Nie będzie oprysków przeciwko meszkom i komarom

24 kwietnia 2020, 12:00, red
fot. Bartłomiej Nowosielski, Urząd Miasta Gorzowa
Tradycyjnie w połowie kwietnia powinny rozpocząć się pierwsze opryski przeciwko meszkom i komarom w rzekach Srebrnej i Kłodawce. Jednak w tym roku takich oprysków nie będzie ponieważ miasto musi szukać oszczędności.

Pandemia koronawirusa to trudny czas dla wszystkich, również dla Urzędu Miasta Gorzowa, który musi szukać oszczędności, aby pomagać przedsiębiorcom czy też zapewniać środki ochrony bezpośredniej dla Domu Pomocy Społecznej, Hospicjum św. Kamila czy też organizacjom zajmującym się pomocą bezdomnym.

Dlatego też w tym roku nie będzie oprysku przeciw meszkom i komarom, które powinny rozpocząć się tradycyjnie w połowie kwietnia. Zazwyczaj na ten cel w budżecie miasta było zapisane około 10 tys. zł. Teraz pieniądze zostaną przesunięte na inne, ważniejsze cele.

- Musimy rezygnować z pewnych usług, mając świadomość, że miasto będzie w trudnej sytuacji i czekają nas spore wydatki na pomoc przedsiębiorcom czy instytucjom zajmujących się pomocą i opieką społeczną. Do tej pory wydaliśmy ponad 1,2 mln zł na środki ochrony osobistej. Kupiliśmy za to m.in. 15 tys. litrów płynu do dezynfekcji, 60 tys. par rękawiczek, 62 tys. maseczek ochronnych, 15 tys. kombinezonów czy 4 tys. fartuchów, gogli i przyłbic – opowiada Wiesław Ciepiela, rzecznik prasowy Urzędu Miasta Gorzowa.

To oznacza również, że miasto będzie musiało podjąć również decyzje czy będzie przedłużało umowy na utrzymanie zieleni w mieście. Może być tak, że zostaną wybrane tylko najważniejsze miejsca o które trzeba będzie zadbać, a w niektórych parkach trawa po prostu nie będzie koszona.


Podziel się


Komentarze


Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości