Wiadomości

Mieszkańcy Gorzowa tracili oszczędności z konta. Banki nie chciały zwrócić pieniędzy

28 lipca 2022, 13:36
zdjęcie poglądowe
Miejski Rzecznik Konsumentów w Gorzowie podkreśla, że tylko w tym roku wpłynęło do niego ponad 20 zgłoszeń od osób, które straciły ze swoich kont oszczędności. Jednak powiadomione o tej sytuacji banki, odmawiały zwrotu pieniędzy. O całej sprawie został powiadomiony Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który postawił zarzuty wobec 5 banków.

Mieszkańcy Gorzowa wielokrotnie padali ofiarami oszustów, a z ich kont znikały pieniądze o czym portal gorzowianin.com informował za każdym razem. Oszuści uzyskiwali dostęp do danych uwierzytelniających i wyprowadzali z konta pieniądze – były to kwoty od kilku tysięcy do nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych. Poszkodowane osoby zwracały się do swoich banków i zgłaszały zniknięcie pieniędzy z konta, jednak banki odmawiały swoim klientom zwrotu pieniędzy z nieautoryzowanych transakcji.

- W tej sprawie do Miejskiego Rzecznika Konsumentów w Gorzowie, zarówno w ubiegłym, jak i w bieżącym roku wpłynęło ponad 20 zgłoszeń. Udokumentowane straty w poszczególnych przypadkach sięgały ponad 30 tys. zł. Akta spraw zostały przekazane do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który postawił zarzuty wobec 5 banków, czekamy na kolejne – komentuje Tomasz Gierczak, Miejski Rzecznik Konsumentów w Gorzowie.

Jak się okazało, Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów postawił zarzuty 5 bankom - dotyczą bezprawnej odmowy zwrotu kwoty nieautoryzowanych transakcji i wprowadzania konsumentów w błąd w odpowiedziach na reklamacje. UOKiK postawił zarzuty naruszenia zbiorowych interesów konsumentów: BNP Paribas Bank Polska, Bankowi Millennium, mBankowi, Credit Agricole Bank Polska oraz Santander Bank Polska. Ale to nie koniec sprawy. Urząd prowadzi też postępowania wyjaśniające wobec 13 kolejnych banków. Wszystkim grozi kara do 10 proc. obrotów.

- Zgodnie z prawem na banku spoczywa odpowiedzialność dochowania szczególnej staranności w zakresie przechowywania i ochrony środków pieniężnych. Bank musi zwrócić konsumentowi pieniądze, chyba że podejrzewa oszustwo z jego strony i zawiadomił o tym organy ścigania. Niestety banki najczęściej ograniczają się do bezrefleksyjnego wykonywania operacji i nie poczuwają się do odpowiedzialności, mimo że czujność mogłaby wzbudzić już sama analiza transakcji na wczesnym etapie, np. z uwagi na nietypowe kwoty, walutę, dokonane w krótkim czasie po zmianie danych lub kanałów dostępowych - tłumaczy Tomasz Chróstny, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów

UOKiK przedstawia historię 72-letniej kobiety, która straciła z konta swoje 30-letnie oszczędności. - Oszust uzyskał dostęp do danych uwierzytelniających i wyprowadził z konta emerytki 170 tys. zł oszczędności oraz zaciągnął kredyt na 80 tys. zł. Bank bezrefleksyjnie zmienił walutę i przelał pieniądze za granicę, doliczając do każdego przelewu opłatę za szybkość realizacji oraz udzielił wysokiej pożyczki osobie, która ma niską emeryturę, a w całej dotychczasowej historii konta preferowała bezpieczne inwestycje. bank nie zareagował nawet wtedy, gdy oszust podszywający się pod emerytkę zmienił jej stan cywilny z mężatki na wdowę. A zrobił to po to, by nie była potrzebna zgoda męża do zaciągnięcia kredytu. Mimo obowiązującego w UE prawa bank nie zwrócił środków poszkodowanej. Winą za zaistniałą sytuację obarczył samą emerytkę – czytamy w informacji przesłanej przez UOKiK.

Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas na Google News
Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia? Coś Cię denerwuje? Nagrałeś film lub zrobiłeś zdjęcie? Daj nam znać!
tel. +48 450 066 400
Wyślij nam wiadomość poprzez Messengera lub WhatsAppa

Podziel się

Komentarze

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości