Policja wciąż szuka 30-latka, który uciekł z psychiatryka

26 kwietnia 2019, 10:29
fot. archiwum
Na początku kwietnia 30-letni Konrad K. razem z trzema innymi mężczyznami uciekł przez okno ze szpitala psychiatrycznego przy ul. Walczaka w Gorzowie. Policjanci zatrzymali trzech mężczyzn, tylko nie Konrada K. 30-latek jest oszustem matrymonialnym i oszukał ponad 50 kobiet na 1,8 mln zł. Mężczyzna wciąż przebywa na wolności, wystawiono za nim list gończy.

Wszystko działo się we wtorek 9 kwietnia po godz. 21.15 na oddziale psychiatrii sądowej o wzmocnionym zabezpieczeniu dla mężczyzn szpitala przy ul. Walczaka w Gorzowie. W jednym z pomieszczeń przebywało czterech mężczyzn, którzy byli na obserwacji w szpitalu psychiatrycznym. Wśród nich był 30-letni Konrad K. - mężczyzna, który od 2011 roku oszukał blisko 50 kobiet na ponad 1,8 mln zł.

Mężczyzna znalazł się na oddziale psychiatrii sądowej w Gorzowie, ponieważ specjaliści mieli ocenić czy w momencie, kiedy mężczyzna oszukiwał kobiety i wyłudzał od nich pieniądze był poczytalny. W szpitalu przy Walczaka miał spędzić miesiąc. Uciekł po 8 dniach.

Razem z pozostałymi mężczyznami przepiłował kłódkę na kracie, która znajdowała się w oknie pokoju. Następnie mężczyźni ściągnęli kratę, wyskoczyli przez okno i uciekli. Dla jednego z nich ucieczka zakończyła się bardzo szybko, bo podczas wyskakiwania przez okno, mężczyzna połamał sobie nogę, więc nie mógł dalej uciekać. Kolejny uciekinier został zatrzymany kilkadziesiąt minut później w rejonie stacji paliw przy ul. Koniawskiej.

Natomiast Konrad K. wraz z trzecim mężczyzną zamówił taksówkę i odjechał w kierunku województwa wielkopolskiego. W środę 10 kwietnia policja zatrzymała mężczyznę, który uciekł z Konradem K. taksówką – sam 30-latek do tej pory nie został zatrzymany. Za Konradem K. wystawiony jest list gończy, jego poszukiwania nadal trwają.

50 kobiet oszukanych na 1,8 mln zł

Jak podaje TVN24 Konrad K. w związku z oszustwami matrymonialnymi na ławie oskarżonych po raz pierwszy usiadł w 2011 roku. Prokuratura oskarżyła go o wyłudzenie od ośmiu pokrzywdzonych blisko 250 tysięcy złotych. Swoim ofiarom opowiadał o umierającym ojcu, dla którego jedyną szansą była kosztowna operacja w Austrii. Konrad K. został skazany na dwa lata i dwa miesiące więzienia. Dobrowolnie poddał się karze. Oszukane kobiety były przeciwne, ale sąd uznał, że taka kara jest sprawiedliwa, bo dzięki temu, że mężczyzna szybko wyjdzie z więzienia, będzie mógł szybko oddać wyłudzone pieniądze.

Wyrok jednak nie uprawomocnił się. Jedna z pokrzywdzonych złożyła apelację. Sąd drugiej instancji uchylił pierwsze orzeczenie. Proces miał ruszyć ponownie w 2013 roku. W tym czasie Konrad K. wyszedł na wolność i w sądzie przez następne osiem lat się nie stawił. Najpierw wysyłał kolejno zwolnienia lekarskie, później zaczął się ukrywać. Za mężczyzną wystawiono list gończy, ale to nie przynosiło efektu, a 30-latek wciąż oszukiwał kobiety. Zmienił tylko swoją opowieść. Konrad K. mówił, że zajmuje się transportem sterydów, ale z transportem poszło coś nie tak i grozi mu mafia.

Przez kolejne lata na policję zgłaszają się kolejne poszkodowane przez Konrada K. kobiety. W marcu 2015 roku prokuratura nie może ustalić miejsce pobytu mężczyzny, więc zawiesza postępowanie. Dopiero we wrześniu 2017, kiedy na policję zgłaszają się następne oszukane kobiety, prokuratura wznawia postępowanie wobec Konrada K. Za mężczyzną zostaje wysłany list gończy, ale nie przynosi on efektu, a postępowanie jest ponownie zawieszone.

Dopiero w lipcu 2018 roku mężczyzna zostaje zatrzymany dzięki interwencji pokrzywdzonej kobiety. Po zatrzymaniu prokuratura wznawia postępowanie, a mężczyzna dostaje kolejne zarzuty. Łącznie Konrad K. jest podejrzany o wyłudzenie 1,8 mln zł od blisko 50 kobiet. Sąd aresztuje mężczyznę na trzy miesiące.

W marcu 2019 roku miał ruszyć mężczyzny, ale został odroczony. Wszystko przez to, że sędzia podczas rozprawy dowiedział się, że 30-letni Konrad K. ma za kilka dni trafić na obserwację psychiatryczną. Dlatego też mężczyzna wrócił do aresztu w Radomiu skąd został przetransportowany na obserwację do Gorzowa. Kolejna rozprawa mężczyzny miała odbyć się w maju 2019 roku, ale do niej nie dojdzie, bo Konrad K. jest wciąż poszukiwany przez policję.


Podziel się


Komentarze


Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości


x