Wiadomości

Miały być wpływy, są straty. Parking przy szpitalu w Gorzowie pod kreską

10 lutego 2026, 08:59, Marcin Kluwak
Płatne parkingi przy gorzowskim szpitalu miały uporządkować sytuację wokół lecznicy. W praktyce dla wielu pacjentów oznaczały nerwy, kolejki i dodatkowy stres jeszcze przed wizytą u lekarza. Teraz głos w sprawie zabrał prezes szpitala. I przyznaje wprost: idealnie nie jest.

Nie masz czasu czytać? Posłuchaj naszego 60-sekundowego skrótu

Płatne parkingi miały pomóc. Pacjenci mówią o stresie i kolejkach

Od kilku miesięcy parkowanie przy Wielospecjalistycznym Szpitalu Wojewódzkim w Gorzowie jest płatne. Decyzja wywołała duże emocje wśród mieszkańców, bo dla wielu osób dojazd do szpitala to codzienność. Szczególnie dla pacjentów poradni specjalistycznych, osób starszych i rodzin chorych.

Jerzy Ostrouch, prezes Wielospecjalistyczny Szpital Wojewódzki w Gorzowie, podkreśla, że szpital długo zwlekał z wprowadzeniem opłat. - Byliśmy jednym z ostatnich szpitali w Polsce, który zdecydował się na płatne parkingi - mówił na antenie Radia Gorzów prezes.

„To nie jest kwestia zarobienia”. Szpital odpowiada na zarzuty

Prezes wyraźnie zaznacza jednak, że wbrew powszechnym opiniom szpital nie zarabia na parkingach. - To nie jest kwestia zarobienia. Parkingów nie prowadzi szpital, tylko firma wyłoniona w przetargu. My jako spółka prawa handlowego musimy płacić podatki od gruntów, nikt nas z tego nie zwalnia - tłumaczy Ostrouch.

Co więcej, rzeczywistość finansowa okazała się inna, niż zakładał operator parkingów. - Firma, która prowadzi parkingi, zwróciła się do nas z pismem, w którym poinformowała, że prognozowane przychody się nie sprawdziły i w pierwszych miesiącach funkcjonowania notuje straty - przyznaje prezes szpitala. Jak dodaje, to pokazuje, że oczekiwania, iż parkingi będą dla szpitala źródłem dużych dochodów, po prostu się nie potwierdziły.

Dekerta wąskim gardłem. Prezes przeprasza pacjentów

Największe problemy dotyczą parkingu przy ulicy Dekerta. To właśnie tam pacjenci najczęściej skarżą się na kolejki do parkomatów i utrudnienia przy wjeździe i wyjeździe. - Największą popularnością cieszy się parking bezpośrednio przy Dekerta i tam rzeczywiście czasami są kolejki. Bardzo przepraszam wszystkich pacjentów za te utrudnienia - mówi wprost Jerzy Ostrouch.

Prezes zwraca uwagę, że inne parkingi, szczególnie te położone dalej od głównego wejścia do szpitala, są znacznie mniej obciążone. - Parking po południowej stronie szpitala, gdzie jest najwięcej miejsc zarówno dla pacjentów, jak i pracowników, cieszy się najmniejszą popularnością, jeśli chodzi o opłaty - zaznacza.

Jednym z głównych zarzutów pacjentów był brak zapowiadanej aplikacji mobilnej do płacenia za postój. Ta miała uprościć cały proces i ograniczyć kolejki. - Prowadzimy rozmowy z operatorem parkingów, żeby aplikacja została wprowadzona jak najszybciej. Chcemy też uruchomić dodatkowy punkt opłacania postoju - zapowiada prezes szpitala.

Jednocześnie podkreśla, że szpital nie ignoruje sygnałów płynących od pacjentów. - Traktujemy te uwagi bardzo poważnie, bo wiemy, że dla osób przyjeżdżających do szpitala każda dodatkowa bariera to ogromny problem - mówi Ostrouch.

Na razie jednak płatne parkingi pozostają faktem, a pacjenci muszą liczyć się z dodatkowymi formalnościami. Szpital zapowiada zmiany organizacyjne, ale konkretne terminy wprowadzenia aplikacji czy dodatkowych udogodnień nie padły. Jedno jest pewne - temat parkingów przy szpitalu w Gorzowie jeszcze długo będzie budził emocje.

Widzisz coś nietypowego albo masz sprawę z Gorzowa? Napisz, jak Ci wygodnie - Messenger, WhatsApp pod numerem tel. 45 00 66 400 albo formularz Raport na stronie. Sprawdzimy. Możesz zostać anonimowy
Marcin Kluwak

Marcin Kluwak

marcin.kluwak@gorzowianin.com

Podziel się

Komentarze

Zobacz, jak wygląda Gorzów teraz – kamera na żywo

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości