W lutym 2026 roku radni dostali protokoły z kontroli w Stali Gorzów przeprowadzonych w trzech podmiotach związanych z klubem. Portal gorzowianin.com jako pierwszy przeanalizował te dokumenty i ujawnił ich szokującą treść.
Z ustaleń kontrolerów z lat 2019-2023 wynikało, że miejskie dotacje wydawano na piwo, barbera, konfetti, płyny do kokpitów, a nawet prywatne wyjazdy rodzin zawodników. Największe nieprawidłowości dotyczyły sekcji piłki ręcznej oraz spółki żużlowej, gdzie kwoty do zwrotu idą w setki tysięcy złotych.
Miesiąc później, na początku marca - radni Maria Szupiluk, Cezary Żołyński, Ireneusz Zmora napisali interpelację w tej sprawie do prezydenta Gorzowa. Radni żądali w niej szczegółowych wyjaśnień, jak to możliwe, że magistrat przez lata akceptował takie faktury i nie widział problemu w rozliczeniach. Pytali wprost: który wydział w Urząd Miasta odpowiadała za bieżący nadzór nad wydawaniem milionów i dlaczego pogłębione kontrole ruszyły tak późno. Radni chcieli też wiedzieć, czy urzędnicy w ogóle weryfikowali merytoryczną stronę sprawozdań czy jedynie sprawdzali poprawność podpisów na dokumentach.
Wiceprezydent Izabela Piotrowicz przyznała wprost, że w latach 2019-2023 sprawozdania z wydawania miejskich pieniędzy przez Stal Gorzów podlegały jedynie standardowej kontroli formalnej. W praktyce oznacza to, że urzędnicy weryfikowali, czy dokumenty są kompletne i poprawnie podpisane, a nie na co faktycznie idą tysiące złotych z budżetu miasta. Dopiero po doniesieniach medialnych podważających wiarygodność rozliczeń, magistrat zdecydował się na głębszą weryfikację.
- Podjęcie kontroli pogłębionej w podmiotach związanych ze Stalą Gorzów było bezpośrednią reakcją na pojawiające się w przestrzeni publicznej informacje podważające wiarygodność przedstawianej dokumentacji finansowej. Pierwotnie planowano weryfikację jednego roku budżetowego, jednak ze względu na charakter stwierdzonych uchybień, kontrola została rozszerzona na lata kolejne, aby w pełni zabezpieczyć interes miasta - tłumaczy Izabela Piotrowicz, wiceprezydent Gorzowa.
Miasto broni się brakiem kadry. Według wyjaśnień wiceprezydent Piotrowicz, możliwości kontrolne urzędu są ograniczone brakiem rąk do pracy. - Należy zaznaczyć, że możliwości kontrolne są ograniczone zasobami kadrowymi. Sam Wydział Sportu obsługuje rocznie około 140 umów z ponad 60 podmiotami, a Wydział Audytu, Kontroli i Analiz nadzoruje wszystkie jednostki miejskie oraz dotacje na kulturę i sprawy społeczne - tłumaczy wiceprezydent Piotrowicz.
Co ciekawe, wiceprezydent twierdzi, że wysokość dotacji nie jest dla nich kluczowym kryterium - kluby są kontrolowane według kolejki i czasu, jaki upłynął od ostatniej kontroli, a nie według tego, kto dostaje z budżetu najwięcej pieniędzy.
Urząd Miasta umywa ręce i całą odpowiedzialność przerzuca na Stal Gorzów. Wiceprezydent twierdzi, że problemy leżą po stronie Stali, bo kontrole w innych gorzowskich klubach nie wykazały takich naruszeń.
- W ocenie naszej ocenie zidentyfikowane problemy leżą w przeważającej mierze po stronie beneficjenta. Potwierdza to fakt, że kontrole przeprowadzane w innych klubach i stowarzyszeniach sportowych nie wykazały naruszeń o podobnej skali i charakterze - komentuje Izabela Piotrowicz.
Dopiero po ostatnich zmianach personalnych w Urzędzie Miasta wprowadzono ściślejszy nadzór i wizytacje w trakcie trwania umów, co ma zapobiec m.in. brakom w dokumentacji merytorycznej, takiej jak listy obecności na zajęciach dla dzieci.
|
Piotr Rubik - "Psałterz wrześniowy" Koncert jubileuszowy - 20-lecie
11 kwietnia 2027
kup bilet |
|
Kabaretowa Biesiada Śląska
22 listopada 2026
kup bilet |
|
NIRVANA SYMPHONIC TRIBUTE - przebojowy program na żywo w Polsce
6 listopada 2026
kup bilet |
|
Bad Boys Blue, No Mercy, Francesco Napoli i Joy
3 października 2026
kup bilet |