Ksiądz proboszcz usłyszał wyrok w sprawie pożaru katedry

11 września 2020, 14:50, ak
fot. Anna Kluwak
W Sądzie Rejonowym w Gorzowie zapadł wyrok w sprawie pożaru katedry. Sąd uznał, że oskarżony proboszcz Zbigniew K. jest winny niedopełnienia obowiązków oraz szeregu zaniedbań i wymierzył mu karę 1 roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata.

W piątek 11 września w Sądzie Rejonowym w Gorzowie zapadł wyrok w sprawie pożaru katedry. Na ławie oskarżonych zasiadał obecny ksiądz proboszcz Zbigniew K. któremu zarzucało się niedopełnienie obowiązków i szereg zaniedbań, które miały doprowadzić do pożaru katedry. Zbigniewowi K. groziło do 8 lat więzienia.

Prokurator Mariusz Dąbkowski podczas mowy końcowej podkreślał, że nie musiał dojść do pożaru katedry, natomiast odpowiedzialność ponosi za to obecny proboszcz. - Wnoszę o uznanie oskarżonego za winnego popełnionych czynów i wymierzenie kary 1 rok więzienia z warunkowym zawieszeniem na okres 3 lat. A także o grzywnę wysokości 20 tys. zł oraz informowanie sądu co pół roku o przebiegu próby. Jak również nałożenia obowiązku powstrzymania się od pełnienia funkcji związanych z realizacją zadań i obowiązków dotyczących zapewnienia ochrony przeciwpożarowej obiektów budowlanych – mówił prokurator Mariusz Dąbkowski.

Z kolei obrońca wnosił o uniewinnienie Zbigniewa K., zmianę kwalifikacji czynu, a następnie warunkowe umorzenie postępowania. - Relacja przekazywana w mediach pokazuje wersję przekazaną przez oskarżyciela. Pożar był dla proboszcza bardzo ciężkim przeżyciem. Natomiast powiązanie jego osoby przez prokuraturę i media jako odpowiedzialnego za pożar katedry jest bardzo ciężkim ciosem z którym trudno się pogodzić. Wobec powyższego wnoszę o uniewinnienie, ponieważ ksiądz Zbigniew K. nie powinien ponosić odpowiedzialności za czyn popełniony przez inną osobą, za którą został już skazany były proboszcz. Gdyby PSP przeprowadziła kontrolę w trakcie urzędowania księdza proboszcza, wówczas miałby szansę na poprawę usterek. Jednak straż pożarna tego nie zrobiła i nie dała szansy proboszczowi – opowiadał Marek Hrybacz, obrońca oskarżonego księdza Zbigniewa K.

Z kolei sam ksiądz proboszcz podkreślał, że czuje się ofiarą zarzutów. - Nie przyczyniłem się do pożaru katedry. Nie stwarzałem również zagrożenia dla bezpieczeństwa ludzi. Kocham katedrę i kocham ludzi. Dzisiaj z wielkim trudem odbudowujemy wieże katedry oraz remontujemy całą katedrę, która potrzebowała tego remontu jeszcze przed pożarem. Postawione mi zarzuty są dla mnie bolesne, przeżywam traumę, jestem napiętnowany, czuję się po prostu pokrzywdzony. Mam nadzieję, że wydany wyrok przywróci mi reputację i nie będzie łączył mnie z pożarem, z przyczyn ode mnie niezależnych – podkreślał Zbigniew K., proboszcz gorzowskiej katedry.

Natomiast sędzia Łukasz Gawdziński uznał księdza Zbigniewa K. za winnego popełnionego czynu. - Wymierzam oskarżonemu karę 1 roku pozbawienia wolności, która warunkowo zostaje zawieszona na 2 lata. Ponadto wymierzam grzywnę w wysokości 14 tys. zł oraz zobowiązuję Zbigniewa K. do wpłacenia 10 tys. zł na rzecz funduszu osób pokrzywdzonych. Wina oskarżonego nie budzi żadnych wątpliwości – mówił podczas ogłoszenia wyroku sędzia Łukasz Gawdziński.

O kulisach pożaru gorzowskiej katedry i o tym, jak podczas mszy św. włączył się alarm, ale został zignorowany przeczytasz TUTAJ. 


Podziel się


Komentarze


Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości


x