Wiadomości

Pociągi znikały z rozkładu. Chaos na kolei w Gorzowie i okolicach

27 stycznia 2026, 18:34, Marcin Kluwak
fot. Beata Meler/ źródło: Fb/Kolej Oczami Nastawniczego
Jeszcze dzień wcześniej brak trakcji elektrycznej okazał się dla Gorzowa ratunkiem. We wtorek sytuacja odwróciła się o 180 stopni. Spalinowe pociągi Polregio zaczęły wypadać z rozkładu, a połączenia z Kostrzynem i Krzyżem zostały sparaliżowane.

Nie masz czasu czytać? Posłuchaj naszego 60-sekundowego skrótu

Poniedziałkowe problemy na kolei w zachodniej Polsce wynikały głównie z oblodzenia sieci trakcyjnej. W Gorzowie po raz pierwszy od wielu lat brak trakcji elektrycznej okazał się… wybawieniem. Podczas gdy między Szczecinem a Krzyżem oraz między Rzepinem a Poznaniem pociągi praktycznie nie kursowały, gorzowianie bez większych problemów dojeżdżali spalinowymi składami do Poznania.

Tak było w poniedziałek. We wtorek sytuacja diametralnie się zmieniła.

Tym razem zawiodły spalinowe pojazdy obsługiwane przez Polregio. Efekt był dramatyczny. Wiele pociągów w relacji Kostrzyn – Gorzów – Krzyż oraz w kierunku przeciwnym w ogóle nie wyjechało na trasy. Wtorek na torach w tej części regionu nie wyglądał dobrze.

Do rana jeszcze względnie spokojnie

Do godziny 9 wszystkie pociągi do i z Gorzowa odjeżdżały bez większych przeszkód. Problemy zaczęły narastać dopiero po porannym szczycie.

Pociąg regio z Kostrzyna zaplanowany na godzinę 9:01 w ogóle nie wyjechał. W jego miejsce uruchomiono autobusową komunikację zastępczą. Kolejny skład ruszył, ale z opóźnieniem sięgającym blisko 50 minut.

Później było już tylko gorzej.

Między 12 a 14 nie pojechał żaden pociąg

Między godziną 12 a 14 z Kostrzyna w kierunku Gorzowa i dalej Krzyża nie odjechał ani jeden pociąg uruchamiany przez Polregio. W każdym przypadku – a takich połączeń było kilka – kursy zostały odwołane na całej trasie.

Podobna sytuacja dotyczyła relacji odwrotnej. To system naczyń połączonych – skoro pociąg z Kostrzyna nie dojechał do Krzyża, nie było składu, który mógłby ruszyć z Krzyża w stronę Gorzowa.

Pasażerowie sprawdzający połączenia w Portalu Pasażera znajdowali jedynie lakoniczną informację o „awarii taboru” oraz komunikat, że danego dnia podróż odbędzie się autobusem.

Regionalny przewoźnik kolejny raz zmaga się z poważnymi brakami taborowymi. Wciąż nie jest znana realna data powrotu na trasę pociągu FPS Plus 228M. Na torach w Gorzowie nie widać także kupionych wcześniej pojemnych składów z Newagu, które miały poprawić sytuację na tej linii.

Pasażerowie planujący podróż do Krzyża lub Poznania mają na szczęście alternatywę i mogą skorzystać z pociągów Intercity. Znacznie gorsza sytuacja dotyczy jednak mieszkańców mniejszych miejscowości położonych wzdłuż linii kolejowej nr 203. Tam dziś — i najprawdopodobniej także w kolejnych dniach — trzeba liczyć się z autobusową komunikacją zastępczą.

Marcin Kluwak

Marcin Kluwak

marcin.kluwak@gorzowianin.com

Podziel się

Komentarze

Elvis
Zobacz, jak wygląda Gorzów teraz – kamera na żywo

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości