Wiadomości

"To jest patologia". Radni mają dość pompowania milionów w sport zawodowy

28 sierpnia 2026, 11:17, Anna Kluwak
finansowanie sportu Gorzów dotacje dla klubów Rada Miasta Gorzowa sport zawodowy i szkolenie młodzieży w mieście
fot. Weronika Jaworska
NA ŻYWO Dobra muzyka i wiadomości z Gorzowa o każdej pełnej godzinie
Włącz radio
Gorzowscy radni mają dość pompowania milionów w sport zawodowy i domagają się natychmiastowej zmiany zasad finansowania. Samorządowcy otwarcie nazywają obecny system patologią i żądają, aby publiczne pieniądze trafiały w pierwszej kolejności na szkolenie dzieci i młodzieży, a nie na konta profesjonalnych klubów, dla których dotacje z miasta stanowią często nawet połowę budżetu.
Dalsza część artykułu pod reklamą
REKLAMA

Radni są zgodni, że system finansowania gorzowskiego sportu wymaga natychmiastowej zmiany. Temat wywołał radny Piotr Wilczewski podczas sesji Rady Miasta Gorzowa, która odbyła się we wtorek 25 sierpnia. Złożył oficjalny wniosek o rozpoczęcie prac nad nowymi zasadami dzielenia publicznych pieniędzy.

- Jako klub składamy wniosek do prezydenta o rozpoczęcie prac nad nową strategią sportu w Gorzowie. Obecna w tym roku się kończy i uważam, że to jest ten moment, kiedy powinniśmy naprawdę zastanowić się, które dyscypliny sportu w Gorzowie są dyscyplinami wiodącymi, żeby finansowanie było przejrzyste dla wszystkich. Żeby jasno było przekalkulowane, który klub, ile pieniędzy może co roku uzyskać, w zależności czy to od frekwencji na stadionie, od procentu zajętości miejsc czy to od miejsca, które zajmuje w lidze - mówił Piotr Wilczewski, radny Koalicji Obywatelskiej.

Dalsza część artykułu pod reklamą
REKLAMA

Prezydent Jacek Wójcicki uciął temat krótko, obiecując jedynie przekazanie sprawy wiceprezydent Izabeli Piotrowicz, która była nieobecna podczas sesji.

Kluby na garnuszku miasta. "To jest patologia"

Dwa dni później temat powrócił w programie TVP3 Gorzów, gdzie gorzowscy radni poszli o krok dalej. Otwarcie zaczęli mówić o patologii w sporcie zawodowym. Władze miasta doprowadziły do sytuacji, w której aż dziesięć dyscyplin ma zagwarantowany dostęp do miejskiej kasy. Radni przyznają, że miasta po prostu na to nie stać.

- Nie jesteśmy najbogatszym miastem. Nie mamy spółek Skarbu Państwa, które opłacają nasze gorzowskie kluby, tylko cały ciężar utrzymania spoczywa albo na naszym mieście, na urzędnikach, na mieszkańcach, albo na sponsorach - wyliczał w telewizyjnym studiu radny Piotr Wilczewski.

Widzisz coś nietypowego lub masz sprawę z Gorzowa?

Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.

Zwrócił uwagę, że niektóre drużyny opierają swoje budżety w 50, a nawet 80 procentach na dotacjach z budżetu miasta. - Nie może być sytuacji, że sport zawodowy w naszym mieście otrzymuje 50 procent środków z budżetu. To jest patologia, że ktoś wymyślał sobie sport, że będzie funkcjonował w mieście i 50 procent dostaje od miasta - uważa szef klubu radnych Koalicji Obywatelskiej.

Zgodził się z nim Maciej Buszkiewicz, szef klubu radnych Gorzów Plus. Zauważył, że gigantyczne dotacje z publicznych pieniędzy całkowicie demotywują działaczy do szukania zewnętrznego finansowania.

- Mamy kluby, w których środki z miasta to jest dużo ponad połowa albo i nawet 70-80 procent budżetu. To rozleniwia takie kluby. Prezesi i zarządy nie muszą się starać o prywatnych sponsorów, bo mają dofinansowanie. Dziękujemy bardzo i możemy sobie spokojnie prosperować - ironizował Maciej Buszkiewicz z klubu Gorzów Plus.

Koniec dotowania zawodowców? Czas na młodzież

Radni są zgodni, że nowa strategia musi twardo oddzielić sport profesjonalny od szkolenia dzieci. - Należy wprowadzić nową strategię, rozdzielając sport młodzieżowy od zawodowego. Przy sporcie zawodowym skupić się faktycznie na tym, żeby miasto dostało za to promocję, a nie tylko dawało środki - tłumaczyła Marta Krupa, radna niezależna.

Urzędnicy będą musieli w nadchodzących miesiącach opracować sztywne zasady dla drużyn zawodowych. Samorządowcy chcą, aby miejskie pieniądze w pierwszej kolejności trafiały na sport dziecięcy. Jako pozytywny przykład padły grupy młodzieżowe Stilonu Gorzów w kategoriach U15 i U17, które rywalizują w lidze ogólnopolskiej. Cięcia mają uderzyć przede wszystkim w tych prezesów, którzy traktują urząd jak bankomat, nie dając nic w zamian.

Pensje żużlowców pochłaniają ponad 13 milionów

Czarę goryczy przelała wtorkowa decyzja o przyznaniu 1,5 miliona złotych na ratowanie Stali Gorzów. Klubowi z kasy brakuje łącznie 3,9 miliona złotych. Podczas dyskusji wyszło na jaw, jak drastycznie urosły koszty w żużlowej ekstralidze. Obecnie pensje żużlowców to ponad 13 milionów złotych. Zjadają one w tym momencie aż 55 procent całego budżetu klubu. Samorząd nie ma na ten wzrost żadnego wpływu.

Anna Kluwak

Anna Kluwak

anna.kluwak@gorzowianin.com

Podziel się

Komentarze

KAMERA LIVE: GORZÓW NA ŻYWO
Vmedia

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości