Kiedy nad torami popłynie prąd?

24 stycznia 2021, 20:13, Robert Trębowicz - ekonomista, publicysta, specjalista ds. kolei. Twórca Forum Interesów Komunikacyjnych Gorzowa.
Od dziesięcioleci mieszkańcy Gorzowa z nadzieją wyczekują elektryfikacji linii kolejowej 203, historycznie zwanej Ostbahn'em. Niezmiennie od lat to „dyżurna gruszka na wierzbie" w kampaniach wyborczych lokalnych polityków, która wraz z zamknięciem urn znika tak szybko, jak się pojawiła. Coś jednak się zmieniło. Jeszcze za wcześnie by odtrąbić sukces, ale gorzowskie marzenie powoli zaczyna się materializować. Przyjmuję to z nadzieją i entuzjazmem.

Plan inwestycji PKP PLK do roku 2040 daje nadzieję także Ostbahn'owi. W wykazie zadań inwestycyjnych na perspektywę 2021-2027 (z realizacją do 2040) ujęto także odcinek Piła - Krzyż - Gorzów - Kostrzyn. To nie tylko elektryfikacja, ale także podniesienie maksymalnej prędkości szlakowej do 160 km/h, zwiększenie przepustowości linii oraz przebudowa infrastruktury pasażerskiej, takiej jak np. perony.

Nadzieja puka do nas także z południa. Nie z Zielonej Góry, ale od strony Poznania. Jeśli plan budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego będzie realizowany wg. dotychczasowych założeń, możemy spodziewać się także elektryfikacji pomiędzy Gorzowem a Zbąszyniem. Nie zapadły ostateczne decyzje co do gorzowskiego odcinka tzw. szprychy nr 9, jednakże będzie on przynajmniej częściowo przebiegał korytarzem obecnej linii 367 Gorzów - Międzyrzecz - Zbąszynek. Najprawdopodobniej pominięta zostanie stacja Zbąszynek. Niestety, nie sprzyja jej położenie geograficzne, o czym przekonacie się, analizując mapę. Pojawiła się zatem koncepcja "wyprostowania" przebiegu magistrali E20. Tory połączą w linii prostej Zbąszyń, Dąbrówkę Wielkopolską i Szczaniec. Wstępne założenia "gorzowskiej szprychy" przewidują podniesienie maksymalnej prędkości szlakowej przynajmniej do 160 km/h z możliwością budowy drugiego toru. Brzmi obiecująco.

Mam świadomość, że covid'owe tsunami, które przetacza się przez Polskę i świat może wywrócić wiele ambitnych projektów. W nowej rzeczywistości zapewne nie obędzie się bez cięć w inwestycjach, tak by ratować poturbowany pandemią budżet. Nie tylko w Polsce. Z drugiej strony, inwestycje mogą pobudzić gospodarkę, dając impuls do wyjścia z recesji. Zobaczymy, którą drogę wybierze polski rząd.  Wierzę jednak, że kolej "obroni się sama" jako najbardziej przyjazny środowisku środek transportu, a w Gorzowie skończy się kolejowe wykluczenie. Jeśli subregion gorzowski ma się rozwijać, musimy postawić także na kolej. Co do tego potrzebna jest współpraca ponad politycznymi podziałami. Dla dobra regionu. 


Podziel się


Komentarze


Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości