Początek meczu był dla gorzowskich kibiców wyjątkowo stresujący. Już w czwartej minucie gry Klaudia Gertchen musiała opuścić parkiet po trzech szybkich faulach osobistych. Trener Dariusz Maciejewski został zmuszony do wczesnych rotacji, co początkowo odbiło się na płynności gry w defensywie. Gdynianki, napędzane przez świetnie dysponowaną Leah Scott, bezlitośnie wykorzystywały każdą lukę w gorzowskiej obronie.
Przyjezdne prowadziły w drugiej kwarcie różnicą siedmiu punktów (26:33) i wydawało się, że mogą sprawić niespodziankę. Gorzowski zespół miał problem z zatrzymaniem Anny Jakubiuk, która raz po raz wymuszała przewinienia i pewnie egzekwowała rzuty wolne. Gospodynie przetrwały ten kryzys dzięki indywidualnym akcjom Ashley Owusu i Magdaleny Szymkiewicz. Ich celne rzuty z dystansu pozwoliły odzyskać minimalne prowadzenie tuż przed zejściem do szatni.
Trzecia kwarta należała już bezsprzecznie do Rebeki Mikulasikovej. Słowacka środkowa zagrała niemal bezbłędnie, kończąc mecz ze skutecznością 11 na 14 rzutów z gry. To jej punkty pozwoliły Gorzowowi wypracować pierwszą dwucyfrową przewagę w tym spotkaniu. Mikulasikova dominowała nie tylko pod koszem, ale potrafiła również przymierzyć z dystansu, co całkowicie rozbiło koncepcję obronną Martinsa Zibartsa.
Warto odnotować powrót Klaudii Gertchen, która mimo wiszącego nad nią widma piątego faulu, zdołała dograć ważne minuty w drugiej połowie. Skrzydłowa w krótkim czasie rzuciła 8 punktów, pokazując, jak ważnym jest ogniwem w gorzowskiej układance. W tym fragmencie meczu Gdynia zaczęła wyraźnie odstawać fizycznie, co przełożyło się na seryjne pudła z czystych pozycji.
O losach meczu zadecydowała głębia składu KSSSE Enea AJP Gorzów. Podczas gdy liderki z Gdyni, Scott i Jakubiuk, spędziły na parkiecie niemal po 40 minut, gorzowski trener mógł liczyć na wartościowe wsparcie z ławki. Ashley Owusu (16 pkt) i Weronika Telenga (7 pkt i 12 zbiórek) wniosły energię, której rywalkom zabrakło w decydującej, czwartej kwarcie. Telenga zanotowała aż 5 zbiórek w ataku, dając koleżankom szansę na ponowienie akcji.
Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.
Końcówka spotkania upłynęła pod znakiem pełnej kontroli gospodyń. Choć Gdynia próbowała jeszcze zmniejszać straty rzutami za trzy punkty, Gorzów odpowiadał spokojnie wypracowanymi pozycjami pod koszem. Zwycięstwo 87:75 stawia gorzowianki w bardzo dobrej sytuacji przed rewanżem. Jeśli jednak zespół chce uniknąć niepotrzebnych nerwów, musi popracować nad dyscypliną w obronie, by kluczowe zawodniczki nie wypadały z gry tak szybko jak Gertchen.
KSSSE Enea AJP Gorzów Wielkopolski: Rebeka Mikulasikova 23, Ashley Owusu 16, Courtney Hurt 14, Magdalena Szymkiewicz 9, Klaudia Gertchen 8, Weronika Telenga 7, Gabriela Lebiecka 4, Wiktoria Stasiak 3, Charisma Osborne 3.
VBW Gdynia: Leah Scott 25, Anna Jakubiuk 22, Julia Wysocka 9, Weronika Szer 8, Zuzanna Czurgiel 6, Karolina Maj 5.
|
Diamentowy koncert 60-lecia!
12 kwietnia 2026
kup bilet |
|
Kabaret Ani Mru-Mru w najnowszym programie "Mniej więcej"
19 kwietnia 2026
kup bilet |
|
Royal National Ballet of Georgia Potskhishv
16 kwietnia 2026
kup bilet |
|
JUBILEUSZOWY KONCERT Z OKAZJI 55-LECIA PRACY ARTYSTYCZNEJ
7 czerwca 2026
kup bilet |