Szpital wygrał w sądzie z właścicielem antyaborcyjnej furgonetki

18 marca 2021, 10:45
fot. archiwum
Wielospecjalistyczny Szpital Wojewódzki w Gorzowie pozwał właściciela antyaborcyjnej furgonetki, która od ponad roku stoi przed gorzowskim szpitalem. Władze lecznicy podkreślały, że za napisy, które znalazły się na banerach zniesławiły szpital. W środę w Sądzie Rejonowym w Gorzowie zapadł wyrok w tej sprawie. Sąd uznał, że właściciel antyaborcyjnej furgonetki jest winny i wymierzył mu karę grzywny w wysokości 4 tys. zł oraz zobowiązał go do zapłaty nawiązki w wysokości 4 tys. zł na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Antyaborcyjna furgonetka stoi na parkingu przed szpitalem od lutego 2020 roku do tej pory. Na furgonetce przez kilkanaście znajdowały się zdjęcia płodów po aborcji oraz napisy takie jak "W gorzowskim szpitalu wojewódzkim zabijają dzieci nienarodzone", "Politycy decydują, aborterzy mordują", "Pamięci dzieci mordowanych w polskich szpitalach w wyniku aborcji dopuszczonej prawem". Natomiast od lutego 2021 roku na furgonetce pojawiły się banery z napisem „Pigułki aborcyjne zabijają dzieci” oraz "Każde dziecko ma prawo do życia".

W międzyczasie odbył się proces Kazimierza Sokołowskiego, właściciela antyaborcyjnej furgonetki, który zgadza się na podawanie jego imienia i nazwiska do publicznej wiadomości. Zawiadomienie w sprawie antyaborcyjnej ciężarówki złożył pacjent oraz lekarz z gorzowskiego szpitala. Decyzją sądu pierwszej instancji właściciel pojazdu dopuścił się nieobyczajnego wybryku i miał zapłacić 1500 zł grzywny. Jednak Kazimierz Sokołowski nie zgadzał się z tą decyzją i odwołał się od wyroku. Decyzją Sądu Okręgowego w Gorzowie, właściciel antyaborcyjnej furgonetki został uniewinniony.

Jak się okazało, po kilkunastu miesiącach sprawę do sądu postanowił skierować w końcu Wielospecjalistyczny Szpital Wojewódzki w Gorzowie. Sprawa toczyła się z oskarżenia prywatnego. Kazimierz był oskarżony o to, że od lutego 2020 do chwili obecnej w Gorzowie przy ulicy Dekerta zniesławia oskarżyciela prywatnego (Wielospecjalistyczny Szpital Wojewódzki w Gorzowie), umieszczając na zaparkowanym samochodzie bilbordy z drastycznymi fotografiami oraz napisem twierdzącym, iż w gorzowskim szpitalu dokonuje się bezprawnych zabiegów przerywania ciąży, dosłownie zabijania, czym naraził Wielospecjalistyczny Szpital Wojewódzki w Gorzowie na utratę zaufania potrzebnego dla prowadzenia działalności leczniczej, czyli zniesławienie. 

W środę 17 marca zapadł wyrok w tej sprawie w Sądzie Rejonowym w Gorzowie. - Sąd uznał oskarżonego winnym, tego że w okresie od 12 lutego 2020 roku do 10 lutego 2021 roku w Gorzowie przy ulicy Dekerta 1 pomówił Wielospecjalistyczny Szpital Wojewódzki o popełnienie czynu zabronionego, czyli dokonywanie w placówce zbrodni zabójstwa poprzez umieszczenie na  plandece pojazdu osobowego marki volkswagen baneru z wizerunkiem zakrwawionych ludzkich płodów, czaszek i hasłami „W gorzowskim szpitalu wojewódzkim zabijają dzieci nienarodzone” i „ Pamięci dzieci mordowanych w polskich szpitalach w wyniku aborcji dopuszczonej prawem” , „ Politycy decydują – aborterzy mordują ”, co mogło narazić Wielospecjalistyczny Szpital Wojewódzki na utratę zaufania potrzebnego dla prowadzenia działalności leczniczej. Sąd uznając oskarżonego winnym zarzucanego mu czynu, wymierzył  mu karę 4 tys zł  i zobowiązał go do zapłaty nawiązki w kwocie  4 tys. zł na cel społeczny, na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy – mówi w rozmowie z portalem gorzowianin.com Lidia Wieliczuk, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Gorzowie. 

Oskarżony został też zobowiązany do  zwrotu oskarżycielowi prywatnemu kosztów procesu w wysokości 1452 zł oraz do zapłaty Skarbowi Państwa opłaty 400 zł. Wyrok jest nieprawomocny. Obrońca Kazimierza Sokołowskiego będzie składał najprawdopodobniej apelację.


Podziel się


Komentarze


Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości