Miasto kolejny raz rezygnuje z oprysków przeciwko meszkom i komarom

22 kwietnia 2021, 11:49
Władze Gorzowa podjęły decyzję o rezygnacji z oprysków przeciwko meszkom i komarom. Będzie to kolejny rok z rzędu, kiedy na terenie miasta nie zostaną przeprowadzone tradycyjne opryski na które zazwyczaj wydawano około 10 tys. zł. Skąd taka decyzja? Troska o pszczoły, którym mogą szkodzić takie opryski oraz szukanie oszczędności w budżecie miasta.

Tradycyjnie w drugiej połowie kwietnia powinny rozpocząć się pierwsze opryski przeciwko meszkom i komarom w rzekach Srebrnej i Kłodawce na terenie Gorzowa. Miasto co roku na ten cel przeznaczało około 10 tys. zł. Jednak jak się okazuje, miasto drugi rok z rzędu zrezygnowało z oprysków. W ubiegłym roku powodem rezygnacji z oprysków było szukanie oszczędności przez magistrat z powodu pandemii koronawirusa i przesunięcie pieniędzy na inne, ważniejsze cele. 

A jaki jest powód w tym roku? - W Gorzowie, podobnie jak w wielu innych polskich miastach, nie są planowane opryski na owady. Miasto kieruje się dwoma powodami. Pierwszy to opinie ekspertów, którzy twierdzą, że opryski są szkodliwe również dla innych pożytecznych owadów, w tym pszczół oraz małych zwierząt, żyjących w miejskim środowisku. Praktycznie wszystkie duże miasta w Polsce zaprzestały oprysków, uznając, że nie są one obojętne dla środowiska. Zrezygnowały z nich Warszawa, Kraków, Gdańsk, Łódź, a ostatnio Tarnów. Drugi powód to względy oszczędnościowe. Pandemia zmusza miasto do przeglądu wydatków i rezygnacji z tych, które nie są niezbędne. W ubiegłym roku w mieście również nie stosowano oprysków i nie powodowało to szczególnego zagrożenia – komentuje Wiesław Ciepiela, rzecznik prasowy Urzędu Miasta Gorzowa. 

Jak podkreśla rzecznik gorzowskiego magistratu, służby miejskie będą obserwować sytuację i odpowiednio reagować w kolejnych latach, jeśli zajdzie taka konieczność. Natomiast jednocześnie miasto zapewnia, że wszystkie miejskie wydziały i miejskie instytucje prowadzące inwestycje, mają uwzględniać w swoich projektach budowę domków dla jerzyków. Prezydent przekazał też swoją rekomendację partnerom prowadzącym w mieście inwestycje, na przykład spółdzielniom mieszkaniowym czy deweloperom, by również uwzględniali budowę takich domków.

A tymczasem miasto Zielona Góra właśnie rozpoczyna wojnę z komarami i kleszczami. W planach jest oprysk blisko 120 miejsc na terenie Zielonej Góry, w tym 15 zbiorników wodnych. Opryski zostaną wykonane dwa razy środkiem bezpiecznym dla ludzi i zwierząt - pierwszy wiosną, drugi jesienią.


Podziel się


Komentarze


Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości


x