Wiadomości

„Totalny absurd i opłata za nic”. Płacą za śmieci, choć nikt tam nie mieszka

16 stycznia 2026, 13:10, Anna Kluwak
fot. Marcin Kluwak
Mieszkańcy Gorzowa coraz głośniej mówią, że nowy system opłat za odpady jest niesprawiedliwy i absurdalny. Syn zmarłej kobiety musi płacić za śmieci z pustego mieszkania wystawionego na sprzedaż, a inna mieszkanka - mimo że zgłosiła babcię do odbioru odpadów w swoim domu - płaci podwójnie, bo chciała być uczciwa.

Od 1 stycznia 2026 roku w Gorzowie obowiązuje nowy system opłat za odbiór odpadów. Miał być prostszy i sprawiedliwszy, a już w pierwszych tygodniach budzi ogromne emocje. Do redakcji gorzowianin.com zgłosił się mieszkaniec miasta, który po śmierci mamy musi płacić za śmieci z pustego mieszkania, w którym od miesięcy nikt nie mieszka i nie produkuje żadnych odpadów.

Mama zmarła, mieszkanie stoi puste. „74,40 zł co miesiąc. Za śmieci, których nikt nie produkuje”

Mama pana Tadeusza zmarła 28 września 2025 roku. Była jedyną właścicielką mieszkania przy ul. Słonecznej w Gorzowie. Lokal został opróżniony i wystawiony na sprzedaż przez biuro nieruchomości. Od tego czasu mieszkanie stoi puste.

Mimo to mężczyzna otrzymał z Administracji Domów Mieszkalnych nr 5 informację, że musi płacić 74,40 zł miesięcznie za odbiór odpadów. Do 30 czerwca 2026 roku daje to łącznie 446,40 zł.

- Problem o cenach za odpady komunalne MOK. Moja mama zmarła we wrześniu 2025 roku, była jedyną właścicielką mieszkania przy ul. Słonecznej. MOK wymusza na ADM zapłatę 74,40 zł miesięcznie za śmieci z niezamieszkałego lokalu, który jest wystawiony na sprzedaż. Do 30 czerwca 2026 roku to 446,40 zł do zapłaty za pracę, która nie będzie wykonana - mówi pan Tadeusz, mieszkaniec Gorzowa.

Jak podkreśla, w mieszkaniu nie mieszka nikt, nie zużywa się tam wody, nie powstają żadne odpady. Mimo to opłata została naliczona i nie ma możliwości jej uniknięcia.

Nowy system śmieciowy. Liczy się woda sprzed roku, nie to, czy ktoś mieszka

Od 1 stycznia 2026 roku w Gorzowie zmienił się system naliczania opłat za śmieci. W zabudowie wielorodzinnej opłata zależy od zużycia wody, a nie od liczby osób. Kluczowe jest jednak to, że nie liczy się aktualne zużycie, tylko dane historyczne.

Opłata obliczana jest na podstawie średniego zużycia wody z okresu od stycznia do czerwca 2025 roku. Stawka wynosi 12 zł za każdy metr sześcienny wody.

To właśnie ten mechanizm sprawił, że opłata została naliczona również za puste mieszkanie.

ADM rozkłada ręce. „Tak każe uchwała, nie mamy wyjścia”

Administracja Domów Mieszkalnych nr 5 nie ukrywa, że problem wynika wprost z obowiązujących przepisów. - Kontaktował się z nami jeden z mieszkańców, który poinformował, że jego mama zmarła we wrześniu. Lokal stoi pusty i został zgłoszony do sprzedaży. Zgodnie z uchwałą Rady Miasta, która weszła w życie od 1 stycznia 2026 roku, mamy obowiązek złożyć deklarację do Miejskich Odpadów Komunalnych na podstawie danych historycznych z pierwszego półrocza 2025 roku - wyjaśnia Damian Madaliński, kierownik ADM nr 5.

-  W tym okresie mama mężczyzny normalnie mieszkała w lokalu i korzystała z wody, dlatego opłata za śmieci została naliczona. Wysłaliśmy zapytanie do Miejskich Odpadów Komunalnych, czy możliwe jest złożenie reklamacji albo wyzerowanie opłaty w takiej sytuacji - dodaje Madaliński.

Na razie ADM nie ma żadnych narzędzi, by samodzielnie skorygować naliczoną opłatę.

„Chciałam być uczciwa. Teraz płacę podwójnie za śmieci”

Do redakcji zgłosiła się także inna mieszkanka Gorzowa, która również padła ofiarą nowego systemu. - Mam puste mieszkanie, w którym aktualnie nikt nie mieszka. Wcześniej mieszkała tam moja babcia, ale teraz przeprowadziła się do mnie, do domu jednorodzinnego. Chcąc być uczciwa, zgłosiłam ją do odbioru odpadów u siebie. Teraz płacę podwójnie za śmieci, bo opłata jest naliczana także za puste mieszkanie - opowiada czytelniczka.

W jej przypadku sytuacja jest o tyle absurdalna, że w domu jednorodzinnym obowiązuje stawka 38 zł miesięcznie od osoby, a w mieszkaniu w bloku naliczana jest dodatkowa opłata na podstawie dawnego zużycia wody.

Zapytaliśmy MOK o absurdy systemu. Czekamy na odpowiedź

Zwróciliśmy się do Miejskich Odpadów Komunalnych w Gorzowie z prośbą o komentarz i zadaliśmy pięć konkretnych pytań. Pytaliśmy między innymi o to, dlaczego opłaty są naliczane również po śmierci właściciela lokalu, czy przewidziano jakiekolwiek wyjątki dla mieszkań faktycznie niezamieszkałych oraz czy możliwe jest zawieszenie lub obniżenie opłat do czasu sprzedaży lokalu. Do momentu publikacji artykułu nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

Nowy system obowiązuje dopiero od dwóch tygodni, a już pokazuje, że w praktyce może prowadzić do sytuacji, które mieszkańcy określają wprost jako niesprawiedliwe i absurdalne. I to dopiero początek.

AKTUALIZACJA

Po publikacji artykułu otrzymaliśmy odpowiedź z MOK. W odpowiedzi na pytania redakcji Miejskie Odpady Komunalne w Gorzowie potwierdziły, że opłaty za gospodarowanie odpadami w 2026 roku naliczane są wyłącznie na podstawie danych historycznych dotyczących zużycia wody.

Opłata za pierwsze półrocze 2026 roku liczona jest według zużycia wody z okresu od stycznia do czerwca 2025 roku, a za drugie półrocze - na podstawie danych z lipca-grudnia 2025 roku. MOK podkreśla, że zmiana liczby mieszkańców, także w wyniku śmierci lub wyprowadzki, nie powoduje zmiany wysokości opłaty.

- Jeżeli aktualnie zmieniła się liczba mieszkańców, opłata nie ulega zmianie - przekazała Sandra Horowska, referent ds. promocji, informacji i edukacji w MOK. Jednocześnie spółka informuje, że nie ma możliwości indywidualnego rozpatrywania spraw ani korygowania złożonych deklaracji, ponieważ informacje o wysokości opłat przekazywane są przez zarządców budynków.


Podziel się

Komentarze

Elvis
Zobacz, jak wygląda Gorzów teraz – kamera na żywo

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości