Nowy system opłat za odpady w Gorzowie obowiązuje dopiero od 1 stycznia 2026 roku, ale ukazuje już wiele absuradlnych sytuacji. Do redakcji gorzowianin.com zgłosili się Gorzowianie, którzy - mimo że w ich mieszkaniach nikt nie mieszka i nie powstają żadne odpady - muszą regularnie płacić za śmieci. Sprawa dotyczy zarówno lokali po zmarłych, jak i pustych mieszkań, z których lokatorzy wyprowadzili się do rodzin. Mamy odpowiedź Miejskich Odpadów Komunalnych na nasze pytania, które nie pozostawiają już żadnych złudzeń dla mieszkańców.
Jedna z takich historii dotyczy pana Tadeusza. Jego mama zmarła 28 września 2025 roku i była jedyną właścicielką mieszkania przy ul. Słonecznej w Gorzowie. Lokal został opróżniony, jest niezamieszkały i wystawiony na sprzedaż przez biuro nieruchomości.
Mimo to mężczyzna otrzymał z Administracji Domów Mieszkalnych nr 5 rozliczenie, z którego wynika, że musi płacić 74,40 zł miesięcznie za odbiór odpadów. Jak podkreśla, w mieszkaniu nie zużywa się wody, nie mieszka nikt i nie są wytwarzane żadne śmieci. Opłata została jednak naliczona na podstawie danych sprzed śmierci jego mamy.
Do redakcji zgłosiła się także mieszkanka Gorzowa, która znalazła się w innej, ale równie absurdalnej sytuacji. Jej babcia wyprowadziła się z mieszkania w bloku i zamieszkała razem z rodziną w domu jednorodzinnym. Kobieta zgłosiła babcię do systemu odbioru odpadów w nowym miejscu zamieszkania.
Efekt? W domu jednorodzinnym płaci 38 zł miesięcznie od osoby, a jednocześnie nadal naliczana jest opłata za śmieci z pustego mieszkania w bloku, na podstawie wcześniejszego zużycia wody. - Płacę podwójnie, bo chciałam być uczciwa - mówi czytelniczka.
Po publikacji pierwszego artykułu zwróciliśmy się do Miejskie Odpady Komunalne w Gorzowie z pytaniami m.in. o to, dlaczego opłaty są naliczane również po śmierci właściciela lokalu, czy przewidziano jakiekolwiek wyjątki dla mieszkań faktycznie niezamieszkałych oraz czy możliwe jest zawieszenie lub obniżenie opłat do czasu sprzedaży lokalu.
W odpowiedzi Miejskie Odpady Komunalne potwierdziły, że opłaty za śmieci w 2026 roku są w całości oparte na danych historycznych, a aktualna sytuacja w lokalu - śmierć właściciela, wyprowadzka czy brak mieszkańców - nie ma wpływu na naliczenie rachunku.
- System naliczania opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi opiera się na danych przekazywanych przez zarządców nieruchomości, które pochodzą z konkretnych okresów rozliczeniowych. W przypadku pierwszego półrocza 2026 roku są to dane dotyczące zużycia wody z okresu od 1 stycznia do 30 czerwca 2025 roku. Dla kolejnego półrocza podstawą będą dane z drugiej połowy 2025 roku - wyjaśnia Sandra Horowska, referent ds. promocji, informacji i edukacji w Miejskich Odpadach Komunalnych.
Jak podkreśla MOK, zmiany w liczbie mieszkańców nie wpływają na wysokość opłaty, niezależnie od przyczyny. - Jeżeli w trakcie roku doszło do zmiany liczby mieszkańców, czy to w wyniku śmierci, wyprowadzki, czy innych okoliczności, nie powoduje to zmiany naliczonej opłaty. Obowiązują dane, które zostały przyjęte do rozliczenia na dany okres - zaznacza Sandra Horowska.
MOK wskazuje jeden przypadek, w którym opłata może zostać zniesiona, jednak dotyczy on wyłącznie ściśle określonego okresu. - Jeżeli lokal w drugiej połowie 2025 roku nie był zamieszkany i jednocześnie nie była w nim pobierana woda, wówczas w kolejnym okresie rozliczeniowym opłata za gospodarowanie odpadami komunalnymi nie będzie naliczana - informuje przedstawicielka MOK.
Dla wielu mieszkańców oznacza to jednak, że rachunki w 2026 roku są nieuniknione, jeśli mieszkanie było zamieszkane jeszcze w pierwszej połowie 2025 roku.
W swojej odpowiedzi MOK jasno wskazują również, że mieszkańcy nie mają możliwości odwołania się od naliczonych opłat. - Informacja o wysokości opłaty składana jest przez zarządcę nieruchomości. W obowiązującym systemie nie przewidziano indywidualnego rozpatrywania spraw ani korygowania już złożonych deklaracji - podkreśla Sandra Horowska.
Na koniec MOK zaznaczają, że system naliczania opłat „po wodzie” jest nowym rozwiązaniem w Gorzowie i że zgłaszane przez mieszkańców uwagi będą analizowane w przyszłości. Na dziś jednak stanowisko spółki jest jednoznaczne. W 2026 roku opłaty za śmieci naliczane są według historii zużycia wody, a nie faktycznego zamieszkania lokalu.