Wiadomości

Krzysztof utonął na basenie Słowianki. Ratownicy zostali skazani

19 maja 2022, 15:20, ak
fot. archiwum
W środę 18 maja w Sądzie Rejonowym w Gorzowie zapadł wyrok sprawie śmierci 54-letniego Krzysztofa na basenie Słowianki. Na ławie oskarżonych zasiadali ratownicy - Monika Sz. i Wojciech Ś., którzy usłyszeli zarzuty narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia osoby nad którą ciąży obowiązek opieki. Sąd uznał, że ratownicy są winni i wymierzył im odpowiednio karę 6 i 8 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata.

Do tragicznego zdarzenia doszło 4 września 2019 roku na basenie gorzowskiej Słowianki. 54-letni Krzysztof pływał w basenie sportowym i w pewnym momencie zniknął pod wodą. Ratowników o tym, że ktoś znajduje się od dłuższego czasu pod wodą zaalarmowała inna osoba przebywająca na basenie. Mężczyzna został wyciągnięty spod wody przez ratowników, którzy przystąpili do reanimacji i wezwali na miejsce pogotowie. Niestety 54-latka nie udało się uratować, a lekarz stwierdził zgon. Prokurator prowadzący sprawę nie miał wątpliwości, że to właśnie ratownicy są odpowiedzialni za śmierć mężczyzny. Dlatego też zarzuty przedstawiono ratowniczce Monice Sz., która była odpowiedzialna za sektor na którym utonął 54-latek oraz kierownikowi ratowników Wojciechowi Ś. Oboje usłyszeli zarzuty z artykułu 160 § 2 kodeksu karnego, czyli narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia.

Proces w tej sprawie ruszył 12 maja 2021 roku w Sądzie Rejonowym w Gorzowie i trwał rok. Od samego początku zarówno Monika Sz. i Wojciech Ś. nie przyznawali się do winy oraz nie zgadzali się z opiniami biegłych czy wynikami eksperymentów procesowych.

W środę 18 maja w Sądzie Rejonowym w Gorzowie zapadł wyrok w sprawie dwójki ratowników. Monice Sz. i Wojciechowi Ś. groziło od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Zarówno oskarżeni, jak ich obrońcy wnioskowali o uniewinnienie. Z kolei prokurator chciał jak najwyższej kary i orzeczenia wobec Moniki Sz. i Wojciecha Ś. 5-letniego zakazu wykonywania zawodu ratownika wodnego.

- Sędzia Łukasz Gawdziński uznał oboje oskarżonych za winnych zarzucanych im czynów i wymierzył im Monice Sz. karę 6 miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na 2 lata oraz orzekł wobec niej zakaz wykonywania zawodu ratownika wodnego na okres 2 lat. Z kolei Wojciechowi Ś. wymierzył karę 8 miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem je wykonania na 2 lata oraz orzekł wobec niego zakaz wykonywania zawodu ratownika wodnego na okres 2 lat – komentuje Lidia Wieliczuk, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Gorzowie.

Wyrok jest nieprawomocny. - Najprawdopodobniej odwołamy się od wyroku. Uważamy, że jest za niski. Tym bardziej, że nawet podczas mów końcowych nie było ze strony oskarżonych żadnych przeprosin - mówi pan Seweryn, syn zmarłego mężczyzny.

Kulisy tragedii na basenie Słowianki

Z nagrań monitoringu wynikało, że 54-latek był pod wodą przez ponad 40 minut. Ponadto na monitoringu było widać, jak ciało 54-latka znajdowało się w wodzie, dokładnie na wprost ratowniczki Moniki Sz., która siedziała pod ścianą i nie widziała mężczyzny.

Dlatego też sąd uznał Monikę Sz. winną za to, że będą ratownikiem, czyli osobą szczególnie odpowiedzialną za bezpieczeństwo osób korzystających z basenu w wyznaczonym jej przez kierownika zespole ratowników Wojciecha Ś. sektorze A basenu sportowego, nie dopełniła wynikających z tego obowiązków wskazanych w art. 16 ustawy z dnia 18 sierpnia 2022 o bezpieczeństwie osób przebywających na obszarach wodnych , pkt. 6 regulaminu kompleksu basenów CSR Słowianka oraz obowiązków wynikających z powierzonego umową o pracę zakresu czynności, w ten sposób, że czasowo opuszczała halę basenową, nie prowadziła efektywnej obserwacji podległej strefy, prowadziła zakłócające obserwację i uwagę rozmowy i nie dokonywała obchodu i rotacji pomiędzy stanowiskami, w wyniku czego nie zauważyła, że dopływający do ściany basenu pokrzywdzony o godzinie 13:51:21zanurzył się pod powierzchnię wody i pozostawał tam do godziny 14:26:03, czym naraziła pokrzywdzonego na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Z kolei Wojciech Ś. został uznany winnym dlatego, że pełniąc funkcję ratownika oraz jednocześnie kierownika zmiany ratowników na basenie sportowym nie dopełnił swoich obowiązków w ten sposób, że przebywał poza halą basenową, nie wspomagając nadzoru prowadzonego przez podległe mu strefach A i B ratowniczki (..) i Monikę Sz. oraz nie obserwował stale terenu basenu sportowego, czym naraził korzystającego z basenu sportowego pokrzywdzonego na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w związku z tym, że podczas nieobecności oskarżonego na niecce basenu pokrzywdzony o godzinie 13:51:21zanurzył się pod powierzchnię wody i pozostawał tam do godziny 14:26:03.


Podziel się

Komentarze

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości