluwak
źródło: MCK Gorzów
Gorzowscy radni pod lupą, a w tle widmo utraty mandatów i oskarżenia o "pozorne" zamieszkiwanie w mieście. Po burzliwej sesji, podczas której mieszkańcy wywiesili transparenty o KOalicji Oszustów, sprawa kontrowersyjnych umów ze Słowianką oraz adresów rajców trafiła do komisji. Choć koalicja rządząca zablokowała natychmiastowe wyjaśnienia, w Radiu Gorzów padły mocne słowa o łamaniu prawa antykorupcyjnego. Sprawdzamy, czy samorządowiec faktycznie może pożegnać się z funkcją.

Transparenty na sesji i domy pod miastem

Afera wokół gorzowskich radnych zaczęła się od wniosku znanej aktywistki Aliny Czyżewskiej, która zarzuciła Ireneuszowi Zmorze złamanie przepisów antykorupcyjnych. Według jej ustaleń spółka Teletop, którą zarządza radny, miała brać pieniądze od miejskiej spółki Słowianka za emisję reklam jeszcze długo po tym, jak Zmora objął mandat. Przepisy wymagają zakończenia biznesu na mieniu miasta w ciągu trzech miesięcy od ślubowania. Kolejnym uderzeniem był wątek miejsca zamieszkania. Czyżewska wprost wskazała, że radny żyje w Karninie, a nie w Gorzowie, co oznaczałoby utratę prawa do zasiadania w radzie.

Podczas ostatniej sesji atmosfera stała się wyjątkowo gęsta, gdy Sebastian Pieńkowski zażądał prześwietlenia adresów kolejnych radnych Koalicji Obywatelskiej, wymieniając nazwiska m.in. Roberta Surowca czy Haliny Kunickiej. Na sali pojawili się młodzi ludzie z transparentem - KOalicja Oszustów - dom na wsi, dieta z miasta - co wywołało lawinę komentarzy. Mimo emocji, koalicja rządząca zablokowała wnioski o natychmiastowe wyjaśnienia. - My jako radni nie jesteśmy żadną komisją śledczą, a nigdy nie będziemy jeździli na rowerach i sprawdzali, gdzie mieszkanie, gdzie kupują kiełbaski, gdzie rozpala grilla - uciął temat radny Piotr Wilczewski. Sam Ireneusz Zmora zamiast podania adresu zaproponował... poszerzenie granic Gorzowa, co wielu odebrało jako próbę zalegalizowania faktu mieszkania poza miastem.

Dalsza część artykułu pod reklamą
REKLAMA

Pieniądze z miasta i walka o dokumenty

Debata w radiu pokazała, że sprawa ma drugie dno i nie dotyczy tylko umów ze Słowianką. W radiowym studio padły ciężkie oskarżenia, które rzucają nowe światło na działalność radnego. Według Jarosława Porwicha z PiS, sprawa nie kończy się na jednej miejskiej spółce - Pojawiły się nowe dokumenty, bo to Urząd Miasta Gorzowa zlecał właścicielowi, tzn. telewizji Teletop, którego właścicielem był pan radny Zmora, też pewne usługi reklamowe - wyliczał radny Porwich. Te słowa potwierdzał Maciej Buszkiewicz, zaznaczając, że sprawa jest rozwojowa, bo wciąż wychodzą nowe faktury.

Radni koalicji rządzącej tłumaczą, że brak natychmiastowej debaty na sesji wynikał z faktu, że materiały dostali zaledwie 50 minut przed obradami. Mimo to, Maciej Buszkiewicz z Gorzów Plus przyznał, że po analizie wyroków NSA sprawa wydaje się poważna. - W mojej opinii nie ma innej możliwości jak wygaszenie mandatu - stwierdził radny, zaznaczając, że to jego prywatne zdanie. Sprawa trafiła do komisji, która ma teraz rzetelnie ocenić zebrane dowody.

PIT oraz karta mieszkańca testem na gorzowianina

W radiowej dyskusji padły konkretne propozycje, jak raz na zawsze przeciąć spekulacje o tym, kto faktycznie mieszka w Gorzowie. Buszkiewicz wskazał, że dowody znajdują się w Biurze Rady Miasta. Każdy radny ma obowiązek dołączyć do oświadczenia majątkowego PIT z rozliczeniem. - Tam jest informacja o tym, kto w jakim urzędzie skarbowym się rozlicza i czy podatek płaci w Gorzowie - tłumaczył samorządowiec.

Widzisz coś nietypowego lub masz sprawę z Gorzowa?

Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.

Kolejnym testem wiarygodności ma być karta mieszkańca. Prowadzący audycję przypomniał sytuację, gdy w studio padło pytanie o to, kto z radnych ją posiada i faktycznie korzysta z miejskich przywilejów - zapadła wtedy niezręczna cisza. Radni opozycji podkreślają, że nie odpuszczą tematu, bo prawo musi być równe dla wszystkich. Komisja Skarg, Wniosków i Petycji będzie musiała teraz ustalić stan faktyczny, analizując m.in. rachunki za wodę i prąd gorzowskich rajców, by sprawdzić, czy ich centrum życiowe faktycznie znajduje się w granicach miasta.

Marcin Kluwak

Marcin Kluwak

marcin.kluwak@gorzowianin.com

Podziel się

Komentarze

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości