Wiadomości

„Co robiono przez lata z tymi dotacjami?”. Radni domagają się wyjaśnień w sprawie Stali Gorzów

31 stycznia 2026, 12:15, Anna Kluwak
fot. Marcin Kluwak
ON AIR
Najlepsza muzyka i Gorzów na żywo. Włącz radio w tle i czytaj dalej bez przerywania.
Odtwórz w tle
Komentarze gorzowskich radnych w sprawie miejskich dotacji dla Stali Gorzów wywołały nową falę pytań o odpowiedzialność miasta. Radni różnych opcji politycznych mówią wprost o braku spójności w rozliczeniach sprzed lat i kwestionują, dlaczego problemy z dotacjami wychodzą na jaw dopiero teraz. Spór zaostrzyły słowa senatora Władysława Komarnickiego, który skrytykował publiczne nagłaśnianie sprawy.

Nie masz czasu czytać? Posłuchaj naszego 60-sekundowego skrótu

Dalsza część artykułu pod reklamą
REKLAMA
ZWROT MIEJSKICH DOTACJI. CO OZNACZA KWOTA 1,5 MLN ZŁ?
Łączna kwota ok. 1,5 mln zł dotyczy trzech różnych podmiotów związanych ze Stalą Gorzów, które były rozliczane w odrębnych postępowaniach administracyjnych przez miasto:
 
Stal Gorzów S.A. (żużel) - 789 tys. zł
Stal Gorzów - klub sportowy (stowarzyszenie) - 712 tys. zł
Stal Gorzów - piłka ręczna sp. z o.o. - ok. 5 tys. zł

Sprawa dotyczy miejskich dotacji przyznawanych w poprzednich latach podmiotom związanym ze Stalą Gorzów. Miasto prowadziło odrębne postępowania administracyjne wobec poszczególnych klubów i spółek, a ich efektem były decyzje o zwrocie części środków.

W przypadku żużlowej Stali Gorzów S.A. miasto wydało pięć decyzji administracyjnych o zwrocie dotacji na łączną kwotę 789 tys. zł. Jak informował urząd, terminy płatności już minęły, a na moment konferencji prasowej prezydenta nie było formalnej reakcji ze strony klubu, w tym wniosku o rozłożenie należności na raty.

Dalsza część artykułu pod reklamą
REKLAMA

Oddzielnie rozliczana była Stal Gorzów - piłka ręczna sp. z o.o. W tym przypadku decyzja dotyczy niewielkiej kwoty - około 5 tys. zł. Klub potwierdził, że po zakończeniu kontroli podjął rozmowy z miastem, uzyskał zgodę na spłatę w ratach i reguluje zobowiązanie zgodnie z harmonogramem.

Głos w sprawie zwrotu miejskich dotacji zabrali radni. Ich komentarze pokazują, że wątpliwości budzi nie tylko skala problemu, ale przede wszystkim sposób, w jaki miasto przez lata nadzorowało rozliczanie publicznych pieniędzy.

Radny Sondej: Jeśli dziś są nieprawidłowości, to co robiono wcześniej?

Najmocniej wybrzmiał głos radnego Romana Sondeja z Prawa i Sprawiedliwości. W jego ocenie obecna sytuacja rodzi zasadnicze pytanie o to, jak wcześniej wyglądała kontrola dotacji przyznawanych klubowi.

Radny zwraca uwagę, że przez lata miasto wypłacało kolejne środki, a dziś informuje o konieczności ich zwrotu. - Jeżeli dzisiaj mówimy o nieprawidłowo rozliczonych dotacjach, to trzeba zapytać wprost: kto je wcześniej rozliczał i akceptował? - podkreślał antenie Radia Gorzów Roman Sondej, radny Prawa i Sprawiedliwości.

Jak zaznaczył, radni już wcześniej pytali o sytuację finansową żużlowej Stali Gorzów, jednak słyszeli zapewnienia, że wszystko jest w porządku. W jego ocenie bez wyjaśnienia tej kwestii nie da się oczyścić atmosfery wokół klubu i relacji z miastem.

- Jeżeli ktoś blokował informacje albo zaniedbał nadzór, to również powinno zostać jasno powiedziane - argumentował.

Radna Szupiluk: Mówiono nam, że wszystko jest rozliczone. Teraz słyszymy coś innego

Podobne pytania pojawiły się ze strony radnej Marii Szupiluk z Koalicji Obywatelskiej. Jak przyznała, jeszcze w 2024 roku otrzymywała informacje, że dotacje przyznawane żużlowej Stali Gorzów były rozliczane prawidłowo. Dzisiejsze komunikaty miasta stoją z tym w sprzeczności.

- Dostawałam odpowiedzi, że dotacje są rozliczone poprawnie, a teraz okazuje się, że jednak nie - mówiła radna Maria Szupiluk w rozmowie z Radiem Gorzów. Jej zdaniem to rodzi pytania o spójność działań urzędu i o to, co faktycznie zmieniło się w ostatnim czasie. Szupiluk podkreślała, że jest zwolenniczką transparentności, ale oczekuje jasnych odpowiedzi dotyczących odpowiedzialności po stronie miasta.

Radny Madej: To stare lata, ale pieniądze są publiczne

Z kolei radny Albert Madej z klubu Gorzów Plus zwracał uwagę, że sprawa dotyczy dotacji z wcześniejszych lat i nie obciąża obecnych władz klubu. Jednocześnie podkreślał, że w przypadku publicznych pieniędzy nie ma miejsca na uznaniowość.

Madej wskazywał, że ujawnienie problemów z rozliczeniami jest elementem porządkowania sytuacji wokół Stali Gorzów. - Trzeba oddzielić odpowiedzialność za dawne błędy od obecnego zarządzania klubem - zaznaczał w radiowej rozmowie, podkreślając, że tylko jasne zasady i przejrzystość mogą odbudować zaufanie.

„Nie wynosi się spraw z domu”. Kontowersyjne słowa senatora Komarnickiego oburzyły radnych

Dodatkowe emocje wywołała wypowiedź Władysława Komarnickiego, senatora i honorowego prezesa Stali Gorzów, który skrytykował publiczne nagłaśnianie sprawy. W jego ocenie takie działania nie służą klubowi.

- Pisanie i nagłaśnianie tego typu historii jest nikomu niepotrzebne absolutnie. To tak jak w rodzinie. Nie wynosi się pewnych rzeczy, które są w domu - mówił Komarnicki, podkreślając, że sprawy powinny być rozwiązywane wewnętrznie, a nie poprzez media. Jego zdaniem publiczne epatowanie problemami uderza w wizerunek Stali Gorzów.

Ten głos spotkał się jednak z wyraźną kontrą części radnych. Roman Sondej podkreślał, że miejskie dotacje to pieniądze publiczne, a nie „sprawy rodzinne”, które można rozstrzygać poza kontrolą opinii publicznej. - Bez jawności i wyjaśnień nie da się odbudować zaufania - podkreślał Sondej w Radiu Gorzów.

Radni chcą odpowiedzi. Sprawa nie jest zamknięta

Komentarze radnych pokazują, że w Radzie Miasta Gorzowa nie ma zgody co do tego, by sprawę zwrotu dotacji dla Stali Gorzów zamknąć wyłącznie na poziomie decyzji administracyjnych. Oczekiwania idą dalej - w stronę wyjaśnienia, jak przez lata wyglądał nadzór miasta nad wydatkowaniem środków i dlaczego dopiero teraz informuje się o nieprawidłowościach.

Odpowiedzi na te pytania odpowiedzi wciąż nie padły. Radni zapowiadają, że będą do nich wracać, bo - jak podkreślają - chodzi nie tylko o przyszłość Stali Gorzów, ale także o wiarygodność miasta w rozliczaniu publicznych pieniędzy.

Widzisz coś nietypowego albo masz sprawę z Gorzowa? Napisz, jak Ci wygodnie - Messenger, WhatsApp albo formularz Raport. Sprawdzimy. Możesz zostać anonimowy
Anna Kluwak

Anna Kluwak

anna.kluwak@gorzowianin.com

Podziel się

Komentarze

KAMERA LIVE: GORZÓW NA ŻYWO
aLOHA

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości