Zielone światło dla Polregio?

27 października 2021, 19:54, Robert Trębowicz
Robert Trębowicz, Ekonomista, specjalista ds. kolei. Twórca Forum Interesów Komunikacyjnych Gorzowa.
Szukając odpowiedzi na pytanie "co dolega lubuskim kolejom", na zaproszenie dyrektor zielonogórskiego zakładu Polregio Marzeny Skubiszyńskiej udałem się z wizytą na południe.

Po drodze czujnym okiem zlustrowałem (stare) nowe "tłuczki" SN82, które przy bliższym poznaniu okazały się wygodnym taborem. Jak na swój wiek... Duży "plus" za komfortowe siedzenia. Szkoda tylko, że pojazdy nie są większe. By spojrzeć na zagadnienie kolejowych perturbacji w szerszej perspektywie, uważnie wsłuchiwałem się w głosy spotkanych kolejarzy z Polregio. W przeważającej mierze to fajni ludzie, z zaangażowaniem wykonujący niełatwe obowiązki. 

Z przysłowiową "duszą na ramieniu" przekroczyłem drzwi kwatery głównej lubuskiego Polregio. Jajkami z okien nie rzucano, czego obawiałem się po niektórych felietonach…  Atmosfera w firmie zaskoczyła pozytywną energią pracujących tam osób. Dla gorzowianina sfrustrowanego opóźnionymi co jakiś czas pociągami to pozytywny sygnał, że nikt po nocach nie psuje tam na złość naszych szynobusów... Mało tego. Robią wszystko, co w ich mocy, by często wiekowy już tabor mógł wyjechać na tory. Oczywiście nie jest różowo. Problemów, które wymagają uwagi, jest trochę…

Przechodząc do konkretów, na które czekacie: Niebawem odczujemy znaczącą poprawę. Na przełomie roku 2021/22 na tory powrócą trzy wyłączone z eksploatacji zespoły SA139 "Link". Powróci także najnowszy SA95 "Impuls", który ucierpiał podczas kolizji z pojazdem w Motylewie. Równolegle, celem doraźnego wzmocnienia floty, Polregio podejmuje działania, by czasowo pozyskać dwuczłonowe spalinowe zespoły trakcyjne. Najprawdopodobniej na torach pojawi się także "taborowa niespodzianka". Nie będę jednak rozwijał tego wątku, by nie zepsuć niespodzianki… Plany Polregio w regionie to również pojazdy dwutrakcyjne, czyli wyposażone w silnik spalinowy oraz pantografy do jazdy pod siecią trakcyjną. W lubuskich warunkach to tabor idealny. Jazda na silniku spalinowym na odcinkach zelektryfikowanych (Krzyż - Poznań) jest nieekologiczna oraz problematyczna eksploatacyjnie. 

Z południowej stolicy wróciłem spokojniejszy. Przekonałem się na własne oczy, że team Polregio robi co może, by odwołania/opóźnienia pociągów były zjawiskiem incydentalnym, nie zaś przykrą codziennością gorzowian. Mam nadzieję, że niebawem wszyscy odczujemy pozytywne zmiany. Niestety, pewnych problemów technicznych nie przeskoczymy.  Lubuski tabor to dwadzieścia pojazdów spalinowych licznych krótkich serii, które bywały konstruowane "na szybko", pod doraźne zapotrzebowanie rynku. Nawet najlepszy serwis nie zagwarantuje, iż konstrukcja "daleka od doskonałości" będzie bezawaryjna. Pamiętajmy również, że znaczna część lubuskiej floty swoje kilometry już wyjeździła…

Wierzę, że marszałek Elżbieta Anna Polak - samorządowy gospodarz regionu, na miarę możliwości finansowych województwa robi co może dla lubuskiej kolei.  W grudniu 2020 roku wzmocniła tabor dwoma trójczłonowymi Impulsami SA95 (36WEhd). To zauważalna poprawa, chociaż potrzeby regionu są dużo większe. Gdyby oba pojazdy doposażyć w pantografy do zasilania z sieci trakcyjnej (była taka propozycja producenta), zapewne zyskałyby na niezawodności. Dodatkowe zasilanie z sieci to także techniczna możliwość dłuższych relacji. Do Wrocławia, Kołobrzegu, Świnoujścia… W ramach przedłużania obiegów to potencjalny temat do rozmów z sąsiednimi województwami. Potrzeby to nie tylko tabor, to także nowe połączenia. Również na północy województwa.

Jako Lubuszanin mam nadzieję, że nasze województwo to nie tylko kraina nowoczesnych technologii, ale także przyjaznej kolei.  Dobra współpraca obu instytucji to spokojna podróż dla pasażerów…

 

 


Podziel się


Komentarze


Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości