Wiadomości

Gorzów na końcu ogólnopolskiego rankingu przez rekordowe kolejki do lekarzy specjalistów

28 sierpnia 2026, 09:22, Marcin Kluwak
NA ŻYWO O tym informowaliśmy w serwisie Gorzowianin FM. Wiadomości o pełnej godzinie
Słuchaj teraz
Gorzów Wielkopolski wylądował na samym dnie ogólnopolskiego rankingu miast do życia, dzieląc ostatnie miejsce z Białymstokiem. Choć miasto zmaga się z kilkoma problemami, to prawdziwym dramatem dla mieszkańców okazała się lokalna ochrona zdrowia. Z najnowszych danych wynika, że Gorzów ma najdłuższe kolejki do lekarzy specjalistów na NFZ w całym kraju. Średni czas oczekiwania na wizytę u specjalisty wynosi tu aż 135 dni, a na spotkanie z niektórymi medykami pacjenci muszą czekać niemal rok.
Dalsza część artykułu pod reklamą
REKLAMA

Dlaczego Gorzów spadł na dno?

Niedawno informowaliśmy o bolesnym spadku Gorzowa w prestiżowym zestawieniu przygotowanym przez Business Insider. Jeszcze w marcu 2026 roku nasze miasto zajmowało 12. lokatę, co dawało nadzieję na lepsze jutro po fatalnym 2025 roku, kiedy również zamykaliśmy tabelę. Niestety, optymizm szybko minął. Gorzów ponownie osunął się na ostatnie, 16. miejsce w Polsce, tracąc punkty w większości badanych kategorii.

Pozycja Gorzowa posypała się w niemal każdym obszarze - od wzrostu bezrobocia i pogorszenia jakości powietrza po spadek w statystykach bezpieczeństwa. Dodatkowo pod względem wysokości średnich zarobków zajmujemy przedostatnie, 14. miejsce w gronie miast wojewódzkich. Jednak to nie gospodarka, a sytuacja w placówkach medycznych zadbała o to, abyśmy znowu znaleźli się na szarym końcu kraju.

Dalsza część artykułu pod reklamą
REKLAMA

Najgorszy dostęp do lekarzy w całej Polsce

Największą bolączką i realnym problemem codziennego życia mieszkańców Gorzowa pozostaje ochrona zdrowia. W kategorii dostępu do lekarzy na NFZ nasze miasto spadło z 13. na ostatnie, 16. miejsce w kraju. Oznacza to, że ze wszystkich miast wojewódzkich w Polsce to właśnie w Gorzowie na pomoc medyczną czeka się najdłużej.

Bezpośrednią przyczyną tak fatalnego stanu rzeczy jest zbyt mała liczba placówek medycznych w mieście. Tworzy to gigantyczne zatory w dostępie do leczenia na fundusz, a pacjenci są zmuszeni czekać miesiącami na podstawowe konsultacje. Dane NFZ gromadzone przez portal Swiatprzychodni.pl dla sierpnia 2026 roku pokazują przerażającą rzeczywistość.

Do gastrologa poczekasz niemal rok

Analiza czasu oczekiwania na wizytę w ramach Narodowego Funduszu Zdrowia w dziesięciu popularnych specjalizacjach ujawnia olbrzymie różnice, ale też porażające terminy. Absolutnym i najbardziej drastycznym rekordzistą jest gastrolog. Średni czas oczekiwania na konsultację u tego specjalisty w Gorzowie wynosi aż 348 dni, co oznacza, że pacjenci na wizytę czekają prawie rok.

Niewiele lepiej wygląda sytuacja w przypadku innych kluczowych dziedzin medycyny. Jeśli potrzebujesz pomocy okulisty, musisz uzbroić się w cierpliwość na 231 dni, czyli ponad siedem miesięcy. Osoby zmagające się z problemami narządów ruchu na wizytę u ortopedy czekają średnio 186 dni. Z kolei czas oczekiwania do dermatologa wynosi 164 dni, a do ginekologa - 152 dni.

Równie niepokojące są statystyki dotyczące pozostałych specjalizacji. Na wizytę u neurologa w Gorzowie czeka się średnio 91 dni. Do alergologa kolejka wynosi 61 dni, a do chirurga - 49 dni. Pacjenci potrzebujący konsultacji u urologa muszą odczekać 42 dni. Stosunkowo najkrótszy, ale wciąż wymagający czekania czas dotyczy wizyty u laryngologa - wynosi on 28 dni.

Czy Gorzów ma jakieś plusy?

Dla pełnego obrazu warto przypomnieć, że ranking Business Insidera powstaje na podstawie twardych danych pochodzących m.in. z Głównego Urzędu Statystycznego, Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska oraz rejestrów NFZ. Gorzów reprezentował w nim województwo lubuskie zamiast Zielonej Góry ze względu na pełną dostępność danych o cenach nieruchomości. Liderem całego zestawienia został Szczecin.

Jedynym obszarem, w którym Gorzów zajął miejsce na podium, jest dostępność cenowa mieszkań. Miasto uplasowało się na 3. pozycji w kraju, tuż za Katowicami i Łodzią. Oznacza to, że relacja średnich cen lokali z rynku wtórnego do naszych przeciętnych zarobków wciąż pozwala statystycznemu mieszkańcowi na zakup własnego mieszkania łatwiej niż w innych dużych miastach. Niestety, nawet tanie mieszkania nie są w stanie zrekompensować faktu, że w razie choroby mieszkańcy Gorzowa zostają sami z gigantycznymi kolejkami do gabinetów lekarskich.

Marcin Kluwak

Marcin Kluwak

marcin.kluwak@gorzowianin.com

Podziel się

Komentarze

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości