Gorzów: Supermarket sprzedaje płyn z Orlenu w zawyżonych cenach

31 marca 2020, 21:56, ak
fot. czytelnik
Znalezienie płynu do dezynfekcji rąk na stacjach paliw Orlen w Gorzowie graniczy z cudem i wiele osób jeździ od stacji do stacji w jego poszukiwaniu. Zaskoczeniem było to, że płyn pojawił się, ale w supermarkecie przy ul. Pomorskiej i to w zawyżonej cenie. Spółka PKN Orlen zareagowała ostro na ten fakt i zapowiedziała, że wstrzymuje dostawy płynu dezynfekującego do sklepów, które złamały ustalenia i wystawiły go na sprzedaż.

Tydzień temu pisaliśmy na portalu gorzowianin.com o płynie do dezynfekcji rąk z Orlenu, którego szuka wiele osób i jeździ od stacji do stacji po całym Gorzowie. Jednak kupienie płynu graniczy z cudem, a na stacjach paliw zostały wywieszone kartki z informacją "Brak płynów do dezynfekcji rąk", tak aby kolejne osoby nie wchodziły do środka i nie pytały się o jego dostępność.

Przez ostatnie dni sytuacja się nie zmieniła i we wtorek 31 marca na kilku stacjach paliw Orlen w Gorzowie były nadal wywieszone kartki . Wielu internautów tworzy już memy na temat płynu i żartuje "co łączy kasę z komunii z płynem z Orlenu? Jest gdzieś, lecz nie wiadomo gdzie”. Dlatego jeżeli ktoś go szuka na Orlenie, to musi mieć dużo cierpliwości.

Jak się okazało, płyn do dezynfekcji rąk z Orlenu pojawił się na początku tygodnia w sklepie Intermarche przy ul. Pomorskiej. Jak donosi nasz czytelnik, jeszcze we wtorek 31 marca rano płyn do dezynfekcji rąk kosztował w supermarkecie 139,99 zł za 5 litrów. Natomiast już po południu płyn można było kupić w Intermarche za 106,49 zł. Płyn w zawyżonej cenie pojawił się również w sklepach sieci E.Leclerc. Do takich sytuacji dochodzi w sklepach Intermarche i E.Leclerc na terenie całej Polski.

Co istotne, sama spółka PKN Orlen miała początkowo sprzedawać 5-litrowy płyn za 95 zł, następnie cena została obniżona do 49 zł. Z kolei litrowy płyn kosztuje 15 zł. Sprzedaż płynu dezynfekującego przez sklepy w znacznie wyższej cenie, niż robi to PKN Orlen spotkało się z krytyką producenta. Zaskakuje również fakt, że Orlen przekazał sklepom płyn, ale wyłącznie na użytek własny.

- Płyn do dezynfekcji rąk PKN Orlen jest sprzedawany do sklepów wielkopowierzchniowych z wyraźnym zastrzeżeniem, że może być on wykorzystywany jedynie na potrzeby własne, do zapewnienia ich bieżącego funkcjonowania. Odbiorcy zadeklarowali, że produkt nie zostanie przeznaczony do dalszej sprzedaży. PKN Orlen zdaje sobie sprawę, że produkcja płynu do dezynfekcji rąk, to temat społecznie wrażliwy. Dlatego też koncern podjął decyzję o zaprzestaniu współpracy z odbiorcami, którzy wykorzystują sytuację do osiągania zysków, często zawyżonych kosztem klientów - komentuje Daniel Objatek, prezes zarządu PKN Orlen.

AKTUALIZACJA

Otrzymaliśmy stanowisko z biura prasowego sieci E.Leclerc, które potwierdza, że rzeczywiście doszło do takiej sytuacji w jednym ze sklepów w Radomiu i wyjaśnia całą sytuację.

- Potwierdzamy, że w sklepie w Radomiu doszło w poniedziałek do sprzedaży płynu do dezynfekcji, który powinien być przeznaczony jedynie do użytku wewnętrznego. Wprowadzenie produktu do sprzedaży, włącznie z ustaleniem jego ceny było spowodowane błędną decyzją sklepu, który podobnie jak inne nasze placówki, jest niezależnym przedsiębiorstwem. Produkt był dostępny dla klientów przez około dwie godziny i został wycofany ze sprzedaży przez osoby zarządzające sklepem natychmiast po weryfikacji błędu. Obecnie w żadnym z naszych sklepów nie jest prowadzona sprzedaż tego produktu - tłumaczy Patrycja Sienkiewicz-Nowak, dyrektor handlowy E.Leclerc 


Podziel się


Komentarze


Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości


x