Wiadomości

Na hulajnogach wpadają z impetem na jezdnię. Może dojść do tragedii

27 września 2022, 11:11
Hulajnogi pojawiają się wszędzie. Na drogach, chodnikach, w parkach oraz w strefie zamieszkania. Pół biedy, jeśli prowadzi ją osoba odpowiedzialna, znająca przepisy i zdająca sobie konsekwencje ze swoich czynów. Problem, gdy na hulajnogę wsiada kilkuletnie dziecko i wręcz szarżuje na osiedlowych drogach. Bo według przepisów może…

Taka sytuacja ma miejsce coraz częściej. Na wielu osiedlach wybudowane są nowe chodniki i drogi, brakuje natomiast miejsc, gdzie najmłodsi mogliby bez przeszkód, a co najważniejsze bezpiecznie wyszaleć się na rowerze, czy hulajnodze. Jeden skatepark na całe miasto sprawy nie załatwi. Dlatego wręcz wyskakujące zza pojazdu kilkuletnie dziecko na hulajnodze, to widok dość powszedni. Problem został zauważony przez kierowców na osiedlu Europejskim. Tam takie nieodpowiedzialne zachowanie najmłodszych, to codzienność.

- Prośba do rodziców o zwrócenie uwagi swoim pociechom, aby z impetem nie wyjeżdżały na hulajnogach zza samochodów pod koła pojazdów, ja rozumiem, że osiedle, i strefa szczególnej uwagi oraz mała prędkość aut to podstawa. Niemniej jednak oprócz prawa istnieje również prawo fizyki, niestety z tym prawem dziecko na jednośladzie nie wygra. Później będzie płacz i problemy - czytamy na grupie prowadzonej przez mieszkańców Osiedla Europejskiego w Gorzowie. 

Przepisy mówią wyraźnie, że w tzw. strefie zamieszkania można poruszać się z maksymalną prędkością do 20 kilometrów na godzinę i to pieszy (czyli i osoba na hulajnodze) ma tutaj bezwzględne pierwszeństwo. Jedna z osób na wspomnianej wcześniej grupie przytoczyła nawet postanowienie Izby Karnej Sądu Najwyższego w tej sprawie:

Fakt, że pieszy w „strefa zamieszkania” ma pierwszeństwo, nie uzasadnia, że może on bez uwzględnienia innych uczestników ruchu zmieniać tor ruchu. W strefie zamieszkania poruszają się pojazdy i pieszy powinien zachować ostrożność. Pierwszeństwo pieszego w strefie zamieszkania ma na celu jego ochronę, jednak nie zwalnia go od zachowania zasad ostrożności.

Ale to wciąż tylko przepisy, czy też orzeczenia, które nie zastąpią logicznego myślenia na drodze i przewidywania konsekwencji swoich działań. Tym bardziej że liczba wypadków z udziałem użytkowników hulajnóg tylko wzrasta. Przez pierwsze siedem miesięcy roku, dzieci i młodzież kierujący hulajnogami elektrycznymi spowodowali 85 wypadków i kolizji, byli też uczestnikami 171 takich kraks. Wciąż brakuje obowiązku jeżdżenia w kasku i ochraniaczach, szczególnie przez nieletnich.

Lekarze nie mają wątpliwości, że hulajnoga jest jednym z najbardziej niebezpiecznych środków do przemieszczania się. Najczęściej spotykane obrażenia po wypadkach na hulajnodze to urazy rąk i nóg, żeber oraz głowy - w tym z utratą przytomności, a do tego połamane nosy, wybite zęby, połamane kości czaszki, żuchwy i oczodoły.

Przepisy mówią, że w strefie zamieszkania pieszy korzysta z całej szerokości drogi i ma pierwszeństwo przed pojazdem. To my, prowadząc pojazd na osiedlu, musimy spodziewać się, że zza każdego pojazdu, czy budynku w każdej chwili może „wyskoczyć” pieszy, czy dziecko beztrosko jadące hulajnogą. Pozostaje nam więc baczniej patrzyć na drogę, ale też zgłaszać wnioski do budżetów obywatelskich i budować wokół rozrastajacych się osiedli miejsca, gdzie dzieci mogłyby bezpiecznie się bawić. 

Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas na Google News
Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia? Coś Cię denerwuje? Nagrałeś film lub zrobiłeś zdjęcie? Daj nam znać!
tel. +48 450 066 400
Wyślij nam wiadomość poprzez Messengera lub WhatsAppa

Podziel się

Komentarze

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości