Do redakcji gorzowianin.com z prośbą o interwencję zwróciła się czytelniczka Justyna, mieszkanka Kamienia Wielkiego. Jak podkreśla, rodzice od tygodni próbują zwrócić uwagę władz gminy na skutki planowanych zmian i obawiają się, że pod hasłem „reorganizacji” kryje się faktyczne wygaszanie szkoły.
Szkoła Podstawowa w Kamieniu Wielkim to obecnie 92 uczniów. Dla rodziców to nie statystyka, ale konkretne dzieci. - 92 dzieci to nie liczby. Szkoła to nasza wieś i przyszłość. Nie zamykajcie naszej szkoły - podkreślają rodzice.
Rodzice stanowczo sprzeciwiają się planom ograniczania oddziałów w szkole. Ich zdaniem to początek procesu, który w dłuższej perspektywie doprowadzi do jej zamknięcia.
- Jako rodzice dzieci uczęszczających do Szkoły Podstawowej w Kamieniu Wielkim stanowczo sprzeciwiamy się planom zamykania oddziałów i tzw. reorganizacji szkoły. Nie nazywajmy tego reorganizacją. To jest początek wygaszania naszej szkoły. Nie zgadzamy się na to - piszą mieszkańcy.
Rodzice przypominają także deklaracje składane przez burmistrz Witnicy w czasie referendum wyborczego. - W czasie referendum pani burmistrz publicznie deklarowała, że zrobi wszystko, aby pomóc naszej szkole i że jej przyszłość jest ważna dla gminy. Te słowa padały w momencie, gdy znane były już statystyki ludności. Dlatego dziś czujemy się oszukani i zlekceważeni jako rodzice i mieszkańcy - podkreślają.
Jak zaznaczają rodzice, skutki planowanych zmian najbardziej dotykają dzieci, także te najmłodsze. - Nasze dzieci, nawet te 10-letnie, bardzo przeżywają tę sytuację. Czują niepewność, stres i zagubienie. Dla nich szkoła to bezpieczeństwo, relacje i codzienna stabilność. Tego nie da się „zreorganizować” bez realnych konsekwencji dla ich psychiki - czytamy w stanowisku rodziców.
Mieszkańcy Kamienia Wielkiego nie zgadzają się również z argumentem, że szkoła nie ma przyszłości. Wskazują na planowany rozwój miejscowości. - Kamień Wielki w najbliższych pięciu latach ma realną szansę na rozwój demograficzny. Powstające osiedle jest już prawie w całości wyprzedane. Do naszej miejscowości wprowadzą się nowe rodziny z dziećmi. Tym bardziej niezrozumiałe jest osłabianie szkoły właśnie teraz - podkreślają.
Ich zdaniem likwidacja lub ograniczanie szkół wiejskich prowadzi do wyludniania wsi i odpływu młodych rodzin. Rodzice zwracają uwagę, że problem nie dotyczy wyłącznie Kamienia Wielkiego. Podobne działania planowane są również wobec szkół w Dąbroszynie i Witnicy.
- To pokazuje, że problem jest znacznie szerszy i dotyka wielu dzieci oraz rodzin w całej gminie Witnica - alarmują.
Gmina Witnica rozważa kilka wariantów reorganizacji sieci szkół. Pierwszy zakłada pozostawienie uczniów klas 1–3 w szkołach w Dąbroszynie i Kamieniu Wielkim. Starsze dzieci z Kamienia Wielkiego miałyby uczęszczać do szkoły w Dąbroszynie.
Drugi wariant przewiduje pozostawienie zerówek oraz klas 1–3 w Dąbroszynie i Kamieniu Wielkim, natomiast starsze klasy miałyby zostać przeniesione do szkoły podstawowej w Witnicy. Trzecia propozycja to przekazanie szkół mieszkańcom i przekształcenie ich w szkoły prowadzone przez stowarzyszenia.
Podczas najbliższej sesji radni mają podjąć uchwałę intencyjną w sprawie reorganizacji szkół. Swoje opinie muszą jeszcze wydać związki zawodowe oraz kurator oświaty.
Burmistrz Witnicy Agnieszka Chudziak zapewnia, że gmina nie planuje likwidacji szkół, ale musi reagować na sytuację demograficzną i finansową.
- Absolutnie nie ma mowy o zamknięciu szkoły w Dąbroszynie czy Kamieniu. Musimy jednak przeciwdziałać, demografia jest nieubłagana. W ubiegłym roku było 77 urodzeń, w tym roku, porównując styczeń do stycznia, mamy jedno urodzenie, a wcześniej było siedem - mówi w rozmowie z TVP3 Gorzów Agnieszka Chudziak, burmistrz Witnicy.
Jak dodaje, problemem są również koszty utrzymania małych placówek. - Rocznie na jednego ucznia w małej szkole gmina wydaje około 30 tys. złotych. Tymczasem państwowa subwencja wynosi około 12 tys. zł. Brakującą kwotę musi finansować gmina - podkreśla burmistrz.
Do planów reorganizacji odniósł się również ks. kan. Artur Jan Sitko, proboszcz parafii św. Mikołaja w Kostrzynie nad Odrą. - Szkoła na wsi to coś więcej niż budynek. To serce wspólnoty i fundament bezpieczeństwa dzieci. Likwidacja lub drastyczna reorganizacja szkół w Kamieniu Wielkim, Dąbroszynie czy Witnicy to uderzenie w dobro rodziny. Władza jest służbą, a najwyższym prawem winno być dobro wspólne, nie tylko rachunek ekonomiczny - podkreśla ks. kan. Artur Jan Sitko, proboszcz parafii św. Mikołaja w Kostrzynie nad Odrą.
We wtorek 3 lutego o godz. 14.00 w sali wielofunkcyjnej Regionalnego Centrum Ratownictwa w Witnicy odbędzie się Nadzwyczajna Sesja Rady Miejskiej w Witnicy. W porządku obrad zaplanowano podjęcie uchwały w sprawie zamiaru reorganizacji sieci szkół podstawowych prowadzonych przez gminę Witnica.
Rodzice apelują do wszystkich mieszkańców gminy, którzy sprzeciwiają się likwidacji lub wygaszaniu szkół, aby pojawili się na sesji. - Nie walczymy o budynek. Walczymy o dzieci i przyszłość naszych miejscowości - podkreślają.
AKTUALIZACJA
Po publikacji artykułu, do redakcji portalu gorzowianin.com zgłosili się również rodzice dzieci z Witnicy, którzy podkreślają, że "reorganizacja" ma również dotknąć Szkołę Podstawową nr 1 i nr 2 w Witnicy. Rodzice nie zgadzają się z tym planem i nie chcą zmian dla swoich dzieci.