Wiadomości

Gorzowianie płacą za wodę sąsiadów? Radny chce „zakręcić kurek” gminom

4 marca 2026, 10:27, Marcin Kluwak
Mieszkańcy Gorzowa płacą za wodę jedną z najwyższych stawek w kraju, a miejska spółka już zapowiada kolejne podwyżki. Przy obecnej cenie 16,91 zł za metr sześcienny, PWiK planuje wzrost o kolejne 12 procent. Radny Roman Sondej mówi „dość” i składa interpelację, w której domaga się dowodów na to, że gorzowianie nie dopłacają do utrzymania sieci w ościennych gminach. Jeśli system się nie zmieni, radny proponuje radykalne rozwiązanie: zakręcenie kurka sąsiadom.

Nie masz czasu czytać? Posłuchaj naszego 60-sekundowego skrótu

Rekordowe rachunki i widmo kolejnych podwyżek

Sytuacja finansowa gorzowian jest alarmująca. Obecna stawka 16,91 zł za metr sześcienny wody i ścieków obowiązuje od lipca 2025 roku i już teraz stawia nasze miasto w krajowej czołówce drożyzny. Dla porównania, w Zielonej Górze mieszkańcy płacą 15,39 zł, w Poznaniu niecałe 15 zł, a w Gdańsku zaledwie 12,92 zł. Mimo to PWiK proceduje już w Wodach Polskich nową taryfę, która zakłada 12-procentowy wzrost cen w ciągu najbliższych trzech lat.

Spółka tłumaczy podwyżki kosztami energii, inflacją i koniecznością utrzymania blisko 900 kilometrów sieci. To właśnie ta argumentacja wywołała furię radnego Romana Sondeja, który uważa, że mieszkańcy gorzowskich blokowisk ryczałtowo opłacają koszty przesyłu wody do odległych i rozproszonych domów w okolicznych gminach.

Widzisz coś nietypowego lub masz sprawę z Gorzowa?

Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.

Radny żąda twardych danych od PWiK

W poniedziałek, 3 marca 2026 roku, Roman Sondej złożył oficjalną interpelację do prezydenta Jacka Wójcickiego. Radny domaga się w niej szczegółowego rozbicia kosztów działalności spółki na Gorzów oraz każdą z gmin ościennych: Deszczno, Santok, Bogdaniec, Lubiszyn i Kłodawę. Sondej chce wiedzieć, jaki procent przychodów generuje miasto, a jakie realne nakłady inwestycyjne ponosi spółka na terenach wiejskich w przeliczeniu na jednego mieszkańca.

- Rada Miasta nie może opiniować polityki taryfowej bez dostępu do pełnych, rozbitych terytorialnie danych - podkreśla radny w swoim piśmie. Sondej wprost pyta prezydenta, czy mieszkańcy Gorzowa współfinansują wyższe koszty infrastruktury na terenach o rozproszonej zabudowie. Wskazuje przy tym na zjawisko tzw. subsydiowania krzyżowego, czyli przenoszenia kosztów droższych obszarów na te tańsze w obsłudze.

„Taryfa jak w taksówkach” albo zakręcamy kurek

Radny PiS ma konkretną wizję uzdrowienia systemu. Proponuje wprowadzenie stref taryfowych, gdzie cena za wodę i ścieki byłaby zależna od faktycznych kosztów dostarczenia jej do danej lokalizacji. Na antenie Radia Gorzów Sondej porównał to rozwiązanie do cenników korporacji taksówkowych, gdzie stawka rośnie wraz z opuszczeniem granic miastaRadny w interpelacji dopytuje, z jakich powodów do tej pory zaniechano analizy wprowadzenia osobnych stawek dla miasta i gmin ościennych

Podstawowe informacje to są takie, na ile gorzowianie utrzymują całą infrastrukturę wodociągową miasta. Jeżeli dzisiaj mamy stawki jednakowe, no to trzeba powiedzieć, że Gorzów utrzymuje większość sieci – argumentował Roman Sondej na antenie Radia Gorzów. Radny podkreślił, że im bardziej rozproszone budownictwo w gminach, tym droższe jest utrzymanie rur.

Roman Sondej

„Dlaczego nie możemy pójść w tym kierunku, jeśli chodzi o odpłatność za wodę.”
„A jeżeli gminom się to nie podoba, proszę bardzo – nie podpisujemy umowy na współpracę, zakręcamy kurek i rozwiązujcie problem po swojemu.”
– Roman Sondej, radny PiS w Radiu Gorzów

Podwyżki mimo oszczędności

Dodatkowym problemem dla mieszkańców jest powiązanie opłat za śmieci z zużyciem wody, co obowiązuje w Gorzowie od stycznia 2026 roku. Choć gorzowianie starają się oszczędzać, by obniżyć rachunki za odpady, dla PWiK oznacza to mniejsze wpływy. Dyrektor ds. technicznych spółki, Tomasz Surdacki, przyznał już wcześniej, że spadek zużycia wody o nawet dwa procent ma istotny wpływ na finanse firmy i nie może zostać uwzględniony jako prognoza obniżki w taryfie.

Radny Sondej zapowiedział, że po otrzymaniu odpowiedzi na swoją interpelację dotyczącą kosztów utrzymania sieci, zamierza wywołać burzliwą dyskusję przed sesją rady miasta. Jego zdaniem gorzowianie nie mogą być dłużej zakładnikami systemu, który faworyzuje mieszkańców podgorzowskich miejscowości kosztem mieszkańców blokowisk.

Marcin Kluwak

Marcin Kluwak

marcin.kluwak@gorzowianin.com

Podziel się

Komentarze

Zobacz, jak wygląda Gorzów teraz – kamera na żywo

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości