Wiadomości

Gorzowska Gra o Tron w wersji mikro. Czy KO doczeka się politycznego przewietrzenia?

22 lutego 2026, 18:15, Anna Kluwak
gorzowianin.com
Po piętnastu latach ktoś w końcu postanowił sprawdzić, czy fotel przewodniczącej gorzowskiej Koalicji Obywatelskiej nie jest przykręcony do podłogi na stałe. W mieście, w którym łatwiej o nową dziurę w drodze niż o zmianę na szczytach władzy, nadchodzący Dzień Kobiet przy Wełnianym Rynku zapowiada się wyjątkowo gorąco. Na liście są trzy nazwiska - Sibińska, Szymotowicz i Gierczak.

W Gorzowie czas płynie spokojnie. Bardzo spokojnie. Czasem tak spokojnie, że człowiek zaczyna się zastanawiać, czy zegarek nie stanął. Szczególnie w lokalnej polityce, gdzie stabilizacja bywa mylona z hibernacją. Ale uwaga, stał się cud. W gorzowskiej Koalicji Obywatelskiej ktoś w końcu postanowił przewietrzyć pokój, w którym meble nie były przesuwane od piętnastu lat.

15 lat jednej przewodniczącej. Nadszedł czas na zmiany?

Piętnaście lat. Pomyślcie o tym. Przez ten czas zdążyliśmy zmienić rządy, logotypy partii, a nawet nazwę z Platformy na Koalicję Obywatelską. W międzyczasie wyrosło nam nowe pokolenie wyborców, a w gorzowskich strukturach? Bez zmian. Krystyna Sibińska trwa na posterunku, jakby czas się jej nie imał.

Ale nadchodząca niedziela, 8 marca, może wszystko zmienić. I nie chodzi o goździki na Dzień Kobiet. Do walki o fotel szefa struktur stanęło troje kandydatów. Obok urzędującej przewodniczącej pojawili się radna miejska Paulina Szymotowicz oraz radny wojewódzki Tomasz Gierczak. Trzy nazwiska na jednej liście? To w Gorzowie brzmi niemal jak sensacja sezonu.

Przez lata przyzwyczailiśmy się, że wybory w partiach przypominają imieniny u cioci - wszyscy wiedzą, kto usiądzie u szczytu stołu, zanim jeszcze zaparzą herbatę. Głosowanie bywało formalnością, a wynik znany był przed otwarciem urny. Tym razem ktoś jednak uznał, że definicja słowa demokracja zawiera w sobie element wyboru, a nie tylko potwierdzenia status quo.

Prawda jest taka, że wieczny fotel, nawet ten najwygodniejszy, z czasem zaczyna skrzypieć. A to skrzypienie niesie się po korytarzach i zaczyna irytować. Czy partii potrzebna jest kontynuacja i to słynne doświadczenie? Czy może czas na nową energię i inne metody zarządzania, bo te stare pokryły się już solidną warstwą kurzu?

Widzisz coś nietypowego lub masz sprawę z Gorzowa?

Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.

Kto trzyma klucze do biura przy Wełnianym Rynku?

W niedzielę głosować będzie ponad sto osób - konkretnie ci, którzy nie zapomnieli o opłaceniu składek. Kameralnie, bez fleszy, ale z ogromnym znaczeniem dla układu sił w mieście. Bo to, co dzieje się w gorzowskiej KO, prędzej czy później wyleje się na sesje Rady Miasta i wpłynie na to, jak wygląda nasz lokalny krajobraz polityczny.

Najciekawsze nie jest to, kto wygra. Najciekawsze jest to, że ktoś w ogóle odważył się wystartować. Po piętnastu latach powiedzieć „sprawdzam” to w gorzowskiej polityce niemal akt odwagi. Okazuje się, że w Gorzowie łatwiej zmienić szyld na biurze niż osobę, która trzyma do niego klucze. Czy 8 marca te klucze zmienią właściciela? Zobaczymy.


Podziel się

Komentarze

Elvis
Zobacz, jak wygląda Gorzów teraz – kamera na żywo

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości