To, co zaserwowano słuchaczom w tej ustawce, to podręcznikowy wręcz przykład zakrzywiania czasoprzestrzeni. Standardowy wywiad dziennikarski zakłada zadawanie trudnych pytań. W lubuskim Matrixie schemat jest jednak inny: redaktor podsuwa miękkie poduszki, podpowiada tezy o wielkim sukcesie, a przepytywany dyrektor z namaszczeniem nawija na uszy makaron o potędze. Zaczyna się od magii liczb, bo nic tak pięknie nie mydli oczu jak procenty bez podawania konkretów. Słyszymy więc dumnie: wzrost o niemal siedem procent, wypełnienie samolotów na poziomie 99 procent! Brzmi jak triumf? Owszem, dopóki ktoś nie sprawdzi, że ten kosmiczny load factor dotyczy zaledwie 36 czarterów w skali całego miesiąca. Wypełnić jeden samolot dziennie lecący po słońce w środku wakacji to żaden wyczyn – to czysta statystyczna manipulacja mająca zamaskować fakt, że ruch pasażerski w tym porcie ma rozmiar mikroskopijny.
Kiedy jednak trzeba pochwalić się ogólną liczbą operacji, nagle wjeżdża potężne „ponad dwa tysiące”. Skąd ten tłok na pasie? Czyżby zbiegły się tam linie z całego świata? Nie, to po prostu awionetki robiące szkoleniowe „touch and go” – czyli dotknij kołami asfaltu i leć dalej. Pasażerów z tego zero, zysków komercyjnych zero, podatnik dopłaca do interesu krocie, ale w excelu i radiowym komunikacie cyferki puchną aż miło.
Prawdziwym majstersztykiem oratorskim jest jednak zamiana kompromitacji w luksus. W Babimoście nie ma pustek, marginalnej siatki i haseł o likwidacji połączeń. Skądże! Babimost jest po prostu „kameralny”. Tam pasażer nie jest traktowany grupowo – zapewne dlatego, że na terminalu często bywa jedynym żywym człowiekiem poza personelem sprzątającym. A tani lub wręcz darmowy parking? W normalnym świecie to desperacka próba zachęcenia kogokolwiek, by w ogóle pofatygował się do lasu pod Nowym Kramskiem zamiast pojechać na lotnisko do Poznania czy Berlina. W narracji Radia Zachód to jednak „niewiarygodna przewaga konkurencyjna”.
Oczywiście w całym tym słodkim radiowym pitu-pitu ani razu nie padło kluczowe, śmiertelnie niebezpieczne słowo: dopłaty. Ani dyrektor, ani usłużnie potakujący redaktor nie zająknęli się, ile milionów złotych z naszych wspólnych podatków wypompowano pod płaszczykiem mitycznej „promocji regionu”, żeby jakikolwiek przewoźnik w ogóle zechciał tam wylądować. W lubuskiej nowomowie nie ma dotowania pustych foteli – jest za to „współpraca samorządu z biurami podróży”. Genialne. Szkoda tylko, że rachunek za tę „współpracę” co roku regulują lubuscy podatnicy, w tym gorzowianie, którzy z tego elitarnego portu mają pożytek mniej więcej taki, jak z tramwaju wodnego na Kłodawce.
Festiwal absurdu osiągnął jednak stratosferę przy próbie wmawiania słuchaczom potęgi cargo i szybkiej kolei. Na pytanie, czy Babimost to lotnisko towarowe, pada bezczelne „zdecydowanie tak!”, po czym zza węgla wyłania się brutalna prawda: droga dojazdowa do tego logistycznego eldorado może powstanie w 2027 roku. A szybka kolej? Dyrektor bez mrugnięcia okiem jako perspektywę transportową wskazał starą, poniemiecką, powojskową bocznicę w Nowym Kramsku, którą od rdzy i zapomnienia ratuje prywatny podmiot. Brakuje tylko zapowiedzi budowy kosmodromu i podziemnego hyperloopa łączącego Zieloną Górę z wieżą kontroli lotów. Wisienką na torcie było odtrąbienie sukcesu z powodu posiadania unijnego certyfikatu EASA – tak, jakby kierowca chwalił się w mediach, że jego samochód ma dowód rejestracyjny i przeszedł przegląd, bez którego po prostu nie wyjechałby z garażu.
Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.
A gdy już cała ta ekonomiczna układanka zaczyna się sypać pod ciężarem faktów, wyciąga się najcięższe działo: obronność i rację stanu. Lotnisko jest przecież dualne, ma 70 lat historii, stacjonuje tam wojsko, więc kto krytykuje przepalanie publicznych milionów w Babimoście, ten niemalże osłabia wschodnią flankę NATO i godzi w bezpieczeństwo ojczyzny.
Rozmowa w Radiu Zachód nie miała nic wspólnego z dziennikarstwem. Był to klasyczny, marszałkowski seans hipnozy, w którym za publiczne pieniądze maluje się trawę na zielono, a z prowincjonalnego lotniska o znikomym znaczeniu gospodarczym lepi się międzygalaktyczny hub. Można zaklinać rzeczywistość, można opowiadać o 99 procentach i czarować zardzewiałymi torami. Prawda jest jednak brutalna: dopóki do każdego startu z Babimostu województwo nie dorzuci z publicznej kasy grubego pliku banknotów, jedynym, co tam naprawdę odlatuje, jest zdrowy rozsądek decydentów.
|
Bad Boys Blue, No Mercy, Francesco Napoli i Joy
3 października 2026
kup bilet |
|
LORD OF THE DANCE - 30th Anniversary Tour
9 grudnia 2026
kup bilet |
|
Kabaretowa Biesiada Śląska
22 listopada 2026
kup bilet |
|
Piotr Rubik - "Psałterz wrześniowy" Koncert jubileuszowy - 20-lecie
11 kwietnia 2027
kup bilet |