Wiadomości

Pożar kamienicy przy Fabrycznej to podpalenie. Prokuratura umorzyła śledztwo

24 czerwca 2026, 09:15, Anna Kluwak
fot. czytelnik Łukasz
Nocny pożar kamienicy przy ul. Fabrycznej w Gorzowie do którego doszło pod koniec stycznia był efektem podpalenia. Jak ustalili biegli, ogień został zainicjowany na podłodze przy schodach prowadzących na poddasze, gdzie rozlano łatwopalną ciecz. Prokurator Rejonowy w Gorzowie podjął decyzję o umorzeniu śledztwa z powodu niewykrycia sprawców przestępstwa.

W nocy 28 stycznia 2026 roku wybuchł ogromny pożar kamienicy przy ul. Fabrycznej na Zawarciu w Gorzowie. Ogień objął poddasze budynku wielorodzinnego. W akcji gaśniczej brało udział łącznie 15 zastępów straży pożarnej z Gorzowa i powiatu gorzowskiego.

Z budynku ewakuowano 30 mieszkańców, którzy trafili pod opiekę Wydziału Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miasta Gorzowa. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Całkowitemu spaleniu uległo około 80 metrów kwadratowych poddasza, ale ogień nie rozprzestrzenił się na niższe kondygnacje. Straty oceniał nadzór budowlany, a sprawą zajęli się śledczy.

Dalsza część artykułu pod reklamą
REKLAMA

Dach do odbudowy i lokatorzy bez dachu nad głową przez 4 miesiące

Ostatecznie skala zniszczeń okazała się znacznie większa, niż początkowo zakładano. Decyzją nadzoru budowlanego wyłączone z użytkowania zostały wszystkie mieszkania w budynku numer 57 oraz jeden lokal miejski w sąsiednim budynku. Woda zalała również lokale w sąsiednich klatkach. 

Odbudowano zniszczony dach oraz od nowa poprowadzono instalację gazową i elektryczną. Gorzowianie wrócili do swoich mieszkań w maju.

Pożar kamienicy w Gorzowie to było podpalenie. Prokuratura: Rozlali i podpalili łatwopalną ciecz przy schodach

Najnowsze ustalenia śledczych przynoszą szokujące informacje. Biegły z zakresu pożarnictwa oraz badania chemiczne jednoznacznie wykazały, że nie był to przypadek. Proces palenia rozpoczął się na poziomie podłogi, w bezpośrednim sąsiedztwie schodów prowadzących na nieużytkową część poddasza. Stamtąd ogień rozprzestrzenił się ku górze. Śledczy całkowicie wykluczyli, aby powodem wybuchu ognia była awaria instalacji elektrycznej.

Widzisz coś nietypowego lub masz sprawę z Gorzowa?

Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.

- Inicjacja ognia miała charakter podpalenia, do którego doszło poprzez rozlanie i podpalenie cieczy palnej lub zapalenie przypadkowo rozlanej cieczy bądź jej oparów - informuje prokurator Mariola Wojciechowska-Grześkowiak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gorzowie.

Policjanci wyczerpali możliwości, sprawa została umorzona

Prokurator Rejonowy w Gorzowie zdecydował o umorzeniu śledztwa w sprawie sprowadzenia pożaru kamienicy zagrażającego życiu i zdrowiu wielu osób oraz mieniu w wielkich rozmiarach. Powodem jest niewykrycie sprawców przestępstwa. W toku postępowania przesłuchano świadków, zabezpieczono ślady kryminalistyczne i zbadano pogorzelisko. Funkcjonariusze policji prowadzili działania procesowe i operacyjne, jednak nie zdołali ustalić tożsamości osób odpowiedzialnych za podpalenie.

- Jeżeli w przyszłości pojawią się nowe okoliczności lub dowody w tej sprawie, postępowanie zostanie niezwłocznie podjęte - zapowiada Mariola Wojciechowska-Grześkowiak.

Fotoreportaż


Anna Kluwak

Anna Kluwak

anna.kluwak@gorzowianin.com

Podziel się

Komentarze

Zobacz, jak wygląda Gorzów teraz – kamera na żywo

Vmedia

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości