Wiadomości

Strażacy stracili minutę przez blokadę wyjazdu. Wszystko przez nową organizację ruchu

26 marca 2026, 14:19, Anna Kluwak
straż pożarna Gorzów JRG2 ulica Dąbrowskiego wyjazd do pożaru zablokowany przez nową śluzę rowerową i azyl
fot. Anna Kluwak
Nowa organizacja ruchu na ul. Dąbrowskiego w Gorzowie stała się pułapką dla służb ratunkowych. W poniedziałek rano wozy strażackie jadące do pożaru utknęły w korku spowodowanym przez nową śluzę rowerową. Stracili prawie minutę na wyjazd z jednostki. Miasto zapowiada pilne posiedzenie komisji bezpieczeństwa i szukanie nowych rozwiązań.

Kontrowersje wokół nowej organizacji ruchu na ul. Dąbrowskiego trwają od początku marca. Po wymalowaniu śluzy rowerowej i tzw. martwych pól, co wymusiło zwężenie pasów dla samochodów, na miasto spadła fala krytyki. Mieszkańcy i kierowcy alarmowali, że zmiany paraliżują ruch w centrum. Interpelację w sprawie likwidacji oznakowania złożył przewodniczący Rady Miasta Robert Surowiec.

Urząd Miasta Gorzowa przekonywał jednak, że nowa śluza ma chronić uczniów Elektryka dojeżdżających do szkoły rowerami i hulajnogami, a kierowcy muszą się przyzwyczaić do zmian.

Kierowcy stoją w korkach w godzinach szczytu

Nowe oznakowanie sprawiło, że przejazd przez ul. Dąbrowskiego stał się dla kierowców udręką. W godzinach szczytu zatory sięgają aż do skrzyżowania z ul. 30 Stycznia. Mieszkańcy wskazują, że nowa organizacja ruchu to błąd Miejskiego Inżyniera Ruchu.

- Przez nieudolnego miejskiego inżyniera ruchu nie mogą wyjechać na akcję i czas najwyższy z tym szaleństwem skończyć. Strażacy przez korek spowodowany śluzą przy Dąbrowskiego mogliby nie zdążyć przyjechać ratować zdrowie, życie lub mienie - podkreśla czytelnik Wojciech.

Zmiany w organizacji ruchu odbiły się na strażakach. Wozy utknęły w drodze do pożaru

W poniedziałek 23 marca o godz. 7.51 strażacy otrzymali zgłoszenie o pożarze przy ul. Warszawskiej. Do akcji zadysponowano łącznie 4 zastępy. Z siedziby JRG2 przy ul. Dąbrowskiego miały wyjechać 3 wozy, w tym drabina. Strażacy natrafili jednak na korek, który sięgał samego wyjazdu z jednostki. Przez zwężenie jezdni do jednego pasa i nowe oznakowanie, wozy bojowe straciły blisko minutę na wyjazd na główną drogę. Alarm okazał się fałszywy, ale sytuacja pokazała realny problem z wyjazdem służb.

Widzisz coś nietypowego lub masz sprawę z Gorzowa?

Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.

Problem wynika ze zmiany układu pasów. Kiedy samochody stoją na czerwonym świetle, blokują cały odcinek, a przez azyl i śluzę rowerową nie mają fizycznie miejsca, by ustąpić drogi strażakom. Komendant gorzowskich strażaków przyznaje, że sytuacja jest analizowana.

- Na chwilę obecną jestem w trakcie analizy pewnych rozwiazań wspólnie z Miejskim Inżynierem Ruchu - wyjaśnia Dariusz Szymura, komendant Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Gorzowie.

Jak potwierdza komendant, zator pod jednostką wstrzymał ratowników na około minutę. Okazuje się, że nikt nie konsultował ze strażakami zmian przed ich wprowadzeniem.

- Na Dąbrowskiego jest bardzo duże natężenie ruchu. Ludzie mają nawyk, że tu są dwa pasy, a nagle mają azyl i muszą się stłoczyć na jednym - dodaje Dariusz Szymura.

Największym problemem jest brak miejsca na manewry w sytuacjach awaryjnych. Nawet przy dobrych chęciach kierowców, fizycznie nie ma gdzie uciec przed wozem bojowym.

- Momentami trzy pasy są zajęte i nawet jeżeli kierowcy nas będą widzieli, to rozłożą ręce, bo nie mają gdzie za bardzo uciec. Wtedy robi się delikatny problem - podsumowuje komendant Szymura.

Czy dojdzie do zmian na Dąbrowskiego?

Redakcja portalu gorzowianin.com zwróciła się z pytaniami w tej sprawie do Urzędu Miasta w Gorzowie. Urzędnicy tłumaczą, że obecna organizacja ruchu została zatwierdzona przez specjalny zespół, ale z powodu problemów planowane są kolejne rozmowy.

- Zastosowane rozwiązanie jest efektem decyzji podjęte przez Komisję Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, w skład której wchodzą różne instytucje odpowiedzialne za bezpieczeństwo w ruchu drogowym. W przyszłym tygodniu odbędzie się kolejne posiedzenie Komisji. Służby miejskie zaproponują tam nowe rozwiązania. Decyzja musi jednak zostać wypracowana i uzgodniona wspólnie, dlatego informacja o rezultatach zostanie przekazana po posiedzeniu komisji - komentuje Wiesław Ciepiela, rzecznik prasowy Urzędu Miasta Gorzowa.


Podziel się

Komentarze

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości