Wiadomości

Mieszkaniec podarł ulotkę o śmieciach na sesji. „Zrobiliście ze mnie obywatela drugiego sortu”

10 lutego 2026, 23:15, Anna Kluwak
fot. Weronika Jaworska / esesja.tv
Na sesji Rady Miasta Gorzowa padły ostre słowa o nowym systemie opłat za śmieci. Najpierw radny Roman Sondej mówił wprost o absurdach uchwały, a później głos zabrał 80-letni mieszkaniec miasta. Na oczach radnych i prezydenta podarł ulotkę Miejskich Odpadów Komunalnych i powiedział, że władze zrobiły z niego „obywatela drugiego sortu”.

Nowy system opłat za odpady w Gorzowie obowiązuje dopiero od 1 stycznia 2026 roku, ale już pokazuje wiele absurdalnych sytuacji i budzi sprzeciw mieszkańców. Zgodnie z obowiązującymi przepisami w domach jednorodzinnych opłata wynosi 38 zł za osobę, a w blokach 12 zł za każdy zużyty metr sześcienny wody.

Miejskie Odpady Komunalne potwierdziły, że w 2026 roku opłaty naliczane są wyłącznie na podstawie historycznego zużycia wody, a faktyczny stan zamieszkania lokalu nie ma wpływu na wysokość rachunku. Spółka wskazała również, że obowiązujący system nie przewiduje możliwości składania reklamacji, korekt ani odwołań, nawet w sytuacjach takich jak śmierć właściciela, wyprowadzka czy pustostan.

Radny Sondej wskazuje na absurdy nowego systemu

Temat śmieci wrócił podczas sesji Rady Miasta Gorzowa, która odbyła się we wtorek 10 lutego. Radny Roman Sondej mówił o realnych rachunkach sięgających kilkuset złotych, zarzucał uchwale brak proporcjonalności i ostrzegał, że miasto może powtórzyć scenariusz Warszawy, gdzie po wyrokach sądów konieczny był zwrot milionów złotych. Podkreślał, że nowe zasady dzielą mieszkańców i prowadzą do narastającej frustracji.

Na sam koniec sesji na mównicy pojawił się mieszkaniec Gorzowa, który ostro skrytykował nowe zasady naliczania opłat, nazwał je „bublem prawnym” i symbolicznie podarł ulotkę Miejskich Odpadów Komunalnych, którą wcześniej otrzymał. W jego wystąpieniu padły bardzo mocne słowa.

„Jestem pierwszy raz na sesji. I nie zgadzam się”

Zenon Śliwiński podkreślał, że od 69 lat jest mieszkańcem Gorzowa, a na sesji Rady Miasta pojawił się po raz pierwszy. Jak mówił, zabiera głos w imieniu swoim oraz innych mieszkańców, którzy - jak twierdził - skarżą się na skutki nowej uchwały śmieciowej.

- Nie zgadzam się z tym, co państwo zrobiliście. To jest parodiaTa uchwała to bubel prawny. Niedopracowanie - mówił Zenon Śliwiński, mieszkaniec Gorzowa

Mieszkaniec przyniósł ze sobą wydrukowane uchwały oraz ulotkę Miejskich Odpadów Komunalnych, którą otrzymał wraz z informacją o zmianach w opłatach.

Ulotka MOK podarta na oczach prezydenta i radnych

W trakcie wystąpienia Zenon Śliwiński podarł ulotkę Miejskich Odpadów Komunalnych, mówiąc wprost, jak odbiera sposób komunikowania mieszkańcom nowych zasad. - Wiecie państwo, jak ja to odbieram? Żyłem w komunie. I to mi to przypomina.To jest propaganda - podkreślał mieszkaniec.

Zwracał uwagę, że miasto w jego ocenie nie tłumaczy uczciwie skutków uchwały, a mieszkańcy bloków zostali potraktowani gorzej niż właściciele domów jednorodzinnych.

„Wstydzę się, że jestem mieszkańcem Gorzowa. Jestem mieszkańcem drugiego sortu”

W swoim wystąpieniu mieszkaniec wielokrotnie wracał do podziału gorzowian na dwie grupy. Jak mówił, ulgi i stabilne opłaty zachowali mieszkańcy domków, a pozostali, głównie mieszkańcy bloków zostali obciążeni nowymi zasadami.

- W Gorzowie starczyło sprawiedliwości dla 17 procent mieszkańców. Tych, którzy mieszkają w domkach. Reszta została z tym sama - przyznawał.

Chwalił jednocześnie wystąpienie radnego Romana Sondeja, który wcześniej krytykował uchwałę śmieciową, podkreślając, że nie ma dla niego znaczenia przynależność partyjna, a liczy się rozsądek.

Najmocniejsze słowa padły pod koniec wystąpienia. Zenon Śliwiński mówił o poczuciu niesprawiedliwości i wykluczenia, jakie - jego zdaniem - wywołały decyzje władz miasta.

Kiedyś było: Gorzów - miasto warte zachodu. Teraz ja się wstydzę, że jestem mieszkańcem Gorzowa. Zrobiliście ze mnie obywatela drugiego sortu - podkreślał Zenon Śliwiński.

Dodał, że coraz więcej mieszkańców myśli o wyprowadzce, a młodzi ludzie opuszczają miasto.

Wystąpienie mieszkańca kilkukrotnie przerywał przewodniczący Rady Miasta Robert Surowiec, zwracając uwagę na przekroczenie regulaminowego czasu wypowiedzi i konieczność mówienia do mikrofonu, aby wystąpienie mogło zostać zaprotokołowane.

Mimo to mieszkaniec dokończył swoją wypowiedź, apelując do władz miasta o wstrzymanie i ponowne przeanalizowanie uchwały śmieciowej. - Nie idźcie tą drogą. Ona prowadzi na manowce - zakończył Gorzowianin.

Kolejny sygnał sprzeciwu wobec uchwały śmieciowej

Wystąpienie Zenona Śliwińskiego było kolejnym sygnałem społecznego sprzeciwu wobec uchwały śmieciowej, która już wcześniej była szeroko krytykowana przez część radnych. Na tej samej sesji padały wyliczenia konkretnych kwot opłat oraz zarzuty dotyczące sprawiedliwości i proporcjonalności nowych zasad.

Tym razem jednak głos zabrali nie radni, a mieszkaniec, który - jak sam podkreślał - przyszedł na sesję po raz pierwszy, bo uznał, że dalej nie da się milczeć.

Widzisz coś nietypowego albo masz sprawę z Gorzowa? Napisz, jak Ci wygodnie - Messenger, WhatsApp pod numerem tel. 45 00 66 400 albo formularz Raport na stronie. Sprawdzimy. Możesz zostać anonimowy

Podziel się

Komentarze

Elvis
Zobacz, jak wygląda Gorzów teraz – kamera na żywo

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości