Wiadomości

Kolej na kolej. Plus dla Polregio, ale co z inwestycjami PKP PLK?

11 lipca 2022, 11:15, Robert Trębowicz
Robert Trębowicz, Ekonomista, publicysta. Twórca Forum Interesów Komunikacyjnych Gorzowa.
Jako częsty pasażer lubuskich pociągów regionalnych z satysfakcją potwierdzam doniesienia redakcji przedstawione w artykule pt: Lubuska kolej wraca na właściwe tory. Oby na dłużej! Jest punktualniej, stabilniej, a także wygodniej.

Klimatyzacja wydajnie chłodzi także w tych pojazdach, w których wcześniej różnie bywało. Komfort powrócił. Może mam szczęście, ale na ostatnich kursach opóźnienia nie zdarzyły się.  Jeżdżę zaś sporo. Uznanie tym bardziej, że lubuska flota to liczne typy pojazdów wszelkiej maści.  Serwisowo to karkołomne wyzwanie, dlatego większość przewoźników dąży do unifikacji taboru. Jak się nie ma co się lubi, trzeba zagospodarować co się ma. Przynajmniej do czasu zakupu nowego taboru. Oby dobra passa trwała. 

Pozytywnie drgnęło także w PKP IC. Widocznie firma zainwestowała w „mocniejsze trytytki” do wątpliwej niezawodności lokomotyw SU4210 obsługujących subregion gorzowski. Kilka pojazdów przeszło także naprawy rewizyjne P4, co jednak gwarancji bezawaryjności przy tej serii nie daje. Na nowoczesny tabor jednak nie liczmy, na kolejne połączenia także. Gorzów nie ma szczęścia do narodowego przewoźnika. Najprawdopodobniej od grudnia stracimy nawet autobus dowożący pasażerów na pociąg IC Matejko - jedyne połączenie z południem Polski.  Może prezydent Wójcicki wstawiłby się za mieszkańcami?

Niestety, gorsze wieści napływają z frontu inwestycji w kolejowe szlaki oraz infrastrukturę. Efekty rosnących kosztów w sektorze  budowlanym widać gołym okiem. Rozgrzebana linia kolejowa Zbąszynek - Zielona Góra, mimo wyasygnowania dodatkowych środków finansowych, raczej nieprędko zobaczy pierwszy pociąg. Rozkopane perony w Babimoście oraz Sulechowie powoli porastają trawą. Powiadają też, że sieci trakcyjnej więcej w skupach złomu niż nad torami. Kradzieże stały się istną plagą. Przy tym tempie prac wątpię, czy do kolejnych wakacji dojedziemy przez Zbąszynek do Zielonej Góry inaczej niż autobusową komunikacją zastępczą.  

Padła także koncepcja modernizacji gorzowskiego dworca. Mimo iż kolej w Gorzowie kondycją przypomina zagłodzoną szkapę z kart noweli Marii Konopnickiej to jednak warto odnowić budynek "na dobry początek". Zwłaszcza, że to inwestycja PKP PLK.  Wycofanie się miasta z planów budowy centrum przesiadkowego, które funkcjonalnie oraz architektonicznie dopełniało koncepcję przebudowy dworca, to doskonała wymówka dla PKP PLK do wykręcenia się przysłowiowym sianem z gorzowskiej inwestycji. Post factum możemy pisać, apelować. Trochę jak pisanie na Berdyczów. Pewnie efekty będą podobne jak rozmowy w sprawie odbudowy kładki przy moście kolejowym… 

O elektryfikację wolę nawet nie pytać. Temat trudny. Także kosztowny w przeliczaniu na słupki poparcia wyborców. Zapewne dlatego osoby, które miałyby realną siłę przekonywania w Warszawie, nie spieszą się z zaangażowaniem.  Warto o tym pamiętać, gdy po raz kolejny poproszą o nasze głosy przy wyborczych urnach…

Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas na Google News
Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia? Coś Cię denerwuje? Nagrałeś film lub zrobiłeś zdjęcie? Daj nam znać!
tel. +48 450 066 400
Wyślij nam wiadomość poprzez Messengera lub WhatsAppa

Podziel się

Komentarze

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości