Wiadomości

Pożar kamienicy przy Fabrycznej. Dach do odbudowy, mieszkańcy nie wrócą szybko

2 lutego 2026, 09:47, Marcin Kluwak
fot. Grzegorz Korczyc
Po pożarze kamienicy przy ul. Fabrycznej w Gorzowie mieszkańcy nie mogą wrócić do swoich mieszkań, a skala zniszczeń okazała się znacznie większa, niż początkowo zakładano. Dach trzeba odbudować od podstaw, kolejne lokale są wyłączane z użytkowania, a miasto szykuje nadzwyczajne decyzje finansowe.

Nie masz czasu czytać? Posłuchaj naszego 60-sekundowego skrótu

Przyczyna pożaru wciąż nieznana

Na razie nie wiadomo, co doprowadziło do pożaru kamienicy przy ul. Fabrycznej. Jak przekazał dyrektor Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej Paweł Nowacki, tuż po zdarzeniu na miejscu pracował biegły z zakresu pożarnictwa, ale do tej pory nie ma oficjalnych ustaleń.

Czekamy na protokół i czekamy na przyczynę tego pożaru – mówił na antenie Radia Gorzów.

O samym zdarzeniu pisaliśmy w artykule pt.: Nocny pożar kamienicy w Gorzowie. Ogień objął poddasze budynku

Osuszanie, zabezpieczenia i walka z czasem

Bezpośrednio po pożarze rozpoczęto działania, które mają umożliwić jak najszybszy remont budynku. W kamienicy pracują nagrzewnice i osuszacze, które mają usunąć ogromne ilości wody użytej podczas akcji gaśniczej. Zabezpieczono również pozostałości dachu, ale to dopiero początek.

Musimy jak najszybciej wyciągnąć wodę z budynku i zabezpieczyć to, co zostało po pożarze. Pogoda nam nie pomaga, dlatego nie możemy tracić kolejnych dni – tłumaczył dyrektor ZGM.

Miasto zdecydowało się na tryb nadzwyczajny. Zawieszono standardowe procedury, by jak najszybciej wybrać firmy, które podejmą się odbudowy dachu i dalszych prac.

Dach do odbudowy, nie do naprawy

Jeszcze przed pożarem wspólnota mieszkaniowa planowała częściowy remont dachu, głównie od strony podwórza. Po zdarzeniu sytuacja zmieniła się diametralnie.

Dzisiaj mówimy już nie tylko o połaci papowej, ale także o części pokrytej dachówką i przede wszystkim o całej konstrukcji dachu, którą trzeba odtworzyć – przyznał Nowacki.

To oznacza zupełnie inny zakres robót i zupełnie inne koszty. Do tego dochodzi konieczność wymiany instalacji elektrycznej i gazowej, bez których mieszkańcy nie będą mogli wrócić do lokali.

Mieszkania wyłączone z użytkowania. Skala większa, niż się wydawało

Najbardziej ucierpiały mieszkania na najwyższych kondygnacjach, ale skutki akcji gaśniczej odczuli wszyscy mieszkańcy budynku. Woda zalała lokale także w sąsiednich klatkach.

Na dziś wyłączone są wszystkie mieszkania w budynku numer 57. Dodatkowo decyzją nadzoru budowlanego wyłączone zostało z użytkowania mieszkanie miejskie w sąsiednim budynku – poinformował dyrektor ZGM.

W przypadku jednego z lokali zaproponowano mieszkańcom tymczasowy pobyt w hotelu Mieszko. Jedna z osób odmówiła, mimo że lokal został formalnie wyłączony z użytkowania. Sprawą ma zająć się również Gorzowskie Centrum Pomocy Rodzinie.

Ubezpieczenie i pieniądze. Miasto pokryje 56 procent kosztów

Kamienica była ubezpieczona. ZGM już uruchomił procedury związane z wypłatą odszkodowania.

Czekamy na decyzję ubezpieczyciela, żeby uruchomić wypłatę tej części odszkodowania, która nie będzie sporna – wyjaśniał Nowacki.

Równolegle miasto przygotowuje się do rozmów z bankiem o nowym kredycie. Bez tego przeprowadzenie remontu w pełnym zakresie nie będzie możliwe.

Miasto posiada w tej nieruchomości 56 procent udziałów. To oznacza, że z każdej wydanej złotówki 56 groszy będzie wydatkiem miasta – podkreślił dyrektor ZGM.

Pełne koszty remontu będą znane dopiero w kolejnych tygodniach, gdy zakończy się szacowanie strat i zostanie ustalony ostateczny zakres prac.

Marcin Kluwak

Marcin Kluwak

marcin.kluwak@gorzowianin.com

Podziel się

Komentarze

Zobacz, jak wygląda Gorzów teraz – kamera na żywo

Vmedia

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości