Historia placu zabaw w kwartale ulic Sikorskiego i Łużyckiej sięga 2013 roku, kiedy został wybudowany w ramach budżetu obywatelskiego. Choć miejsce tętniło życiem, z biegiem lat niszczało i stawało się coraz bardziej niebezpieczne. Już w 2019 roku, z powodu połamanych drewnianych elementów i wystających gwoździ, na furtkę założono łańcuch z kłódką. Przez kolejne lata plac zabaw popadał w ruinę, a drewno nie było impregnowane ani naprawiane. Mieszkańcy centrum wielokrotnie alarmowali, że dzieci mimo zakazu bawią się wśród ruin.
W 2025 roku zapadła decyzja o ostatecznej likwidacji. Na początku lipca urządzenia zostały zdemontowane. Wywołało to falę oburzenia wśród rodziców, którzy twierdzili, że sami próbowali łatać dziury w ogrodzeniu i naprawiać huśtawki. Z kolei Zakład Gospodarki Mieszkaniowej przekonywał, że żadna z 15 okolicznych wspólnot nie chciała przejąć odpowiedzialności za utrzymanie terenu. Symbolem determinacji najmłodszych stały się ręcznie malowane plakaty z hasłem "Protestujemy, plac zabaw chcemy", które dzieci rozwiesiły na płocie.
Jedyną szansą na powrót miejsca do zabaw miał być wniosek, który został złożony do Budżetu Obywatelskiego 2026. Projekt został wybrany do realizacji w ramach kategorii rejonowej Śródmieście/Centrum, a planowany koszt jego budowy miał wynieść 265 tys. zł.
Jak się właśnie okazało, miasto oficjalnie rezygnuje z budowy placu zabaw między Łużycką a Sikorskiego. Magistrat odstąpił od zadania, bo okoliczne wspólnoty mieszkaniowe nie zgodziły się przejąć odpowiedzialności za utrzymanie terenu. Urzędnicy postawili jasny warunek: nowa inwestycja powstanie tylko wtedy, gdy mieszkańcy wezmą na siebie dbanie o urządzenia.
Magistrat tłumaczy, że teren służy wyłącznie mieszkańcom 20 okolicznych budynków, a nie całemu miastu. Zakład Gospodarki Mieszkaniowej proponował wspólnotom, że dorzuci się do kosztów proporcjonalnie do swoich udziałów, ale właściciele mieszkań odrzucili tę propozycję w głosowaniach.
Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.
- Wspólnoty mieszkaniowe w kolejnych uchwałach wycofały się z przejęcia obowiązków związanych z utrzymaniem placu zabaw, w części przypadków w drodze głosowań większością głosów właścicieli lokali. Tym samym przestał być spełniony kluczowy warunek realizacji projektu - komentuje Wiesław Ciepiela, rzecznik prasowy Urzędu Miasta Gorzowa.
Urzędnicy twierdzą, że budowa placu bez gwarancji jego utrzymania byłaby marnowaniem pieniędzy. Miasto wciąż jednak deklaruje chęć współpracy. Mieszkańcy mogą uregulować status prawny działki i wykupić grunt pod podwórkiem z 95-procentową bonifikatą lub go wydzierżawić.
- Miasto podtrzymuje gotowość do współpracy z mieszkańcami i wspólnotami mieszkaniowymi w zakresie zagospodarowania tego terenu. Warunkiem jest jednak wspólna decyzja i gotowość do współodpowiedzialności za przestrzeń, która służy przede wszystkim lokalnej społeczności - mówi Wiesław Ciepiela.
|
Wszystkiego Najlepszego - koncert z duszą
16 maja 2026
kup bilet |
|
Polska Noc Kabaretowa 2026 - Siedmiu wspaniałych
22 maja 2026
kup bilet |
|
TRASA JUBILEUSZOWA (5-LECIE)
24 maja 2026
kup bilet |
|
Eleni z zespołem - Jubileusz 50-lecia!
18 maja 2026
kup bilet |