W Gorzowie czas płynie spokojnie. Bardzo spokojnie. Czasem tak spokojnie, że człowiek zaczyna się zastanawiać, czy zegarek nie stanął. Szczególnie w lokalnej polityce, gdzie stabilizacja bywa mylona z hibernacją. Ale uwaga, stał się cud. W gorzowskiej Koalicji Obywatelskiej ktoś w końcu postanowił przewietrzyć pokój, w którym meble nie były przesuwane od piętnastu lat.
Piętnaście lat. Pomyślcie o tym. Przez ten czas zdążyliśmy zmienić rządy, logotypy partii, a nawet nazwę z Platformy na Koalicję Obywatelską. W międzyczasie wyrosło nam nowe pokolenie wyborców, a w gorzowskich strukturach? Bez zmian. Krystyna Sibińska trwa na posterunku, jakby czas się jej nie imał.
Ale nadchodząca niedziela, 8 marca, może wszystko zmienić. I nie chodzi o goździki na Dzień Kobiet. Do walki o fotel szefa struktur stanęło troje kandydatów. Obok urzędującej przewodniczącej pojawili się radna miejska Paulina Szymotowicz oraz radny wojewódzki Tomasz Gierczak. Trzy nazwiska na jednej liście? To w Gorzowie brzmi niemal jak sensacja sezonu.
Przez lata przyzwyczailiśmy się, że wybory w partiach przypominają imieniny u cioci - wszyscy wiedzą, kto usiądzie u szczytu stołu, zanim jeszcze zaparzą herbatę. Głosowanie bywało formalnością, a wynik znany był przed otwarciem urny. Tym razem ktoś jednak uznał, że definicja słowa demokracja zawiera w sobie element wyboru, a nie tylko potwierdzenia status quo.
Prawda jest taka, że wieczny fotel, nawet ten najwygodniejszy, z czasem zaczyna skrzypieć. A to skrzypienie niesie się po korytarzach i zaczyna irytować. Czy partii potrzebna jest kontynuacja i to słynne doświadczenie? Czy może czas na nową energię i inne metody zarządzania, bo te stare pokryły się już solidną warstwą kurzu?
Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.
W niedzielę głosować będzie ponad sto osób - konkretnie ci, którzy nie zapomnieli o opłaceniu składek. Kameralnie, bez fleszy, ale z ogromnym znaczeniem dla układu sił w mieście. Bo to, co dzieje się w gorzowskiej KO, prędzej czy później wyleje się na sesje Rady Miasta i wpłynie na to, jak wygląda nasz lokalny krajobraz polityczny.
Najciekawsze nie jest to, kto wygra. Najciekawsze jest to, że ktoś w ogóle odważył się wystartować. Po piętnastu latach powiedzieć „sprawdzam” to w gorzowskiej polityce niemal akt odwagi. Okazuje się, że w Gorzowie łatwiej zmienić szyld na biurze niż osobę, która trzyma do niego klucze. Czy 8 marca te klucze zmienią właściciela? Zobaczymy.
|
Diamentowy koncert 60-lecia!
12 kwietnia 2026
kup bilet |
|
TRASA JUBILEUSZOWA (5-LECIE)
24 maja 2026
kup bilet |
|
The Legacy - tribute to Iron Maiden | Koncert na trasie KILLERS CAN WAIT 2026
4 kwietnia 2026
kup bilet |
|
Kabaret Ani Mru-Mru w najnowszym programie "Mniej więcej"
19 kwietnia 2026
kup bilet |