Pacjent podpalił łóżko w szpitalu. 61-latek nie uniknie kary

20 stycznia 2021, 13:50
fot. WSzW
Pacjent, który podpalił łóżko w szpitalu w Gorzowie odpowie prawdopodobnie za sprowadzenie niebezpieczeństwa katastrofy. Póki co 61-letni mężczyzna nie usłyszał jeszcze zarzutów. Również władze szpitala chcą wyciągnąć konsekwencje wobec nieodpowiedzialnego pacjenta i skierować sprawę do prokuratury.

Portal gorzowianin.com jako pierwszy informował o pożarze w gorzowskim szpitalu do którego doszło we wtorkowe popołudnie w artykule "Pacjent podpalił łóżko w szpitalu". Sprawcą pożaru był 61-letni pacjent oddziału chirurgii ogólnej, który twierdził, że wypadł mu niedopałek papierosa, a od niego zapalił się materac na którym leżał. 

Ogień został ugaszony przez personel szpitala jeszcze przed przybyciem na miejsce straży pożarnej. Jednak na tym całe zdarzenie się nie kończy. Sprawą zajmuje się policja, która zakwalifikowała to zdarzenie pod kątem artykułu 164 kodeksu karnego, który mówi o sprowadzeniu niebezpieczeństwa katastrofy. Kto sprowadzana bezpośrednie niebezpieczeństwo sprowadzenia katastrofy podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat. Natomiast jeżeli sprawca działał nieumyślnie, grozi mu do 3 lat więzienia. - Prowadzimy postępowanie w tej sprawie. Póki co 61-letni mężczyzna nie usłyszał zarzutów – mówi Grzegorz Jaroszewicz, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Gorzowie.

Całym zdarzeniem jest również oburzony zarząd szpitala, który zamierza złożyć w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury. Całym zdarzeniem jest również oburzony zarząd szpitala, który zamierza złożyć w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury pod kątem zagrożenia życia pacjentów i personelu. Mężczyzna działał umyślnie, ponieważ w szpitalu jest ustawowy zakaz palenia papierosów, natomiast 61-latek włożył niedopałek papierosa w materac. Jak się okazuje, szpital zamierza wyciągnąć konsekwencje również wobec pacjenta, który leżał z 61-latkiem w sali, ponieważ ten nie zareagował, kiedy mężczyzna zaczął palić papierosa.

- Nieodpowiedzialność, brak wyobraźni, głupota. Inaczej tego nie mogę nazwać. Pacjent zapalił sobie papierosa.... na sali. Jak gdyby nigdy nic! Mało brakowało a doszłoby do tragedii. Papieros wypadł, od niego zaczął palić się materac. Na szczęście zadziałał system ostrzegawczy. Dziękuję strażakom za szybką interwencję. Przykład 61-latka niech będzie przestrogą. Mam nadzieję, że takie pomysły nie przyjdą już nikomu do głowy – podkreśla Robert Surowiec, wiceprezes Wielospecjalistycznego Szpitala w Gorzowie. 

Podziel się


Komentarze


Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości


x