Wiadomości

Hity i kity: Klops po gorzowsku

17 stycznia 2026, 14:11, Robert Trębowicz
W nowym roku tylko pozytywnie. Zaopatrzyłem się w dużą lupę, by wypatrywać lokalnych sukcesów. Jeśli lupa nie pomoże, w planach mam mikroskop. Dołożę wszelkich starań, by dostrzec w Gorzowie oraz województwie lubuskim oazę dobrobytu!

Mikrosukcesem propagandowym jest otwarcie Miejskiego Centrum Kultury w dawnej Przemysłówce. Mieszkańcy Gorzowa, czyli sponsorzy tej najdroższej przebudowy zostali zaproszeni na 30 - 31 stycznia, by podziwiać owo cudo. Koszt dla podatnika to 49 milionów złotych. Obiekt niewątpliwie rozsławił nasze miasto w rankingach przepalania środków publicznych na bogato.

Ważne by na uroczyste otwarcie wziąć ze sobą portfele. Przydadzą się gdyż Inauguracyjne występy będą płatne. Warto pomyśleć także o własnych kanapkach oraz termosie. Altruistycznie można także zabrać dodatkowe kanapki dla radnych, by posilili się po wyczerpującym kręceniu rolek na Fejsa. 

Wizerunkowo wyszło co najmniej średnio, jakby wpływy z tego jednego dnia były miejskim być albo nie być. Osobiście odpuściłbym otwarcie nawet gdyby sam Jacek Wójcicki wysłał dyniową karetę zaprzężoną w sześć motorków żużlowych. Mam ciekawsze plany. Ale rodziny z dziećmi oraz seniorzy zapewne chętnie spędziliby ten premierowy wieczór w obiekcie, który poniekąd sfinansowali z własnych podatków. Wstyd trochę. Obiekt przepłacony na bogato, a otwarcie ze szkockim rozmachem. 

Haracz wodno - śmieciowy dla plebsu z blokowisk oficjalnie wyszedł w życie. Sonda przeprowadzona przez portal gorzowianin.com wśród mieszkańców wskazuje, że w 62 % gospodarstw domowych jest drożej. Kąpiel we własnej wannie staje się gorzowskim synonimem luksusu.

Najwidoczniej miasto wyszło z przysłowiowego założenia, że psy szczekają, a karawana wiceprezydenta Szymankiewicza jedzie dalej. Pod prąd odczuć mieszkańców. Być może nowej formule rozliczeń należy dać szanse, korygując po kilku miesiącach parametry, a przede wszystkim wprowadzając jedną zasadę dla wszystkich. Dzielnie gorzowian na lepszych (domki jednorodzinne) oraz gorszych (osiedla) to zły pomysł. Niestety, butność urzędników w siłowym forsowaniu śmieciowej rewolucji zaskakuje, co sprawie nie służy.

Wybrańcy ludu, co do zasady, w blokowiskach nie mieszkają. Podwyżka ich nie objęła. Oby owa karawana nie odbiła się radnym czkawką jako czarny karawan popularności w coraz bardziej spadających sondażach.


Podziel się

Komentarze

Elvis
Zobacz, jak wygląda Gorzów teraz – kamera na żywo

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości