Oblali Henryka denaturatem i podpalili. Trafią do więzienia na 10 lat

13 lipca 2021, 15:35
fot. archiwum
W poniedziałek 12 lipca w Sądzie Okręgowym w Gorzowie zapadł wyrok w sprawie dwóch mężczyzn, którzy oblali 64-letniego Henryka denaturatem, a następnie podpalili. Ofiara zmarła w szpitalu w wyniku odniesionych obrażeń. Sędzia zmienił kwalifikację czynu i Tomasz Sz. oraz Krzysztof Ł. odpowiadali za spowodowanie ciężkiego uszkodzenia ciała ze skutkiem śmiertelnym, a nie tak jak wcześniej wnioskował prokurator o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem. Sąd wymierzył obu mężczyznom karę 10 lat pozbawienia wolności

W Sądzie Okręgowym w Gorzowie zakończył się właśnie proces przeciwko 46-letniemu Tomaszowi Sz. i 32-letniemu Krzysztofowi Ł., którzy byli oskarżeni o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem 64-letniego Henryka. Mężczyźni w dniu 21 marca 2020 roku przyszli do mieszkania Henryka w bloku przy ul. Konstytucji 3 maja i powiedzieli mu, aby poszedł do sklepu po denaturat. Mężczyzna nic nie podejrzewając zrobił to, o co go poprosili. Kiedy wrócił z łatwopalną substancją przekazał ją swoim znajomym. Następnie między mężczyznami doszło do kłótni o telefon. W pewnym momencie Tomasz Sz. i Krzysztof Ł. oblali denaturatem głowę i tułów Henryka i podpalili.

Ogień objął 64-latka, w wyniku czego doznał poparzeń obejmujących 25% ciała, w tym głowy. Mężczyzna został zabrany do szpitala w Nowej Soli, gdzie przebywał w stanie śpiączki farmakologicznej. W dniu 25 kwietnia 2020 roku Henryk zmarł z powodu ostrej niewydolności oddechowej. Podczas toczącego się postępowania, oskarżony Tomasz Sz. skorzystał z przysługującego mu prawa do odmowy składania zeznań. Natomiast Krzysztof Ł. nie przyznawał się do popełnienia zarzucanego mu czynu.

W poniedziałek 12 lipca zapadł wyrok w tej sprawie. Jak się ostatecznie okazało, sąd zmienił kwalifikację czynu z zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem na spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu ze skutkiem śmiertelnym. Prokurator wnioskował o karę 25 lat pozbawienia wolności zarówno dla  Tomasza Sz., jak i Krzysztofa Ł. Natomiast obrońca Tomasza Sz. chciał, aby zmienić kwalifikację czynu na usiłowanie rozbójnicze i nie udzielenie pomocy. Z kolei obrońca Krzysztofa Ł. wnioskował, aby jego klient odpowiadał za udział w pobiciu.

- Sąd ustalił, że sprawcy nie mieli zamiaru zabicia swojej ofiary. Chcieli natomiast z całą pewnością dokonać uszkodzenia ciała 64-letniego Henryka. Mogli jednak przewidzieć, że ich działanie spowoduje śmierć mężczyzny. Dlatego też zarówno Tomaszowi Sz., jak i Krzysztofowi Ł. została wymierzona kara 10 lat pozbawienia wolności – komentuje sędzia Kamil Jarocki z Sądu Okręgowego w Gorzowie.


Podziel się


Komentarze


Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości