Wiadomości

Radni o darmowej komunikacji w Gorzowie. Jedni jeżdżą autem, inni chwalą kartę mieszkańca

18 stycznia 2026, 11:08, Anna Kluwak
fot. Marcin Kluwak
Darmowa komunikacja miejska w Gorzowie działa od 1 stycznia, ale sami radni korzystają z niej bardzo różnie. Radny Ireneusz Zmora przyznaje wprost, że nie ma potrzeby jeździć autobusami i tramwajami. Radny Tomasz Rafalski chwali kartę mieszkańca i zachęca do jej zakładania. Natomiast radny Maciej Buszkiewicz tłumaczy, że przy codziennych dojazdach samochód pozwala mu oszczędzić nawet godzinę dziennie.

Darmowa komunikacja miejska w Gorzowie działa od 1 stycznia roku. Jednak aby korzystać z darmowych przejazdów, trzeba posiadać kartę mieszkańca - plastikową lub w aplikacji. W teorii to rozwiązanie ma zachęcić Gorzowian do częstszego korzystania z autobusów i tramwajów. Natomiast osoby, które nie posiadają karty - w aplikacji lub plastikowej, muszą płacić 5 zł za bilet normalny oraz 2,50 zł za bilet ulgowy.

W praktyce nawet wśród samych radnych podejście do nowego systemu jest bardzo różne. Podczas rozmowy "Kończymy tydzień" w Radiu Gorzów padło wprost pytanie, czy radni sami korzystają z darmowych przejazdów i czy mają kartę mieszkańca.

Radny Zmora: Nie mam takiej potrzeby

Radny Ireneusz Zmora przyznał wprost, że nie posiada karty mieszkańca i nie korzysta z komunikacji miejskiej. - Nie mam takiej potrzeby. Nie korzystam z komunikacji miejskiej. Wiele mieszkańców Gorzowa porusza się po mieście własnym środkiem transportu, samochodami. Ja również, dlatego nie korzystam z karty mieszkańca - mówił w Radiu Gorzów Ireneusz Zmora, radny Koalicji Obywatelskiej.

Jednocześnie zaznaczył, że sama karta mieszkańca nie powinna ograniczać się wyłącznie do darmowych przejazdów. - To nie powinna być tylko karta związana z bezpłatnymi przejazdami. Mogłaby dawać inne korzyści, na przykład zniżki w punktach usługowych czy gastronomicznych - przyznał.

Radny Rafalski: Karta mieszkańca to nie tylko legitymowanie się w autobusach

Następnie głos zabrał radny Tomasz Rafalski, który mówił bardzo pozytywnie o karcie mieszkańca i aplikacji. - Ja jestem szczęśliwym posiadaczem takiej karty, a w zasadzie aplikacji i kodów. Karty fizycznej jeszcze nie odebrałem, ani dla siebie, ani dla syna, ale zrobię to. I trzeba powiedzieć tutaj parę ciepłych słów o tej aplikacji. Zachęcam zresztą kolegę radnego [Zmorę] do założenia tej aplikacji, bo ona nie jest tylko do legitymowania się w autobusach - podkreślał. mówił Tomasz Rafalski, radny Prawa i Sprawiedliwości.

Podkreślał, że karta mieszkańca nie służy wyłącznie do darmowych przejazdów. - To nie jest aplikacja tylko do legitymowania się w autobusach. To jest nieźle rozbudowane kompendium wiedzy o mieście, o tym, co się dzieje, gdzie można dostać zniżkę, czy w wydarzeniach, czy w informacjach - zaznaczał.

Rafalski zachęcał także innych mieszkańców do korzystania z aplikacji. - Żyjemy coraz bardziej w cyfrowym świecie. MObywatel jest z nami od dawna, recepty również, więc pora na takie miejskie, regionalne zmiany, które oceniam bardzo pozytywnie - mówił radny Rafalski.

Radny Buszkiewicz: Samochodem oszczędzam nawet godzinę dziennie

Znacznie szerzej o własnych doświadczeniach mówił radny Maciej Buszkiewicz. Przyznał, że kartę mieszkańca posiada w aplikacji i ocenia ją pozytywnie, ale na co dzień wybiera samochód.

- Z mojej ulicy Dąbroszyńskiej, do pierwszego przystanku w tym czasie już prawie dojadę samochodem do pracy.  W moim przypadku dojazd komunikacją zajmuje około 45–50 minut w jedną stronę. Samochodem jest szybciej. Jadąc autem oszczędzam nawet godzinę dziennie w dwie strony. Przy takich różnicach czasowych trudno zrezygnować z auta -  mówił w radiowej rozmowie Maciej Buszkiewicz, radny Gorzów Plus.

Radny zaznaczył, że to nie jest krytyka samej komunikacji miejskiej, ale kwestia realiów. - To nie świadczy źle o komunikacji miejskiej. Po prostu w moim przypadku tramwaj i autobus potrzebują więcej czasu, żeby dojechać z jednego końca miasta na drugi - tłumaczył.

Jednocześnie przyznał, że karta mieszkańca i darmowe przejazdy przydają się okazjonalnie. - Zdarza mi się wracać czy jechać komunikacją miejską. Wtedy karta bardzo się przydaje, bo nie muszę kasować biletu - mówił Buszkiewicz.

Darmowa komunikacja to nie wszystko

Wypowiedzi radnych pokazują, że darmowa komunikacja miejska i karta mieszkańca są oceniane pozytywnie jako narzędzia, ale nie zawsze wygrywają z codziennymi realiami, zwłaszcza gdy kluczowy jest czas dojazdu.

Dla części osób samochód nadal pozostaje najszybszym środkiem transportu. Dla innych karta mieszkańca to wygodna aplikacja i dostęp do usług miejskich, z których korzystają wtedy, gdy jest to po prostu opłacalne czasowo.


Podziel się

Komentarze

Elvis
Zobacz, jak wygląda Gorzów teraz – kamera na żywo

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości