Wiadomości

Sklep w Gorzowie zbankrutował. Klienci zostali bez pieniędzy i towaru

15 sierpnia 2022, 11:35
Tyle zostało ze sklepu meblowego w budynku przy ulicy Kombatantów w Gorzowie. żródło: facebook
Czy to zaplanowane oszustwo, czy zwykły pech? Tego szybko się nie dowiemy, ale pewne, jest, kilkadziesiąt osób z Gorzowa straciło swoje pieniądze i nigdy nie zobaczy zamówionego towaru. Nigdy z tego sklepu, który z dnia na dzień przestał istnieć.

Zniknął profil na Facebooku, zniknęły też profile np. w Google, aby oburzeni klienci nie mogli nigdzie publicznie wyrazić swojej opinii na temat sklepu. Zamknięte jest też biuro przy ulicy Kombatantów w Gorzowie, gdzie prowadzona była ostatnio działalność gospodarcza. 

Sklep, który od początku swojego istnienia znajdował się w kompleksie handlowym przy ulicy Myśliborskiej (tuż obok stadionu piłkarskiego), swoją działalność prowadził od 2017 roku. Tak przynajmniej wynika ze wpisu do Centralnej Ewidencji Działalności Gospodarczej. Klientów było sporo, ceny były dość atrakcyjne, przedsiębiorcy z Gorzowa reklamowali swoje usługi w różnych miejscach - także na naszym portalu internetowym. Nic nie zapowiadało nagłego zakończenia działalności. Co prawda zdarzały się opóźnienia - czy to w płatnościach, czy to w realizacjach zamówień, ale meble do klientów docierały. Do teraz. Na początku sierpnia wszyscy ci, którzy wpłacili większa lub mniejszą zaliczkę i zdecydowali się zakupić meble w tym sklepie, otrzymali pismo od właścicielki, którego treść prezentujemy poniżej:

Szanowni Państwo,

Z przykrością zmuszona jestem poinformować Państwa, że z uwagi na problemy finansowe utraciłam zdolność do bieżącego pokrywania kosztów prowadzonej działalności i w dniu 05.08.2022 r. zakończyłam prowadzenie działalności gospodarczej [tutaj znajduje się nazwa firmy]. Wobec powyższego informuję, że nie posiadam środków na zwrot wpłaconych przez Państwa zadatków i zaliczek.

Równocześnie wskazuję, że w dniu 05.08.2022, złożony został wniosek o ogłoszenie mojej upadłości. Państwa roszczenia zostały wskazane we wniosku o ogłoszenie upadłości i po jej ogłoszeniu syndyk wezwie Państwa do ich zgłoszenia w toku postępowania upadłościowego. W ramach postępowania upadłościowego zostanie sprzedany mój majątek w postaci nieruchomość i środków trwałych, a podziałem środków zajmie się syndyk.

- Proceder trwał wg różnych osób od marca sierpnia 2022, kiedy firma została zamknięta. Część osób dostało list informujący o tzw. upadłości, a większa część nie dostała żadnej informacji. Ludzie z Gorzowa, a także z całej Polski wpłacali zaliczki, cale kwoty na zakup mebli, które nigdy nie zostały dostarczone. Klienci tegoż sklepu stracili 700 zł, a niektórzy nawet 15.000zł, a właściciel nie poczuwa się do zwrotu wpłaconej gotówki. W ten procederze ucierpieli nie tylko klienci sklepów, ale także dostawcy oraz kierownictwo Wartala, gdzie nie zostały opłacone rachunki - pisze w wiadomosci do naszej redakcji pan Marcin, jeden z pokrzywdzonych. 

Po otrzymaniu informacji o likwidacji działalności gospodarczej oraz złożenia wniosku o upadłość konsumencką przez właścicielkę sklepu, w ludziach, którzy zostali bez pieniędzy i bez towaru wręcz się zagotowało. Szybko na Facebooku pojawiła się grupa skupiająca wszystkich klientów tego sklepu, którzy nie zdążyli odebrać swoich mebli. Grupa jest dostępna dla wszystkich i ma na celu przede wszystkim informowanie o toczących się postępowaniach i sposobach na odzyskanie wpłaconych pieniędzy. Wiele osób twierdzi, że padli ofiarą oszustwa i to na dodatek bardzo dokładnie zaplanowanego. Pokrzywdzeni klienci opisują w sieci swoje dotychczasowe doświadczenia ze sklepem przy ulicy Myśliborskiej. 

30.05.2022 zamówiliśmy z mężem w sklepie [...] sofę Rimini 3F i fotel od producenta MP Nidzica i wpłaciliśmy całą kwotę. Termin realizacji minął 01.08 br. Po tym terminie na nasze zapytania co się dzieje z dostawą, oszust zwodził i kłamał, że wszystko jest o.k., tylko trzeba poczekać, bo przywieźli inny kolor tapicerki, niż był w zamówieniu. Później bajeczki o problemach z przewoźnikiem, itd.
Też zostałem oszukany przez tych [...] na 2300 zł. Myślę ze ten sklep nawet nie zbierał się realizować "zamówienie" Druga rzecz, na którą warto zwrócić uwagę - proponowana cena. Ona jest na moich produktach o 150 zł poniżej rynkowej, i taka obniżka niby była promocja. No i trzecie ich styl "odpowiedzi" na maila kiedy trzeba było po 14 razy przypominać o wysyłce. Mój wniosek celem sklepu było oszukaństwo od początku.
Mnie ten facet oszukał na 3900 zł. Jeszcze dwa tygodnie temu odebrał telefon. Zwodził mnie na czas, że jeszcze moich krzeseł nie ma. Powiedział, że wszystko się wyjaśni na początku sierpnia. I się wyjaśniło. Dobrze wiedział, co facet robi. Z premedytacją oszukiwał ludzi.
Złożyli zamówienie u producenta kilka dni po moim zamówieniu. Dostali proformę do opłacenia, nie opłacili, więc na tym skończył się kontakt z producentem. Mimo to przez kolejne 3 miesiące sklep utrzymywał, że zamówienie jest w toku, że meble już wyprodukowane, że czekają na transport itp. Jakby tego było mało, w pewny momencie wysłali mi sfałszowaną konwersację z pracownikiem producenta, w którym pracownik potwierdza wersję sklepu, przeprasza za opóźnienia itp. Pracownik producenta potwierdził mi, że e-maile są sfabrykowane, adres email zmieniony, żebym ja nie mógł na niego nic napisać, numer telefonu usunięty. Od początku działali z zamiarem oszustwa.

To tylko kilka z kilkudziesięciu wpisów pokrzywdzonych klientów sklepu. Oczywiście same wpisy na portalu społecznościowym niewiele wniosą, więc wiele osób zdecydowało się złożyć doniesienie o oszustwie na najbliższy komisariat policji.

-  Mamy 15 zgłoszeń, prowadzimy  czynności  pod kątem  oszustwa - mówiła w rozmowie z portalem gorzowianin.com Magdalena Ziętek z Komendy Miejskiej Policji w Gorzowie. 

Do sądu w Gorzowie Wielkopolskim wpłynął też wniosek o ogłoszenie upadłości konsumenckiej osoby, na którą zarejestrowana była działalność gospodarcza. W ten sposób rozpoczyna się długotrwały proces uwalniania od długów osoby, która w nie popadła. Wiele osób, które wpłaciły pieniądze za zamówione meble liczy, że złożony wniosek o upadłość pozwoli im odzyskać, chociaż część swoich pieniędzy. Tak się stanie, gdy sąd postanowi uwzględnić wniosek o upadłość (co nie jest wcale obligatoryjne) oraz gdy majątek dłużnika na to pozwoli. Sąd wezwie wierzycieli upadłego do zgłaszania wierzytelności w terminie trzydziestu dni od dnia obwieszczenia postanowienia o ogłoszeniu upadłości w Rejestrze. To ważny termin, o którym muszą pamiętać wszyscy pokrzywdzeni przez ten sklep. 

Po likwidacji majątku dłużnika syndyk przygotowuje plan spłaty wierzytelności, czyli z pieniędzy uzyskanych ze sprzedaży tego, co posiada dłużnik, spłacane są długi. I na to właśnie liczą ci, którzy wpłacili zaliczki w tym sklepie. Postępowanie upadłościowe wobec osoby fizycznej (tak jak w tym przypadku) może trwać od kilku do nawet kilkunastu miesięcy. Majątek, który uda się spieniężyć, jest przeznaczany na spłatę długów, natomiast pozostała część zobowiązań jest umarzana.

Od redakcji: Nazwa sklepu i dane osobowe jej właściciela można znaleźć w sieci. Z uwagi na obowiązujące w Polsce prawo nie podajemy do publicznej wiadomości tych danych. Jeżeli jesteście Państwo pokrzywdzeni przez tę firmę, ponizej znajduje się link do wspomnianej wcześniej grupy na Facebooku: 

https://www.facebook.com/groups/817862332930275

Subskrybuj "Gorzowianin.com" na Google News
Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia? Może widziałeś wypadek? Nagrałeś film lub zrobiłeś zdjęcie? Coś Cię denerwuje? Daj nam znać!
tel. +48 450 066 400

Podziel się

Komentarze

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości