Adrian Hunek w barwach AZS (fot. Damian Nosek, s24.pl)
Wiadomości i muzyka zawsze pod ręką
Gorzów w Twoim telefonie – czytaj i słuchaj!
Zainstaluj darmową aplikację gorzowianin.com. Sprawdzaj najważniejsze wiadomości z miasta i regionu oraz słuchaj Radia Gorzowianin FM, gdziekolwiek jesteś.
Z byłym zawodnikiem gorzowskiego zespołu od lat związanym z lubuską siatkówką rozmawiamy o specyfice PlusLigi i poczynaniach GTPS.
↕
Dalsza część artykułu pod reklamą
REKLAMA
Magdalena Gajek: Czym PlusLiga różni się od I ligi?
Adrian Hunek: - Nie chciałbym powiedzieć, że wszystkim, ale rzeczywiście tak jest. To najlepsza liga w Polsce, a co za tym idzie najlepsi zawodnicy, inny poziom gry. Z tego wszystkiego bierze się też profesjonalniejsza organizacja. Mamy pełne hale kibiców, lepszy sprzęt, odżywki, ale to nie jest najważniejsze. Najwartościowsze jest to, że uczę się od najlepszych i to jest główna różnica.
Wiem, że mieliście problemy finansowe. Nie pomyślałeś, że historia z Gorzowa może się powtórzyć też w ekstraklasie?
- Jak na razie wszystkie pieniądze, które mi się należą, zostały wypłacone, więc na finanse nie narzekam. Zaległości, o których mówiło się w mediach są najprawdopodobniej jeszcze z zeszłego sezonu. Chyba chodzi o wypłaty wakacyjne, ale nie jestem pewien, bo mnie ta sytuacja nie dotyczy.
Śledzisz, co dzieje się z GTPS?
- Czytam doniesienia prasowe o zespole. Wiem, że sytuacja jest nieciekawa i z tego, co widzę zmienia się na gorsze. GTPS jest nisko w tabeli, sporo meczów już przegrał i na dodatek zawirowania związane z trenerem. Sprawdzam wyniki, kibicuję chłopakom i życzę im jak najlepiej, bo cały czas grają w tym zespole moi koledzy. Nie żałujesz czasem, że odszedłeś z GTPS? W Gorzowie byłbyś podstawowym środkowym.
- Na razie nie udało mi się wywalczyć na stałe miejsca w wyjściowej szóstce w AZS. Nie żałuje, bo odnoszę sukces, tylko trenując z takimi zawodnikami jak Krzysiek Gierczyński czy Dawid Murek. Łukasz Wiśniewski i Wojtek Sobala są w lepszej dyspozycji ode mnie, ale czuję się częścią zespołu i cieszę się z wyników drużyny.
Po burzliwym dla GTPS sezonie 2010/2011 planujesz jeszcze kiedyś wrócić do Gorzowa?
- Nie wybiegam za daleko w przyszłość, cieszę się, że jestem w Częstochowie. AZS to był dobry wybór. Kontrakt mam podpisany na rok z możliwością przedłużenia o kolejny sezon.