Wiadomości

Użyli palnika na dachu AJP, straty wyniosły miliony. Jest wyrok dla oskarżonych

14 września 2026, 09:23, Anna Kluwak
Wyrok w sprawie pożaru budynków AJP przy ul. Teatralnej w Gorzowie. Sąd Rejonowy uznał oskarżonych za winnych, ale nie wysłał ich do więzienia. Mężczyźni usłyszeli wyroki w zawieszeniu, zapłacą grzywny, a właściciel firmy musi dodatkowo wyłożyć pół miliona złotych na rzecz uczelni.
↕
Dalsza część artykułu pod reklamą
REKLAMA

Do pożaru budynków Akademii im. Jakuba z Paradyża przy ul. Teatralnej doszło 12 kwietnia 2024 roku. Śledztwo prokuratury wykazało, że ogień wybuchł podczas remontu dachu. Na ławie oskarżonych zasiedli 48-letni Robert B., właściciel firmy podwykonawczej, oraz jego pracownik, 45-letni Sławomir R. Mężczyźni podczas prac użyli palnika gazowego bezpośrednio na drewnianej konstrukcji, zamiast przybijać papę gwoździami.

Straty uczelni wyceniono na blisko 18 mln zł. Zniszczenia budynku nr 1 oszacowano na ponad 9,3 mln zł, a budynku nr 2 na ponad 8,4 mln zł. Prokuratura oskarżyła obu mężczyzn o sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa pożaru zagrażającego życiu wielu osób i mieniu wielkich rozmiarów.

↕
Dalsza część artykułu pod reklamą
REKLAMA

Mężczyźni nie przyznali się do winy. Tłumaczyli w sądzie, że używali palnika jawnie, chcąc ratować przeciekający dach, i nikt ze strony nadzoru budowlanego nie zabronił im używania otwartego ognia.

Prokurator chciał bezwzględnego więzienia dla oskarżonych

Podczas mów końcowych, które zostały wygłoszone w poniedziałek 7 września prokurator Bolesław Lendzion w swoim wystąpieniu nie pozostawił suchej nitki na oskarżonych. Zażądał dla szefa firmy dwóch lat bezwzględnego więzienia, a dla jego pracownika roku i sześciu miesięcy pozbawienia wolności oraz nałożenia na obu solidarnego obowiązku zapłaty ponad 17,7 mln zł odszkodowania. Obrońcy wnosili o najniższy wymiar kary w zawieszeniu. Podkreślali całkowity brak nadzoru kierownika budowy oraz ogólny chaos panujący podczas inwestycji, w tym obecność na placu osób niezgłoszonych i pod wpływem alkoholu.

Wyrok w sprawie pożaru AJP w Gorzowie. Rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata

W poniedziałek 14 września w Sądzie Rejonowym w Gorzowie zapadł wyrok. Sędzia Jacek Krycki uznał Roberta B. oraz Sławomira R. za winnych sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa pożaru oraz nieumyślnego wywołania pożaru, który wyrządził szkody w wielkich rozmiarach. Sąd wymierzył obu mężczyznom karę jednego roku pozbawienia wolności, warunkowo zawieszając jej wykonanie na trzy lata próby. W tym czasie oskarżeni zostaną oddani pod dozór kuratora i mają bezwzględny obowiązek wykonywania pracy zarobkowej.

Widzisz coś nietypowego lub masz sprawę z Gorzowa?

Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.

Oprócz tego na budowlańców nałożono wysokie kary finansowe. Szef firmy Robert B. musi zapłacić grzywnę w wysokości 10 tys. zł, natomiast jego pracownik Sławomir R. 20 tys. zł. Dodatkowo obaj będą musieli pokryć gigantyczne koszty sądowe oraz koszty zastępstwa procesowego oskarżyciela posiłkowego, które wyniosły łącznie ponad 50 tys. zł.

Pół miliona złotych odszkodowania i dalsza walka w sądzie cywilnym

Sąd zdecydował również o orzeczeniu częściowego obowiązku naprawienia szkody. Robert B. ma zapłacić na rzecz uczelni 500 tys. zł. Sędzia podkreślał, że choć szkoda jest bezsporna i opiewa na wielomilionowe kwoty, dokładne wyliczenie całkowitych strat w procesie karnym zablokowałoby sprawę na lata ze względu na konieczność powołania licznych biegłych. Reszty roszczeń uczelnia będzie musiała dochodzić od oskarżonych i ubezpieczyciela przed sądem cywilnym.

Sędzia: Zapewne chętnie cofnęliby czas 

W ustnym uzasadnieniu wyroku sędzia Jacek Krycki wyjaśniał, że zgromadzony materiał dowodowy nie budzi żadnych wątpliwości, a wyłączną przyczyną tragedii było użycie przez Sławomira R. otwartego ognia na drewnianej konstrukcji. Sąd zwrócił uwagę na to, że robotnicy odeszli od projektu budowlanego bez niczyjej zgody i nie przygotowali nawet gaśnicy w pobliżu miejsca pracy palnikiem. Jednocześnie zaznaczono, że samo sprowadzenie pożaru było działaniem nieumyślnym.

- Oskarżeni nie są kryminalistami, to są normalne osoby, niekarane, które prowadzą ustabilizowany tryb życia, które popełniły błąd przy pracy, który miał tragiczne skutki. Zapewne gdyby mogli, to bardzo chętnie cofnęliby czas i nigdy tego palnika nie użyli na tym dachu - tłumaczył sędzia Jacek Krycki z Sądu Rejonowego w Gorzowie.

Sąd uznał, że wysyłanie obu mężczyzn do więzienia byłoby niecelowe. Izolacja uniemożliwiłaby im podjęcie pracy zarobkowej i spłacanie gigantycznych zobowiązań finansowych, z którymi będą musieli mierzyć się przez najbliższe lata, a być może do końca życia. Wyrok nie jest prawomocny.

W SKRÓCIE: WYROK ZA POŻAR AJP W GORZOWIE
  • ▶ Wyroki w zawieszeniu: Sąd Rejonowy w Gorzowie skazał Roberta B. i Sławomira R. na 1 rok więzienia w zawieszeniu na 3 lata oraz dozór kuratora.
  • ▶ Gigantyczne straty: Pożar wywołany bezpośrednim użyciem palnika gazowego na dachu przyniósł uczelni straty wycenione na blisko 18 milionów złotych.
  • ▶ Kary finansowe: Właściciel firmy Robert B. musi zapłacić 20 tys. zł grzywny, a jego pracownik Sławomir R. 10 tys. zł grzywny.
  • ▶ Pół miliona zadośćuczynienia: Sąd zobowiązał Roberta B. do dodatkowej zapłaty 500 tys. zł na rzecz Akademii im. Jakuba z Paradyża tytułem częściowego naprawienia szkody.
AI-READABLE SUMMARY | GORZOWIANIN.COM

Fotoreportaż


Anna Kluwak

Anna Kluwak

anna.kluwak@gorzowianin.com

Podziel się

Komentarze

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości