Początek spotkania w Gdyni przypominał bokserską walkę w wadze ciężkiej, gdzie nikt nie myślał o gardzie. Obie ekipy postawiły na radosny, szybki basket. Gdynianki, niesione dopingiem własnej hali, starały się dotrzymać kroku faworytkom, ale już po pierwszej kwarcie (22:28) było widać, że Gorzów ma w baku znacznie więcej paliwa. Druga odsłona to już powolne dokręcanie śruby – 30 punktów rzuconych w dziesięć minut pozwoliło gorzowiankom schodzić na przerwę z bezpiecznym zapasem (58:42).
Jeśli ktoś szukałby definicji „głębi składu”, powinien zobaczyć zapis dzisiejszego meczu. Statystyka punktów zdobytych przez rezerwowe jest wręcz upokarzająca dla Gdyni: 59 do 5. Podczas gdy trener Martins Zibarts z przerażeniem patrzył na swoje zmęczone liderki, Dariusz Maciejewski co chwila posyłał do boju świeże siły, które nie obniżały jakości gry. Magdalena Kloska (16 pkt) i Ashley Owusu (16 pkt) grały tak, jakby parkiet w Gdyni należał do nich od lat.
To, co wydarzyło się po wyjściu z szatni, można nazwać tylko jednym słowem: nokaut. Gorzowska defensywa zamieniła się w mur nie do przejścia. Gdynianki przez całą trzecią kwartę zdołały uciułać zaledwie... 6 punktów. W tym czasie Gorzów, niesiony asystami Charismy Osborne i podkoszową dominacją Courtney Hurt, odjechał na dystans, który odebrał gospodyniom jakąkolwiek nadzieję na powrót. Wynik 48:79 przed ostatnią częścią gry oznaczał jedno – pakujemy torby na półfinał.
W Gdyni nie było jednej bohaterki – bohaterem był cały zespół. Aż sześć zawodniczek KSSSE Enea AJP zakończyło mecz z dwucyfrowym dorobkiem punktowym. Doświadczona Magdalena Szymkiewicz pilnowała rytmu, Weronika Steblecka dorzuciła cenne 10 oczek, a w końcówce na parkiecie zameldowały się wszystkie zawodniczki z meczowej rotacji. Gorzów wygrywa 3:0 w serii i wysyła jasny sygnał do reszty ligi: jesteśmy w gazie i idziemy po swoje.
KSSSE Enea AJP Gorzów Wielkopolski (98): Kloska 16, Owusu 16, Hurt 12, Osborne 13, Steblecka 10, Szymkiewicz 10, Gertchen 7, Telenga 6, Kuczyńska 4, Stasiak 4.
Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.
VBW Gdynia (66): Jakubiuk 18, Wysocka 17, Scott 15, Czurgiel 6, K. Maj 5, Szer 5.
To nie był zwykły awans, to była demonstracja różnicy klas w przygotowaniu fizycznym i mentalnym. Podczas gdy Gdynia grała "koszykówkę przetrwania" wąską rotacją, Gorzów pokazał intensywność na poziomie europejskim.
Kluczowy detal, którego nie widać w suchym wyniku? Kultura podania. 31 asyst przy 38 celnych rzutach z gry to dowód na absolutne zrozumienie taktyczne. Tu nie ma "klepania" piłki przez liderki – tu jest egzekucja. Każda zawodniczka wchodząca z ławki (Kloska, Steblecka) doskonale wie, gdzie ma się znaleźć, co kompletnie rozbiło defensywę VBW.
Zwycięstwo różnicą 32 punktów na wyjeździe wysyła jasny sygnał do pary Poznań-Sosnowiec: Gorzów jest w "gazie" i nie zamierza zwalniać. Największym atutem KSSSE Enea AJP nie są dziś punkty Owusu czy Hurt, ale fakt, że ten zespół się nie męczy. Szybkie 3:0 daje tydzień regeneracji, co przy morderczym tempie 1 i 2 kwietnia w Arenie będzie kluczowym argumentem w walce o wielki finał.
|
Diamentowy koncert 60-lecia!
12 kwietnia 2026
kup bilet |
|
JUBILEUSZOWY KONCERT Z OKAZJI 55-LECIA PRACY ARTYSTYCZNEJ
7 czerwca 2026
kup bilet |
|
KONCERT JUBILEUSZOWY Zespołu Raz, Dwa, Trzy... dzieści pięć okrążeń wokół Słońca
11 kwietnia 2026
kup bilet |
|
Wszystkiego Najlepszego - koncert z duszą
16 maja 2026
kup bilet |