Wiadomości

Hity & kity po gorzowsku: Kolejowe cuda na kiju?

16 września 2026, 22:30, Robert Trębowicz
CHILL & RETRO
Odpocznij przy dobrych dźwiękach. Najlepsze brzmienia lat 80., 90. i współczesny pop w Gorzowianin FM.
Włącz muzykę
Z wizjami kolejowych inwestycji Gorzowa jest trochę jak w klasycznym dowcipie Radia Erewań o rozdawaniu samochodów na placu Czerwonym. Nie samochody, tylko rowery. Nie w Moskwie, a w Leningradzie. Nie rozdają, tylko kradną.
Dalsza część artykułu pod reklamą
REKLAMA

Przekładając ów zacny kawał z brodą na gorzowskie realia: do Poznania w przewidywalnej przyszłości pojedziemy przez Międzychód nie elektrycznym Pendolino, a być może drezyną ręczną. W najlepszym przypadku spalinowym szynobusem, o ile projekt nie wyzionie ducha przed wbiciem pierwszej łopaty.

Nie zliczę licznych konferencji prasowych, gdzie przez lata prezentowano nam cuda na kiju. Wesoła miejska gromadka od kolei, wsparta lokalnym autorytetem osób poselsko-senatorskich, przez lata roztaczała świetliste wizje przyszłej arterii kolejowego życia na bogato.

Dalsza część artykułu pod reklamą
REKLAMA

Klocki tejże propagandowej inscenizacji zaczynają się powoli sypać niczym tynk z gorzowskich kamienic. Znika zapowiadana sieć trakcyjna. Przesuwa się horyzont czasowy. By nie powielać technicznych detali – polecam podsumowania redakcyjnego kolegi, który odniósł się do stopniowego obumierania tego projektu: https://gorzowianin.com/wiadomosc/29932-kolej-plus-gorzow-poznan-opoznienia-elektryfikacja.html

Idźmy dalej w te propagandowe maliny: pamiętacie pionierską wizję tramwaju dwusystemowego, który miał pomknąć wprost z gorzowskich ulic do Strzelec Krajeńskich oraz Skwierzyny? Nie powstał nawet dokument wskazujący zakres prac, szacowane koszty całego przedsięwzięcia, listę wymaganych zmian prawnych czy realny harmonogram. Pisaliśmy o tym szerzej: https://gorzowianin.com/wiadomosc/29875-tramwaj-dwusystemowy-gorzow-strzelce-skwierzyna-plany.html

Nie dziwi to jednak, skoro miasto przez dekadę nie jest w stanie skutecznie rozbudować własnej sieci tramwajowej, co planowano już za poprzedniego prezydenta. Krótkie przedłużenie odcinka do ulicy Fieldorfa-Nila pominę milczeniem. Góra urodziła mysz.

Zastanawiam się czasami, co pali wesoła gromadka wizjonerów od kolei. Jeśli nawet tylko kadzidełka ku czci pryncypała Jacka i innych protektorów, to wyjątkowo mocne, wnioskując po uzyskiwanych efektach.

W czwartek kolejna odsłona wielkich kolejowych wizji, czyli konferencja w sprawie Kolei Dużych Prędkości w Zielonej Górze. Delegacja Gorzowa licha – pryncypał Jacek nie wybiera się osobiście, wyprawiono więc z kanapkami osobę wiceprezydencką. Wielce utalentowaną w kręceniu rolek, ale czy udźwignie temat kolei? Jakieś tam fotki z pociągiem w tle ma, dostrzegłem nawet jedną wewnątrz wagonu, co już jest sukcesem. Ale czy to wystarczy? Obym się mylił, jednak czarno to widzę, jeśli mamy cokolwiek dla Gorzowa skutecznie ugrać.

Za rok wybory. Z niecierpliwością wypatruję kolejnych śmiałych pomysłów. Może wodolot do Szczecina? Kolejka linowa do Zielonej Góry lub Hyperloop do Berlina? Zapnijmy pasy i rozsiądźmy się wygodnie. Podróż do krainy baśni prawdopodobnie dopiero przed nami.


Podziel się

Komentarze

KAMERA LIVE: GORZÓW NA ŻYWO
Vmedia

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości