• Dziś /1°
  • Jutro 11°/1°
Wiadomości

Czytelnik: Smród taki, że nie można okna otworzyć

30 sierpnia 2022, 21:51
Końcówka sierpnia w Gorzowie, a raczej w okolicach to tradycyjne wyrzucanie obornika na pobliskie pola. Z tego powodu w Gorzowie śmierdzi niesamowicie. Do tego stopnia, że na Manhattanie nie można otworzyć okna, bo smród wdziera się do mieszkań.

To nic nowego, ani nic nadzwyczajnego, że po żniwach, właściciele okolicznych pól, znajdujących się na obrzeżach Gorzowa nawożą swoje pola. Dzieje się tak z reguły po żniwach, kiedy to rolnicy orzą ziemię i później ją użyźniają. Wszystko po to, aby młode rośliny miały pożywkę do wzrostu. Bez nawożenia, na lekkich glebach trudno wyprodukować odpowiednią ilość produktów. Dlatego w drugiej połowie sierpnia rolnicy masowo wywożą gnój na swoje pola, a że zapach nie jest przyjemny, to wystarczy wiatr wiejący w stronę miasta i mamy taką sytuację, jak dzisiaj.

O bardzo mocno wyczuwalnym, przykrym zapachu, szczególnie w północno-wschodniej części Gorzowa napisał na portalu społecznościowym jeden z naszych czytelników:

Ludzie kurcze co jest nie tak z tym miastem... Temat walącego kupą Gorzowa jest dość powszechny. No ja jestem w stanie w jakimś stopniu zrozumieć potrzeby nawożenia pól i nie raz już zaiwaniało po mieście, ale aktualnie na Manhattanie można się porzygać od intensywnego smrodu. Byłem w wielu miejscach w Polsce i nigdy nie napotkałem takiego smrodu jak w Gorzowie. I nie śmieszą mnie komentarze mówiące, że trochę wiejskich zapachów przeszkadza mieszczuchom - bo większości dzieciństwa spędziłem na wsi i naprawdę tamten smród nie był tak uciążliwy, jak ten w Gorzowie. Nie można nic z tym zrobić? Czy aby na pewno jest to nawożenie spełniające normy? Skoro sąsiad może wezwać policję, bo mu inny sąsiad przeszkadza głośną muzyką to czy można zgłosić to, że przeszkadza mi smród uniemożliwiający wyjście z domu - pisze w grupie na FB Wojtek. 

Problemem nie jest samo rozrzucanie obornika, ale fakt, że rolnicy nie pokrywają go od razu ziemią. Żeby rozsypany na polu nawóz nie zaczął śmierdzieć, należy przykryć go ziemią w ciągu 48 godzin. Wielu rolników tego nie robi, co może wiązać się z konsekwencjami. Za niewłaściwe nawożenie rolnik może zapłacić grzywnę.

To jednak nie jest takie proste, ponieważ przesłanką konieczną do ukarania rolnika jest stwarzanie przez jego działania zagrożenia dla zdrowia ludzi, zwierząt lub środowiska. Jeśli zagrożenia tego nie stwierdzi się, a kontrola została wszczęta jedynie z powodu uciążliwego dla otoczenia zapachu, organy mają ograniczoną możliwość sankcjonowania rolnika. Organ nie może zakazać wywożenia obornika i gnojówki na pole. Jeżeli otoczenie daje znać o uciążliwości zapachu, rolnik powinien jednak być świadomy z możliwości skierowania przeciwko niemu przez sąsiadów środków cywilnych. Osoby z sąsiedztwa mogą żądać zaniechania immisji (powodowania odoru), które stanowią naruszenie ich praw zgodnie z art. 140-154 k.c. (źródło: agroredakcja.pl)

Co więcej, Ministerstwo Środowiska w walce z uciążliwościami zapachowymi już w marcu 2019 roku przygotowało projekt ustawy odorowej. Spotkał się on jednak z wieloma krytycznymi głosami. Ustawa określa minimalne odległości dla przedsięwzięć rolniczych, które związane są z przykrym zapachem, od konkretnych obiektów. Zanim jednak powstanie, smród nadal będzie się roznosił.


Podziel się

Komentarze

Elvis
Zobacz nową kamerę na żywo z Gorzowa

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości