Projekt budowy nowoczesnej spalarni odpadów komunalnych w Gorzowie tkwi obecnie w martwym punkcie, choć wciąż jest ogromna szansa na przełom. Złożony przed niemal rokiem wniosek do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej sprawnie przeszedł w czerwcu 2024 roku ocenę formalną. Odtąd trwa żmudna analiza merytoryczna. Prezes spółki Inneko, Iwona Olek, przyznała w wywiadzie na antenie Radia Gorzów, że rozstrzygnięcie rządowego konkursu powinno nastąpić w najbliższych tygodniach.
Jeszcze w niedalekiej przeszłości gorzowscy urzędnicy wyliczali, że budowa ekociepłowni w Gorzowie pochłonie około 360 do 370 milionów złotych. Podawana wcześniej kwota obejmowała jedynie dofinansowanie zewnętrzne. Całkowity koszt ogromnej inwestycji na dziś wynosi 460 milionów złotych. Spółka miejska wystąpiła z wnioskiem o 100 milionów złotych bezzwrotnej dotacji oraz preferencyjną pożyczkę na 280 milionów złotych. Rządowy fundusz modernizacyjny daje nawet możliwość zwiększenia puli pożyczki do 400 milionów złotych, co daje Inneko pewien bufor bezpieczeństwa. Skomplikowane formalności sprawiają jednocześnie, że obiecany kiedyś termin oddania spalarni na 2028 rok będzie musiał zostać urealniony i przesunięty w czasie.
Nie tylko pieniądze wywoływały i wywołują w Gorzowie ogromne emocje. Przez lata zmianie ulegała koncepcja ulokowania samej spalarni. W 2021 roku zakładano wpisanie jej w potężny obszar inwestycyjny przy ulicy Mironickiej. Plany trzeba było jednak zmienić, gdy atrakcyjny teren przejęło polskie wojsko. Ostatecznie Ekociepłownia Inneko ma powstać w sercu dotychczasowego obszaru zagospodarowania odpadów przy ulicach Małyszyńskiej i Rolnej, czyli na gorzowskim Chróściku. Rocznie trafi tam nawet 50 tysięcy ton tak zwanej frakcji resztkowej. Będą to śmieci po segregacji, nienadające się już do odzysku i recyklingu, które zwyczajnie zalegałyby na wysypisku i generowały gigantyczne koszty nałożone na mieszkańców. Wizja wielkiego komina niepokoi jednak wielu gorzowian, bojących się szkodliwych pyłów i uciążliwego fetoru.
- To nie będą płonące hałdy. To nowoczesna instalacja, jakich wiele działa w centrach europejskich miast - argumentowała jeszcze rok temu na antenie Radia Gorzów wiceprezes, a obecnie prezes spółki Iwona Olek. Według przekazanych przez nią gwarancji, nowoczesna instalacja wytwarza odpowiednie podciśnienie w halach rozładunkowych, co zablokuje możliwość wydostania się smrodu na zewnątrz. Natomiast przy najmniejszym przekroczeniu wyśrubowanych norm emisji cała fabryka zatrzyma się automatycznie.
|
NIRVANA SYMPHONIC TRIBUTE - przebojowy program na żywo w Polsce
6 listopada 2026
kup bilet |
|
OD NOWA: Kortez | Igo | Ralph Kaminski | Kasia Sienkiewicz
26 lipca 2026
kup bilet |
|
LORD OF THE DANCE - 30th Anniversary Tour
9 grudnia 2026
kup bilet |
|
Kabaretowa Biesiada Śląska
22 listopada 2026
kup bilet |