Wiadomości

Śmierć właściciela nic nie zmienia, za śmieci trzeba płacić. MOK: Nie ma korekt ani odwołań

18 stycznia 2026, 22:30, Anna Kluwak
fot. Anna Kluwak
Nowy system opłat za śmieci w Gorzowie budzi sprzeciw mieszkańców. Syn zmarłej kobiety musi płacić za odpady z pustego mieszkania, a inna mieszkanka, mimo że zgłosiła babcię do odbioru śmieci w domu jednorodzinnym - płaci podwójnie. Miejskie Odpady Komunalne w Gorzowie potwierdzają, że w 2026 roku opłaty naliczane są wyłącznie na podstawie historycznego zużycia wody i nie przewidziano żadnych korekt ani odwołań, nawet w przypadku śmierci właściciela lub pustego lokalu.

Nie masz czasu czytać? Posłuchaj krótkiego podsumowania tego artykułu w formacie mp3

Nowy system opłat za odpady w Gorzowie obowiązuje dopiero od 1 stycznia 2026 roku, ale ukazuje już wiele absuradlnych sytuacji. Do redakcji gorzowianin.com zgłosili się Gorzowianie, którzy - mimo że w ich mieszkaniach nikt nie mieszka i nie powstają żadne odpady - muszą regularnie płacić za śmieci. Sprawa dotyczy zarówno lokali po zmarłych, jak i pustych mieszkań, z których lokatorzy wyprowadzili się do rodzin. Mamy odpowiedź Miejskich Odpadów Komunalnych na nasze pytania, które nie pozostawiają już żadnych złudzeń dla mieszkańców.

Mama zmarła, mieszkanie stoi puste, a opłaty są naliczane

Jedna z takich historii dotyczy pana Tadeusza. Jego mama zmarła 28 września 2025 roku i była jedyną właścicielką mieszkania przy ul. Słonecznej w Gorzowie. Lokal został opróżniony, jest niezamieszkały i wystawiony na sprzedaż przez biuro nieruchomości.

Mimo to mężczyzna otrzymał z Administracji Domów Mieszkalnych nr 5 rozliczenie, z którego wynika, że musi płacić 74,40 zł miesięcznie za odbiór odpadów. Jak podkreśla, w mieszkaniu nie zużywa się wody, nie mieszka nikt i nie są wytwarzane żadne śmieci. Opłata została jednak naliczona na podstawie danych sprzed śmierci jego mamy.

„Chciałam być uczciwa”. Efekt: Podwójna opłata za śmieci

Do redakcji zgłosiła się także mieszkanka Gorzowa, która znalazła się w innej, ale równie absurdalnej sytuacji. Jej babcia wyprowadziła się z mieszkania w bloku i zamieszkała razem z rodziną w domu jednorodzinnym. Kobieta zgłosiła babcię do systemu odbioru odpadów w nowym miejscu zamieszkania.

Efekt? W domu jednorodzinnym płaci 38 zł miesięcznie od osoby, a jednocześnie nadal naliczana jest opłata za śmieci z pustego mieszkania w bloku, na podstawie wcześniejszego zużycia wody. - Płacę podwójnie, bo chciałam być uczciwa - mówi czytelniczka.

MOK odpowiada wprost: liczy się historia, nie stan faktyczny

Po publikacji pierwszego artykułu zwróciliśmy się do Miejskie Odpady Komunalne w Gorzowie z pytaniami m.in. o to, dlaczego opłaty są naliczane również po śmierci właściciela lokalu, czy przewidziano jakiekolwiek wyjątki dla mieszkań faktycznie niezamieszkałych oraz czy możliwe jest zawieszenie lub obniżenie opłat do czasu sprzedaży lokalu. 

W odpowiedzi Miejskie Odpady Komunalne potwierdziły, że opłaty za śmieci w 2026 roku są w całości oparte na danych historycznych, a aktualna sytuacja w lokalu - śmierć właściciela, wyprowadzka czy brak mieszkańców - nie ma wpływu na naliczenie rachunku.

- System naliczania opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi opiera się na danych przekazywanych przez zarządców nieruchomości, które pochodzą z konkretnych okresów rozliczeniowych. W przypadku pierwszego półrocza 2026 roku są to dane dotyczące zużycia wody z okresu od 1 stycznia do 30 czerwca 2025 roku. Dla kolejnego półrocza podstawą będą dane z drugiej połowy 2025 roku - wyjaśnia Sandra Horowska, referent ds. promocji, informacji i edukacji w Miejskich Odpadach Komunalnych.

Jak podkreśla MOK, zmiany w liczbie mieszkańców nie wpływają na wysokość opłaty, niezależnie od przyczyny. - Jeżeli w trakcie roku doszło do zmiany liczby mieszkańców, czy to w wyniku śmierci, wyprowadzki, czy innych okoliczności, nie powoduje to zmiany naliczonej opłaty. Obowiązują dane, które zostały przyjęte do rozliczenia na dany okres - zaznacza Sandra Horowska.

Jest jeden wyjątek, ale dla wielu za późno

MOK wskazuje jeden przypadek, w którym opłata może zostać zniesiona, jednak dotyczy on wyłącznie ściśle określonego okresu. - Jeżeli lokal w drugiej połowie 2025 roku nie był zamieszkany i jednocześnie nie była w nim pobierana woda, wówczas w kolejnym okresie rozliczeniowym opłata za gospodarowanie odpadami komunalnymi nie będzie naliczana - informuje przedstawicielka MOK.

Dla wielu mieszkańców oznacza to jednak, że rachunki w 2026 roku są nieuniknione, jeśli mieszkanie było zamieszkane jeszcze w pierwszej połowie 2025 roku.

MOK: Bez odwołań i bez korekt

W swojej odpowiedzi MOK jasno wskazują również, że mieszkańcy nie mają możliwości odwołania się od naliczonych opłat. - Informacja o wysokości opłaty składana jest przez zarządcę nieruchomości. W obowiązującym systemie nie przewidziano indywidualnego rozpatrywania spraw ani korygowania już złożonych deklaracji - podkreśla Sandra Horowska.

Na koniec MOK zaznaczają, że system naliczania opłat „po wodzie” jest nowym rozwiązaniem w Gorzowie i że zgłaszane przez mieszkańców uwagi będą analizowane w przyszłości. Na dziś jednak stanowisko spółki jest jednoznaczne. W 2026 roku opłaty za śmieci naliczane są według historii zużycia wody, a nie faktycznego zamieszkania lokalu.

Widzisz coś nietypowego albo masz sprawę z Gorzowa? Napisz, jak Ci wygodnie - Messenger, WhatsApp albo formularz. Sprawdzimy. Możesz zostać anonimowy

Podziel się

Komentarze

Elvis
Zobacz, jak wygląda Gorzów teraz – kamera na żywo

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości